Nasza recenzja

Torino

SONAR to kolejny ważny zespół na polskiej scenie elektronicznej, tak prężnie przecież działającej. Półtora roku po debiutanckich Pętlach, skręcających w stronę trip hopu, formacja powraca z mocno tanecznym i słonecznym albumem, którego nazwa nie jest przypadkowa, wszak został nagrany we włoskim Turynie.

Torino powstawało w skąpanej w złocistym blasku Italii. To tam wokalistka Lena Osińska i odpowiedzialny za warstwę muzyczną Łukasz Stachurko (połowa duetu Rysy) spędzali beztroski czas przeplatany pracą w studio, przenosząc na dźwięki chłonięty przez siebie niezwykły klimat tego miejsca. Koncertowo i instrumentalnie tę główną parę kreacyjną wspomagają Rafał Dutkiewicz i Artur Bogusławski, a za finalne, analogowe brzmienie płyty odpowiada Michał „Eprom” Baj.

Materiał składa się z jedenastu numerów, które przy przesłuchiwaniu można podzielić na trzy swoiste kategorie. Pierwsza z nich, moim zdaniem najsilniejsza i najbardziej wyrazista, to ta, w której mieszczą się piosenki z polskimi tekstami. Sprawcami tych naprawdę świetnych, fajnie się klejących liryków w naszym ojczystym języku są Mateusz Holak, Wanda Berger i Arek Sitarz (Ras). Pięknie wybrzmiewają „Lżej” czy singlowy „Odkrywam”, ciekawą propozycję stanowi też nieco bardziej rozbudowany „Nie słuchaj”.

Drugą grupę stanowią utwory anglojęzyczne, za których warstwę liryczną odpowiedzialna jest Lena Osińska. Tutaj moimi faworytami są pulsująco-hipnotyzujący „Lost & Found” i aż kipiący zmysłowością „Lie Still”, ale warto też zwrócić uwagę na „Hidden Garden”, czy trochę bardziej klubowo-imprezowe „Waitin’”. Trzeci sort to wszelkie „featy”, czyli kawałki nagrane razem z zaproszonymi gośćmi. Wyróżnia się kooperacja z Holakiem w świetnie bujającym, muśniętym hip hopowym sznytem „Obok”, ale też przyjemny śpiew Milesa Bonny’ego w „Face the Sun” oraz typowo amerykańskie rapowanie Squaira Blaqa wniosły interesujący pierwiastek do całości.

Na Torino wszystko się zgadza. Lena Osińska uwodzi aksamitnym głosem, a posklejane sample od razu wpadają w ucho. Ten krążek brzmi bardzo lekko. Jego tworzenie podobno poszło autorom szybko i przyjemnie, a tę swobodę i naturalność faktycznie słychać w każdej nucie. To takie łapanie niezapomnianych, wakacyjnych chwil. Dajmy się temu ponieść, wszak na zewnątrz robi się coraz cieplej.

Tracklista:
1. Listen Up
2. Face the Sun feat. Miles Bonny
3. Lost & Found
4. Hidden Garden
5. Obok feat. Holak
6. Lżej
7. Odkrywam
8. Waitin’
9. Nie Słuchaj
10. Simple feat. Squair Blaq
11. Lie Still

Komentarze: