Stany skupienia

Gitarzysta, wokalista, kompozytor, aktor – ilość projektów w których udziela się Michał Szczerbiec jest bardzo długa. Zafascynowany brzmieniem gitarowym lat 60 – tych, przygotował solowy album studyjny zatytułowany „Stany skupienia”. Na krążku znajdziemy aż dwadzieścia utworów, których główną siłą jest świetne brzmienie gitarowe.

W każdym utworze słychać ogromną inspirację takimi legendami, jak: Mark Knopfler, Eric Clapton, czy Gary Moore, a wymagający fingerstyle („Niewidzialny mur”) i świetny slide („Stany skupienia”) skutecznie urozmaicają i udoskonalają zaprezentowaną muzykę. Pod względem kompozycyjnym „Stany skupienia” zasługują na ogromne brawa – momentami można odnieść wrażenie, że sama wersja instrumentalna wystarczyłaby słuchaczowi by w pełni delektować się pięknem muzyki. Album wzbogacony jest całą masą, naprawdę przyjemnych gitarowych solówek (jak choćby „Crazy” i „Szachy”), ale nie zapominajmy także o innych instrumentach, bez których trudno wyobrazić sobie to wydawnictwo – saksofon, który zaznaczył swoją obecność w piosence „Życzenie”, ale i perkusja, bas, klawisze, które mimo, że słyszane gdzieś w oddali, subtelne, to potęgują świetny klimat płynący z albumu.

No właśnie… bo zdecydowanie gorzej wygląda już kwestia wokalu Michała. Co prawda po „Bluesie do nieskończoności” można pełni nadziei odtwarzać kolejne utwory, jednak z upływem czasu (a zaznaczam, 20 utworów, to przeszło 80 minut muzyki) wokal zaczyna być coraz bardziej męczący – najzwyczajniej na świecie jest zbyt monotonny jak na tak obszerne wydawnictwo, zauważalny jest brak zmiany tempa, zabawy głosem, szaleńczości, która chwytała by za serce. I tutaj należy się zastanowić, jaki cel miało wydawanie albumu z taką liczbą utworów, oczywiście rozumiem autora, który chciał się podzielić z fanami wszystkim tym co udało mu się stworzyć, jednak zdecydowanie lepiej sprawdzają się wydawnictwa zawierające zdecydowanie mniejszą liczbę kompozycji. Jeszcze raz zaznaczę – „Stany skupienia” pod względem instrumentalnym stoją na najwyższym poziomie, a jedyne czego brakuje do pełni szczęścia to bardziej wyrazisty i przede wszystkim zmieniający nastroje wokal. Nie mniej, warto posłuchać i obserwować dalszą działalność tego bardzo utalentowanego muzyka.

Lista utworów
1. Blues do nieskończoności
2. Stany skupienia
3. Feeling fine
4. In my arms
5. Prawo przyciągania
6. Bilet ulgowy
7. Manekin
8. Seria fortunnych zdarzeń
9. Życzenie
10. Pióra
11. Crazy
12. Ołowiany żołnierz
13. Rainbow blues
14. Wciąż ten sam
15. Ciężko wytłumaczyć
16. Dziurawe serce
17. Niewidzialny mur
18. Szachy
19. Serce na tacy
20. The Secret

Komentarze: