Nasza recenzja

Under The Fragmented Sky

Jesienią ubiegłego roku mieliśmy przyjemność poznać niezwykle intrygującą płytę formacji Lunatic Soul pt. "Fractured", zabierającą nas swoją zawartością do świata przestrzennej, metafizycznej i niezwykle intrygującej muzyki spod znaku elektronicznego i progresywnego rocka. Dziś przyszedł oto czas na dokończenie przygody z tą płytą, czyli poznanie premierowego albumu pt. "Under The Fragmented Sky", stanowiącego swoiste dopełnienie i suplement tamtego wydawnictwa.

Mariusz Duda wraz ze swoimi współpracownikami kontynuuje tą płytą muzyczną podróż sprzed 9 miesięcy, oferując nam raz jeszcze niezwykle intrygujące i metafizyczne spotkanie z elektroniką, rockiem i bardzo odważnymi krokami na polu wokalu. Spotkanie, wypełnione z jednej strony surowymi, wyrazistymi i w głównej mierze osobnymi dźwiękami takich instrumentów jak gitara, organy Hammonda, flet, saksofon i perkusja, z drugiej zaś potężną dawką syntezatorów, nadających całości niezwykle enigmatycznej i ekspresyjnej formy. Tych dźwięków dopełnia tu znakomity wokal Mariusza Dudy, który jak zawsze oddaje nam swym głosem niezwykłe emocje...

Album "Under The Fragmented Sky", to przede wszystkim królestwo niezwykłych dźwięków i pięknych melodii. Abstrahując już od faktu, iż na tej niedługiej płycie (nieco ponad 35 minut) królują przede wszystkim kompozycje instrumentalne, to jej sercem, energią i siłą jest wyjątkowe brzmienie. Brzmienie, zachwycające nas czystością dźwięków, świetnymi loopami, czy też łatwością i inteligencją przejść pomiędzy tym co żywe, a tym co elektroniczne.  To oczywiście także doskonały warsztat Mariusza Dudy, który zadbał tu o każdy szczegół, każdy fragment i każdy dźwięk owej płyty, by brzmiała ona dokładnie tak, jak mogą brzmieć jedynie albumy Lunatic Soul...

Przyjrzyjmy się zatem nieco bliżej utworom na tej płycie, z których to każdy jest na swój sposób wyjątkowym...

"He av en" - otwierająca tę płytę kompozycja, idealnie wprowadza nas w charakter całości tego wydawnictwa, witając "od progu" długimi, gitarowymi dźwiękami z domieszką elektroniki w tle, a do tego intrygując ciekawymi wokalizami, które dobiegają gdzieś z oddali...

"Trials" - to piękny, enigmatyczny, bardzo refleksyjny i spokojny w swym charakterze kawałek, którego sercem jest jego wyjątkowa, elektryzująca i wciągająca nas coraz to głębiej i głębiej do tego muzycznego świata melodia, wzbogacona raz jeszcze o fantastyczny wokal Mariusza...

"Sorrow" - pod tym tytułem kryje się piękna, delikatna, obrana w akustyczne gitarowe dzięki ballada, która ma w sobie to coś, co każe nam zasłuchiwać się w nią raz po raz...

"Under the Fragmented Sky" - tytułowy numer na tym albumie, który chyba najbardziej wpisuje się charakter tradycyjnej piosenki, w której melodia, tekst oraz połączenie gitary z elektroniką tworzą bardzo przyjemną, udaną i inteligentną całość. Bez wątpienia jeden z najsilniejszych punktów na całej płycie!

"Shadows" - kolejna znakomita porcja instrumentalnego grania, które za sprawą swojego industrialnego charakteru, prezentuje się tu niezwykle ciekawie i barwnie. To przestrzenna i bardzo fajnie zaaranżowana muzyka, która idealnie nas sobą odpręża i relaksuje.

"Rinsing the Night" - to kontynuacja instrumentalnej podróży przez wymiary, znaczenia i emocje, ukryte za dźwiękami gitar, klawiszy, fletu i delikatnej perkusji. Kawałek do słuchania, wsłuchania się i poddania mu bez reszty na czas tych kilku pięknych minut...

"The Art of Repairing" - ta niezwykle długa kompozycja - licząca sobie blisko 8 minut, stanowi bez wątpienia najciekawszą propozycję na tej płycie, która oferuje nam potężną dawkę eksperymentalnego grania z dominującą rolą elektroniki, ale także i żywymi instrumentami w tle, jak i bardzo enigmatycznym oraz udanym wokalem. Świetny i zapadający w pamięci numer!

"Untamed" - zamykającą sobą tę płytę propozycja, oferuje nam jeszcze jedno spotkanie z przyjemną, balladową i z lekka rockową piosenką, w której to tak muzyka, tekst  i wokal, stoją na bardzo wysokim poziomie.

Najnowsze dzieło Mariusza Dudy, to bez wątpienia płyta udana, ciekawa, przyjemna i przyjmująca tu bardzo osobisty, by nie rzec intymny charakter. To kontynuacja poprzedniej płyty Lunatic Soul, ukierunkowana tym razem jednak w większym stopniu na samą muzykę i instrumentalne brzmienie. I można pokusić się tu o stwierdzenie, iż album "Under The Fragmented Sky" daje nam sobą kwintesencję twórczości tego muzycznego projektu, co nie jest niczym złym, a wręcz przeciwnie. To ta sama droga, ten sam pomysł i ta sama artystyczna klasa, którą możemy podziwiać i cieszyć się od blisko 10 lat...

Lista utworów:

1. He av en
2. Trials
3. Sorrow
4. Under the Fragmented Sky
5. Shadows
6. Rinsing the Night
7. The Art of Repairing
8. Untamed

Komentarze: