Nasza recenzja

Moonrise

MOONRISE - taki oto tytuł nosi debiutancki album jednego z najbardziej utalentowanych jazzmanów młodego pokolenia w Polsce - Roberta Szewczugi. Ten niezwykle uzdolniony oraz ceniony już kompozytor i basista, zaoferował nam tutaj zestaw 10 niezwykle klimatycznych, inteligentnie zaaranżowanych i perfekcyjnie wykonanych kompozycji spod znaku jazzu, bluesa, a nawet i instrumentalnego popu...

Album  ten powstał pod szyldem "Robert Szewczuga Trio", którego to szeregi, oprócz grającego na basie samego założyciela zespołu, zasilają również Michał Rorat (instrumenty klawiszowe) i Paweł Dobrowolski (perkusja). Jednak na tym lista artystów biorących udział przy powstawaniu tego projektu się nie kończy, gdyż w pracy tej wsparli ich tu także liczni goście w osobach Apostolisa Anthimosa (gitara elektryczna), Ghostmana (wokal), Jarka Krużołka (wokal), Krzysztofa Maciejowskiego (skrzypce) oraz Dawida Broszczakowskiego (instrumenty klawiszowe). Ci muzycy stworzyli tu wspólnie bardzo klimatyczny, emocjonalny i wypełniony pięknymi dźwiękami świat płyty "Moonrise"...

... a świat ten tworzą zarówno łagodne, klimatyczne i metafizyczne w swym charakterze ballady, jak i też mocniejsze, energiczniejsze, bardziej żywiołowe, a nawet i taneczne numery. Inteligentne aranże, pokaźna dawka jazzowej improwizacji oraz perfekcja instrumentalnego warsztatu - oto co wypełnia blisko godzinne spotkanie z tą muzyką, która odpręża, relaksuje i fascynują swoją księżycową naturą... Nie można tu nie wspomnieć również o kilku wokalnych propozycjach na tej płycie, które za sprawą głosów Ghostmana i Jarka Krużołka, idealnie wpasowały się w klimat i charakter tego albumu.

Świetne, niezwykle klimatyczne, ze wszech miar jazzowe "Intro" z udziałem Krzysztofa Maciejewskego i  jego pięknych skrzypiec;  improwizacyjna, ekspresyjna i perfekcyjnie zagrana na trzy instrumenty kompozycja pt. "New-old"; bluesowo-jazzowo-rockowy, niezwykle wysmakowany pod kątem aranżacyjnym i pięknie tu wykonany numer pt. "Apo" z genialnym, gościnnym, gitarowym udziałem Apostolisa Anthimosa; refleksyjna, metafizyczna i odprężająca ballada jazzowa pt. "Victoria"; czy też oferująca sobą inteligentny mariaż jazzu i ambitnego popu kompozycja pt. "The Middle of Nothing" ze świetną wokalną partią Jarka Krużołka  - oto tylko kilka z bardzo intrygujących i udanych propozycji, jakie to oferuje nam sobą ta płyta.

Debiutancki album Roberta Szewczugi, to potwierdzenie jego wielkiego talentu, perfekcyjnego warsztatu i bardzo interesującego spojrzenia na współczesną jazzową muzykę. Spojrzenia, łączącego w sobie to co klasyczne, z tym co na wskroś nowoczesne, nie zamykające się w sztywnych gatunkowych granicach i otwarte na inne muzyczne nurty. Płyta "Moonrise" to także niezwykła porcja muzycznych emocji, które oddają zawarte tu dźwięki i słowa, jak i też przepiękna, księżycowa okładka tego albumu. To bardzo udany debiut - oby tak dalej!

Lista utworów:

1. Intro (Landing) feat. Krzysztof Maciejowski
2. 13
3. New-Old
4. ....
5. Apo feat. Apostolis Anthimos
6. Salseson
7. Victoria
8. The Middle of Nothing feat. Jarek Krużołek
9. Bachllada
10. Trip + Outro feat. Ghostman

Komentarze: