Nasza recenzja

Metamorphosis

Sławomir Uniatowski już w wieku 13 lat przejawiał ponad przeciętne umiejętności muzyczne – pisał teksty i komponował swoje pierwsze piosenki, które następnie wykonywał ze swoim zespołem w toruńskich klubach. Dużą popularność zdobył w 2005 roku dzięki występowi w popularnym programie talent show Idol, w którym ostatecznie zajął drugie miejsce. Od tego momentu muzyk uczestniczył w przeróżnych projektach, wydał kilka singli, jednak dopiero teraz przyszło mu zaprezentować światu swój debiutancki album studyjny „Metamorphosis”.

Krążek zawiera trzynaście utworów wykonywanych zarówno w języku angielskim, jak i polskim – autorami tekstów prócz samego wokalisty są także: Tomasz Organek, Janusz Onufrowicz i Michał Zabłocki. Płyta za sprawą „Tell Me Who You Are” rozpoczyna się niezwykle jazzowo – wyrazisty saksofon i trąbki, a także subtelne klawisze i melodyjny refren tworzą bardzo przyjemny kawałek nadający się idealnie do kameralnych występów. Dalej otrzymujemy sporą ilość klimatycznych, nostalgicznych utworów, z stosunkowo oszczędnym, lecz bardzo nastrojowym podkładem muzycznym i wychodzącym na pierwszy plan, niskim głosem Sławka Uniatowskiego („Someone Somehow”, „I Give it All to You”, „What I’ve Become”).

Album wraz z każdym kolejnym utworem staje się coraz bardziej dynamiczny i żywiołowy, w „I Want More” usłyszmy świetną solówkę fortepianową, z kolei „Everytime I Need You” raczy nas wybijającą rytm, pulsującą perkusją, która przez cały czas trzyma słuchacza w charakterystycznym napięciu. Niski głos wokalisty często porównywany do samego Franka Sinatry jest główną siłą tego krążka, lekka chrypa, słyszalna charyzma i przede wszystkim oryginalność stają się znakiem rozpoznawczym „Metamorphosis”. Zupełnie niezrozumiały jest dla mnie wybór singla promującego wydawnictwo, którym został utwór „Honolulu” – moim zdaniem najgorsza kompozycja z tego krążka – nudny tekst i irytujący refren potrafią zrazić do siebie słuchacza. Co ciekawe pozostałe kompozycje wykonywane w języku polskim brzmią już zupełnie inaczej, a głos Sławka Uniatowskiego wydaje się brzmieć w nich jeszcze potężniej. Na wyróżnienie zasługuje w szczególności kompozycja „Blisko” w której przyjemne dla ucha gitary, klawisze i subtelne bębny tworzą świetny podkład dla wyśpiewywanych, romantycznych słów – oby utwór został wybrany na kolejny singiel, bo potencjał jest bez wątpienia duży.

Długo musieliśmy czekać na debiutancki krążek Sławka Uniatowskiego, jednak fani nie powinni być zawiedzeni – być może to czas odegrał tu jedną z decydujących ról, gdyż autorowi nie można odmówić dojrzałości i pomysłu na swój debiut.

Lista utworów
1. Tell Me Who You Are
2. Someone Somehow
3. Honolulu
4. I Give it All to You
5. Blisko
6. I Want More
7. What I’ve Become
8. Everytime I Need You
9. Just a Hint
10. Każdemu wolno kochać
11. I Know
12. We Are Stars
13. 5 rano

Komentarze: