Nasza recenzja

Beats & Pieces

Pytanie za 100 punktów? - kto spośród polskich artystów mógłby porwać się na połączenie jazzu, hip-hopu, elektronicznego brzmienia i coraz popularniejszej muzyki rytmicznej tzw. Nu jazzu w jedną spójną całość..? Oczywiście, pierwszą myślą jaka przychodzi nad do głowy w tej kwestii, jest osoba Michała Urbaniaka! Tak - to właśnie ten genialny jazzowy kompozytor,  skrzypek i saksofonista zaoferował nam fonograficzny projekt pod nazwą "Beats & Pieces", czyli płytę różnorodną, odważną i ze wszech muzycznie eksperymentalną!

Mistrz - czyli Michał Urbaniak, zaprosił do pracy nad tą płytą wielu również uznanych i wielce utalentowanych młodych artystów, m.in.  GrubSon, O.S.T.R., Marek Pędziwiatr, Andy Ninvalle, Michael Patches Stewart, którzy to stworzyli tu wspólnie nowy skład koncertowego projektu pod nazwą Urbanator Days, którego to ideą jest łączenie najrozmaitszych muzycznych gatunków w jedną całość, jak i też stanowienie pomostu pomiędzy muzycznymi pokoleniami. I dokładnie tak też ma się rzecz z tym albumem, który z jednej strony pozwala młodym twórcom, tak polskim, jak i zagranicznym, zetknąć się z geniuszem Michała Urbaniaka i pracować z nim ramię w ramię w pocie czoła, z drugiej zaś ukazuje piękno, moc i wielkość muzyki, którą mogą tworzyć tak bardzo różne i wydawałoby się niepołączalne gatunku, jak jazz i i hip-hop!

Piękne dźwięki skrzypiec, subtelna nuta saksofonu, intrygujące partie na trąbce po jednej stronie, po drugiej zaś ciekawie bity, efektowne sample i nowoczesna elektronika - oto muzyczna twarz tej płyty, którą wypełniają intrygujące kompozycje - często znane i popularne dzieła Michała Urbaniaka w zupełnie nowej odsłonie, ich nietuzinkowe aranżacje oraz wokal, zarówno w klasycznej formie, jak i też w postaci charakternego rapu. Niektórym z tych utworów bliżej do jazzu, innym do popu, a jeszcze innym do klasycznej hip-hopowej formy, choć w każdym przypadku konwencje te wzajemnie się tu ze sobą przeplatają, mieszają i uzupełniają, dając nam bardzo spektakularny efekt w finale. Efekt, czasami energiczniejszy, czasami nieco bardziej stonowany, ale zawsze bardzo ciekawy, przyjemny dla ucha i ukazujący piękno muzyki o wielu twarzach.

Bardzo intrygujące i fajne jest to, iż w zasadzie każda z 12 kompozycji na tym albumie, jest na swój sposób inna, oferująca odmienne spojrzenie na muzykę i oparta na różnych środkach wyrazu.

I tak oto chociażby otwierający tę płytę utwór pt. "Love Don't Grow On Trees" zaprasza nas sobą do świata przyjemnego wokalu, delikatnych, łagodnych rytmów oraz perfekcyjnej aranżacji w anturażu  R'n'B...

Z kolei kompozycja pt. "I Wanna Know Your Name", skłania się już w stronę klasycznego, wyrazistego i klimatycznego hip-hopu, przy jednoczesnym udziale znakomitego wokalu Marka Pędziwiatra i przepięknych saksofonowych partii Michała Urbaniaka.

Samą kwintesencję polskiego rapu, odnajdziemy natomiast w świetnie zaaranżowanym, pięknie zagranym i opatrzonym znakomitym tekstem numerze pt. "J.a.z.z.", z wielce efektownym, gościnnym udziałem O.S.T.R.

Jeśli zaś szukamy nowoczesnego jazzu, tak w warstwie instrumentalnej, jak i wokalnej, to dostarczy nam go fantastyczny utwór "Wasabi Vibe", który wpada do naszej głowy i za nic nie chce jej opuścić:)

Kolejny godny zauważenie eksperyment kompozycyjno-aranżacyjny, to z pewnością numer pt. "High Horse", oferujący nam sobą jazz, Nu jazz. muzykę electro, R'n'B, a nawet i elementy reggae, w spektakularnym wydaniu instrumentalno-wokalnym!

I na koniec nie sposób nie wyróżnić tu także kompozycji o tytule "Burning Circuits", czyli znakomitą i efektowną porcję muzycznej energii, żywiołowości, optymizmu, tak w wydaniu wokalnym, jak i instrumentalnym, m.in. w postaci wspaniałych, trąbkowych solówek, choć to jednak elektroniczne bity królują w tym kawałku!

"Beats & Pieces" to bez wątpienia artystyczny majstersztyk pod każdym względem - począwszy od kompozycji, poprzez ich aranże i wykonanie, a na inteligentnych tekstach i emocjach z nich płynących, skończywszy. To eksperyment, który powiódł się tu w 100%, oferując nam sobą nietuzinkowe, intrygujące i dopracowane pod każdym względem muzyczne danie z absolutnie najwyższej półki. Słuchanie tej płyty daje nam przyjemność, radość i potężny zastrzyk pozytywnej energii, która udzielała się także muzykom tworzącym ten projekt, co po prostu tutaj słychać i czuć. Mistrz i młodzi pretendenci do tego miana dali tu wielki popis swoich twórczych talentów, a tym samym piękną i znakomitą płytę!

Lista utworów:

1. Love Don't Grow On Trees
2. Sunshine
3. I Wanna Know Your Name
4. Capitan
5. J.a.z.z.
6. Wasabi Vibe
7. Tao
8. Play Lotto Kids
9. High Horse
10. P. Lex
11. Faster Baby
12. Burning Circuits

Komentarze: