Nasza recenzja

Scars

Ilan Bluestone - jedna z największych nadziei współczesnej sceny klubowej, oferuje nam oto swój debiutancki album! Po licznych i cieszących się ogromną popularnością singlach, gościnnych udziałach w projektach innych artystów oraz koncertach na największych scenach całego świata, przyszedł czas na premierę długo zapowiadanej płyty Brytyjczyka, która to nosi tytuł "Scars" i oferuje nam sobą zestaw 15 intrygujący kompozycji spod znaku łagodnego trance z domieszką chilloutu...

Na płycie tej znajdziemy zarówno znane i wielce lubiane już singlowe przeboju Ilana - m.in. "Another Lover" i "Frozen Ground", jak również całą gamę zupełnie nowych propozycji. Na albumie ty nie mogło zabraknąć także wielu znakomitych gości, by wystarczy wspomnieć choćby takie tuzy klubowej sceny, jak Maor Levi, Sunny Lax, czy też Giuseppe De Luc. To z ich pomocą Ilan Bluestone stworzył tutaj niezwykle klimatyczną, przyjemną i w zdecydowanej mierze łagodną w swej muzycznej warstwie płytę, która to nas sobą odpręża, relaksuje i przenosi do świata zabawy i chilloutu...

Dobrą zabawę przy słuchaniu tego albumu zapewniają nam tu wpadające w ucho i bardzo przebojowe linie melodyczne, chwytliwe refreny, miejscami bardzo wyraziste i mocne bity, jak i też udane partie wokalne. To muzyka tańca, popowych refrenów i elektronicznego brzmienia w tej bardziej łagodnej, klubowej formie, która przekłada się automatycznie na wielką porcję pozytywnej energii, jaką to niesie sobą ponad godzinne spotkanie z tą płytą. I można chyba pokusić się tu o stwierdzenie, iż mamy tu do czynienia  z najbardziej ciekawym i intrygującym przedstawicielem tego klubowego nurtu na współczesnej scenie, o czym świadczy ten album i zawarte na nim utwory, poddane niejednokrotnie mistrzowskim aranżom.

Co warto szczególnie wyróżnić na tej płycie...? W mej ocenie z pewnością tych oto kilka znakomitych propozycji: metafizyczne, ubrane w przestrzenne dźwięki i świetnie zaśpiewane tytułowe "Scars"; kolejno wielce energiczne, taneczne i tętniące rytmem "Everybody" w wydaniu Ilana i Maor Levi; dalej oparte na intrygującym, orientalnym motywie dźwiękowym oraz bardzo inteligentnie zaaranżowane "Guru"; czy też chociażby wyrazisty i zarazem klasyczny w ujęciu muzyki trance kawałek pod intrygujący tytułem "43+86=129"... Ponadto nie sposób nie wspomnieć tu również o doskonale znanym nam już przebojowym i mocno popowym singlu pt. "Another Lover" z gościnnym udziałem formacji Koven, jak i też o łagodnym, delikatnym, odprężającym swoją muzyczną ścieżką numerze pt. "Eclipse", który zarazem wieńczy sobą tę płytę.

Debiutancka płyta Ilan Bluestone'a, z pewnością spełnia pokładane w niej oczekiwania, jak i też raz jeszcze potwierdza wielki talent tego młodego, brytyjskiego artysty. To intrygujący, przyjemny, sprawnie zrealizowany i dość różnorodny w swej warstwie album, którego to poznawanie sprawia wielką frajdę! Tym samym też płyta "Scars" stanowi idealną propozycję na najbliższe lato i nadchodzący czas wakacji, które przy dźwiękach tej muzyki, będą tylko i wyłącznie udane! Dla fanów łagodniejszej odsłony muzyki trance - pozycja jak najbardziej obowiązkowa!

Lista utworów:

1. Scars
2. Frozen Ground
3. Everybody
4. Rival
5. Noa
6. Guru
7. Let Me Know
8. Will We Remain?
9. I Believe
10. 43+86=129'
11. Not Alone
12. Cosmic Feeling
13. Another Lover
14. Blue Angel
15. Eclipse

Komentarze: