Nasza recenzja

Tulia

Na polskim rynku muzycznym nie ma dużo zespołów, które łączą klasyczną muzykę ludową z nowoczesnym popem. A te, które tak bez zastanowienia przychodzą mi do głowy jak chociażby Zakopower czy  Golec Uorkiestra to produkcje z męskimi głosami. Tym samym trochę naturalnie na polskiej scenie wytworzyła się luka, w którą idealnie wpasowały się cztery dziewczyny. Tulia, bo taką nazwę nosi projekt muzyczny Szczecinianek to połączenie  charakterystycznych dla muzyki ludowej białych głosów z nowoczesną produkcją popową.

Cała ta muzyczna przygoda zaczęła się w październiku 2017 roku, kiedy to cztery dziewczyny ze Szczecina nagrały cover utwory grupy Depeche Mode "Enjoy The Silence". Utwór ten został opublikowany na oficjalnym fanpage'u brytyjskiej formacji. I zaczęło się... Wszyscy zaczęli się wprost domagać całej płyty w takiej stylistyce.

Nie długo trzeba było czekać na odpowiedź artystek. Niedługo po tym został opublikowany kolejny cover, tym razem rodzimego artysty, a była nim piosenka Dawida Podsiadły zatytułowana "Nieznajomy", by już w maju tego roku ukazał się album zatytułowany po prostu "Tulia". Podstawowa wersja płyty to kolekcja 10-ciu piosenek z czego 8 to covery znanych i popularnych polskich kompozycji oraz 2 piosenki autorskie. Wszystkie utwory utrzymane są w podobnej stylistyce, białe głosy w połączeniu z popową konwencją tworzą bardzo ciekawą i intrygującą muzyczna mieszankę.
W wersji specjalnej dostępnej w salonach Empik dostajemy 4 dodatkowe utwory. M.in. wspomniany cover piosenki Depeche Mode oraz "Nothing Else Matters" Metellicy.

Na szczególną uwagę zasługuje niewątpliwie utwór otwierający krążek, czyli wspomniany już wyżej cover piosenki Dawida Podsiadły " Nieznajomy". Utwór ten sam w sobie  jest już przejmujący i dramatyczny to w połączeniu z białymi głosami dziewczyn i subtelnymi harmoniami aranżacyjnymi staje się jeszcze bardziej emocjonalny.

Pozostałe aranżacje są równie intrygujące i ciekawie wyprodukowane. Połączenie białych głosów oraz bogatej w przeróżne instrumenty aranżacji tworzy bardzo ciekawy muzyczny obraz co nadaje całości niezwykle oryginalnego charakteru.

Mogę uczciwie przyznać, że moja muzyczna intuicja podpowiada mi, że jesteśmy świadkami narodzin czegoś niezwykłego, czegoś czego niewątpliwie brakowało na rodzimym rynku muzycznym. Dziewczyny bardzo zręcznie a zarazem odważnie zdecydowały się na połączenie różnych stylów muzycznych co dało niewątpliwie ciekawy efekt. Moją wątpliwość budzi jedynie fakt, czy aby konwencja ta nie wyczerpała się wraz z wydaniem debiutanckiej płyty. Czy artystki zdołają czymś jeszcze w przyszłości zaskoczyć słuchaczy i fanów, bo niewątpliwie zgromadzą ich wielu. Ale jeżeli mam oceniać co jest tu i teraz to nie mam żadnych wątpliwości, że debiutancki krążek grupy Tulia może śmiała pretendować ,zresztą z dużymi szansami do miana debiutu roku.

Tracklista:
1. Nieznajomy
2. Eli Lama Sabachtani
3. Nie pytaj o Polskę
4. Jeszcze Cię nie ma
5. Kiedy powiem sobie dość
6. Wstajemy już
7. Nigdy więcej nie tańcz ze mną
8. To nie ptak
9. To wychowanie
10. Uciekaj moje serce
11. Krakowski Spleen
12. Jaskółka uwięziona
13. Enjoy The Silence
14. Nothing Else Matters
15. Zazdrość

Komentarze: