Nasza recenzja

Wildness

W tym roku mija dwadzieścia lat od wydania debiutanckiego albumu kapeli Snow Patrol. To szmat czasu, który na wspomnianą grupę wpłynął dosyć negatywnie. Z frapującego, zadziornego i perspektywicznego zespołu, muzycy z każdym kolejnym albumem coraz bardziej pchają się do marnego i komercyjnego grania. Wygląda to tak, jakby chcieli się podporządkować i spodobać ogromnym tłumom słuchaczy, jednak brak w tym wszystkim pomysłu i naturalności.

Miało się to zmienić za sprawą wydanego w tym roku, pierwszego od siedmiu lat krążka „Wildness”. Sugeruje to już sam tytuł, jednak tej zadziorności niestety nie słychać ani w zaprezentowanej muzyce, ani tekstach… Przyznam, że po usłyszeniu otwierającego wydawnictwo utworu „Life On Earth” moje nadzieje na otrzymanie bardzo udanego albumu diametralnie wzrosły! Akustyczny numer z prostymi, lecz klimatycznymi dźwiękami gitary i emocjonalnym refrenem jest idealnym rozpoczęciem, intrygującym i wciągającym słuchacza do przyjemnej, muzycznej uczty. Również i „Don’t Give In” z mocno zachrypniętym, wręcz czarującym śpiewem Gary'ego Lightbody może powodować pozytywne ciarki na ciele, a wyśpiewywane w refrenie słowa „Give All, That you got on the soul” brzmią bardzo emocjonalnie i motywująco.

Im dalej w las tym ciemniej i zdecydowanie gorzej.  Podobać może się jeszcze jedynie ballada z nastrojowym podkładem fortepianowym („What If This Is All The Love You Ever Get?”, która w emocjonalny sposób opowiada o problemach i życiowych rozterkach, a wielokrotnie powtarzany refren będący tytułem kompozycji daje słuchaczowi czas do rozmyślenia o swoim życiu.  I na tym ten album mógłby się zakończyć. Niestety muzycy przygotowali jeszcze aż siedem piosenek – banalne i przesłodzone „Heal Me”, „A Youth Written In Fire” i „Life And Death”, strasznie melancholijne, mętne i najzwyczajniej na świecie nudne „Empress” i „Soon”, żywiołowa, lecz totalnie nie pasująca do całości kompozycja „Wild Horses” i elektroniczny, w miarę przyzwoity „A Dark Switch”, jednak i o nim stosunkowo szybko zapomnimy.

„Wildness” miał być bardzo ważnym punktem w dotychczasowej działalności Snow Patrol, mam jednak wrażenie, że okres siedmiu lat nie spowodował, że muzycy natchnęli się większą ochotą do wspólnego, kreatywnego grania. Nawet w ważnym dla autora utworze „Soon” opowiadającym o trudnych relacjach ojca z synem, trudno wyczuć naturalne emocje, które w takim momencie powinny się ujawnić z zdwojoną siłą. Trudno mi odpowiedzieć na pytanie, czy komukolwiek byłbym w stanie polecić ten krążek. Niewątpliwie warto posłuchać i najprawdopodobniej także wracać do trzech zdecydowanie najlepszych kompozycji z tego wydawnictwa o których pisałem powyżej – resztę posłuchać jedynie z czystej muzycznej ciekawości.

Lista utworów
1. Life On Earth
2. Don’t Give In
3. Heal Me
4. Empress
5. A Dark Switch
6. What If This Is All The Love You Ever Get?
7. A Youth Written In Fire
8. Soon
9. Wild Horses
10. Life And Death

Komentarze: