Mind Pollution

Im bardziej skomplikowanym staje się nasz świat na każdym gruncie, od polityki, poprzez obyczajowość, a na sztuce z muzyką na czele skończywszy..., tym bardziej tęsknię za tym co proste, naturalne, nie silące się na nowatorstwo i spektakularność za wszelką cenę. Na szczęście nie jestem odosobniony w tym toku myślenia, czego najlepszym dowodem jest debiutancki album formacji The Heavy Cloud pt. "Mind Pollution"! Album, oferujący sobą ciekawe połączenie rocka, metalu, punku, grunge i bluesa w bardzo przyjemną, dość klasyczną i prostą, ale przy tym jak najbardziej udaną muzyczną całość!

Płyta ta powstała w najlepszy z możliwych sposobów, czyli to co miało stanowić początkowo krótką EP-kę, przemieniło się podczas nagrywania "na setkę" w pełnowymiarowych album z ośmioma kompozycjami. I tę naturalność, lekkość, brak popularnej "spinki" słychać na tym krążku, który porywa nas swoimi prostymi liniami melodycznymi, intryguje surowym brzmieniem oraz ciekawym, przyjemnym, czasami rockowym, czasami stricte punkowym, wokalem. Jest tu wyraziście, dość różnorodnie brzmieniowo, czasami bardziej ostro, czasami nieco łagodniej, za każdym razem jednak niezwykle interesująco, co jest zasługą tak talentu i warsztatu tych muzyków, jak i ich umiejętności balansowania na granicach gatunków, które tutaj zupełnie pomiędzy sobą się zacierają.

Mocne gitarowe riffy, energiczne bębny, przestrzenny i rytmiczny bas oraz dopełniający tej porcji dźwięków silny wokal - oto co oferuje nam tu sobą warszawskie trio w osobach Wojciecha Ziemby, Piotra Podgórskiego i Bartosza Kanaka. A całość ta opiera się na prostych, sprawdzonych i znanych nam doskonale instrumentalnych i aranżacyjnych motywach, które niezmiennie brzmią wciąż bardzo dobrze. Czegóż bowiem trzeba więcej, aniżeli ciekawie brzmiącej linii melodycznej, mocnego i wpadającego w ucho refrenu, solidnej męskiego wokalu oraz dobrego, inteligentnego, opowiadającego  "o czymś" tekstu...? Otóż niczego, i ta płyta dobitnie potwierdza tę prawdę, dając nam właśnie to wszystko, o czym mowa w powyższym zdaniu!

  Album otwiera bardzo energiczny, żywiołowy, mocny w swym charakterze i opatrzony ostrym, punkowym refrenem kawałek pt. "Sun Goes Down".

Po nim mamy okazję wysłuchać równie przebojowego, choć już zdecydowanie łagodniejszego w swym klimacie, a przy tym mocno gitarowego i klasycznie rockowego numeru pt. "Our Best Time", wprawiającego nas swoimi dźwiękami w bardzo przyjemny nastrój.

Z kolei kompozycja numer trzy na tej płycie - "Fire Inside", zabiera nas do świata metafizycznej, z lekka onirycznej i bardzo klimatycznej rockowej ballady, której przestrzenne dźwięki i podobnej natury wokal, na długo pozostają w naszej pamięci...

Następna propozycja od The Heavy Cloud nosi tytuł "Faithless" i powraca swoim brzmieniem ponownie do mocniejszego, gitarowego i bardzo grunge'owego grania, w którego to otoczeniu świetnie prezentuje się warstwa wokalna w wydaniu Wojtka Ziemby.

Dalej mamy numer pt. "My Path", czyli klasyczny, rockowy kawałek z przyjemną i melodyjną zwrotką oraz mocnym uderzeniem w refrenie.

Natomiast kompozycja pt. "No Turning Back", stanowi sobą bardzo przebojowy, ciekawie zaaranżowany, niezwykle rytmiczny i łatwo zapamiętywalny rockowy kawałek w bardzo solidnym, warsztatowym wydaniu instrumentalnym.

Przedostatnia propozycja nosi tytuł "As One" i oferuje nam ona sobą świetną porcję energicznej, rockowej muzyki w gitarowo-perkusyjnym wydaniu, z intrygującą niespodzianką wokalną w refrenie! 

Album wieńczy zaś przyjemny, dobrze zagrany, mocny rockowy kawałek pt. "On The Outside", raz jeszcze odwołujący się do najlepszej klasyki rocka!

Debiutancki album The Heavy Cloud, należy uznać za ciekawy, intrygujący, przyjemny i warty poznania przez każdego fana mocniejszego, około rockowego grania. Znajdziemy tu bowiem klasykę tego gatunku, podaną nam w bardzo solidnej, inteligentnej i efektownej formie, tak pod kątem kompozycyjnym, aranżacyjnym i warsztatowym. Płyty "Mind Pollution" słucha się z wielką przyjemnością, ciekawością i zaangażowaniem w każdy z owych ośmiu numerów na niej zawartych, co stanowi chyba najlepszą rekomendację do sięgnięcia po ten krążek. Wypada się zatem tylko cieszyć, iż takie zespoły powstają w naszym kraju, nagrywają takie albumy i przypominają nam nimi to, że prosta rockowa muzyka jest najlepsza i najpiękniejsza - zawsze i niezmiennie!

Lista utworów:

1. Sun Goes Down
2. Our Best Time
3. Fire Inside
4. Faithless
5. My Path
6. No Turning Back
7. As One
8. On The Outside

Komentarze: