Nasza recenzja

Odpoczno

Co może wyjść, gdy czwórka osób związanych z Łodzią weźmie na warsztat obery pochodzące z regionu Opoczna? Odpowiedź jest jedna – znakomita debiutancka płyta kapeli Odpoczno. Jazzowo-rockowe wariacje przemycające pierwiastek tradycji do nowoczesności.

Łódzki kwartet zafascynowany muzyką ludową spojrzał na nią przez pryzmat tego, co w muzyce dzieje się obecnie – jazzu, rocka i elektroniki. Połączenie tyleż fascynujące, co ryzykowne, natomiast temu zespołowi wspaniale udało się to zrobić. Nie sposób odżegnać się od porównań do Kapeli Ze Wsi Warszawa, która to rozpoczęła tę swego rodzaju rewolucję, jeśli chodzi o folk, a Odpoczno na swój własny, zwariowany sposób kontynuuje tę próbę odnalezienia własnej tożsamości na gruncie tradycji.

Muzyka ta charakteryzuje się skomplikowanymi, nietypowymi strukturami rytmicznymi i zróżnicowaną dynamiką. Spokojniejsze momenty zdarzają się rzadko, jak chociażby prowadzona przez skrzypce melancholijna melodia w „Piejo Koguci”, dominują natomiast dzikie i szalone improwizacje, wszak oberek to taniec zawierający potężny ładunek energetyczny, wręcz transowy. Trudno wyliczyć i wymienić wszystkie smaczki, które artyści wyciągnęli na tym albumie jak asy z rękawa, ale bardzo zapadła mi w pamięć perkusja nadająca prawie hiphopowy rytm w „Rapowym” i wklejony fragment męskiego głosu. Ach, jak te skrzypce hulają z elektronicznymi wstawkami, by całość kończyć odgłosami ulewy. Mistrzostwo!

Skrzypek Marcin Lorenc i śpiewająca oraz grająca na basach Joanna Gancarczyk stanowią trzon zespołu najbardziej oddający oblicze tradycji. Oszczędne jeśli chodzi o ilość tekstu wokalizy doskonale komponują się z całością i co prawda bywają odważne, ale na pewno nie przesłaniają stricte muzycznych wariacji. Wydaje się, że za rockowe naleciałości odpowiada głównie Piotr Gwadera grający na perkusji, a właściwie na jej okrojonej wersji (dżaz – werbel, talerz, centrala),  wszak na co dzień występuję w grupie L.Stadt, natomiast jazzowe naleciałości to sprawka przede wszystkim gitarzysty Marka Kądzieli. Całość dopełnił producent Paweł Cieślak, który okraszając wszystko brokatem nowoczesnej elektroniki sprawił, że Odpoczno pomimo powiązań z muzyką ludową jest jak świeży powiew wiatru na polskiej scenie.

Tracklista:
1. Kowboj W Kalinie
2. Jedziemy
3. Od Ksyty
4. Piejo Koguci
5. Rapowy
6. Oj Prawda
7. Wesoły
8. Jadę Ja Se
9. Dekarski
10. Jedna Noga W Odrzywole

Komentarze: