Nasza recenzja

Popkiller. Młode Wilki 6

"MŁODE WILKI" - tym razem nie chodzi jednak o kultowy polski film lat 90-tych..., ale o tytuł niezwykle ważnej, cennej i flagowej już akcji na scenie polskiego hip-hopu, mającej na celu promowanie i odkrywanie nowych talentów na polu tej muzyki. Akcji, której namacalnym dowodem jest rok rocznie wydawana płyta z utworami młodych artystów - tym razem nosząca tytuł "Popkiller. Młode Wilki 6", na której to usłyszymy bogaty zestaw aż 14 intrygujących kompozycji!

Szlachetna idea - to pierwsza myśl, jaka przychodzi do głowy podczas spotkania z tą pięknie wydaną płytą. Oto bowiem młodzi i stawiający swoje pierwsze poważne kroki na scenie artyści, mogą dać tu wyraz swego talentu, muzycznej ekspresji i głosu w wielu ważnych społecznych kwestiach, który może dotrzeć do tysięcy słuchaczy. W ubiegłych latach szansę tę dostali tacy dziś wielcy artyści jak KęKę, Białas, Bisz,  Otsochodzi, Żabson, Bedoes, czy też  Wac Toja... - czyli obecnie gwiazdy pierwszej wielkości. Kto wie, czy za rok nie będziemy mówić i myśleć tak samo o tych młodych wykonawcach, który mamy okazje poznać bliżej za sprawą tej tegorocznej premiery!

Czternaście fajnych, stojących na wysokim poziomie artystycznym i przede wszystkim opowiadających "o czymś" kompozycji, w tym dwie nagrane wspólnie przez wszystkich wykonawców. A skoro tak wielu artystów spotyka się na jednym albumie, to tym samym jego brzmienie cechuje wielka różnorodność, oferująca sobą hip-hop w klasycznej i dość ortodoksyjnej formie, ale też i nowszy charakter tej muzyki, sięgający chociażby odważniej do pokrewnych gatunków.  Całość cechuje świetne brzmienie, efektowne i pomysłowe rozwiązania melodyjne, wyraziste bity i rap, który ogólnie rzecz ujmując - brzmi dobrze, choć naturalnie spotkamy tu lepszych wykonawców, jak i tych nadrabiających swoje warsztatowe braki siłą emocjonalności przykazu, która w tej muzyce zawsze jest i będzie niezwykle ważna.

Czas na przedstawienie bohaterów i autorów tego albumu, czyli młodych nadziei polskiego hip-hopu. Oto oni: Siles, Frosti Rege, Pater, Tymek, Fejz, Zero, Zeamsone, Kamil Pivot, Michał Tomasik, White 2115, Jan - rapowanie oraz Barto'cut 12. To młodzi, zdolni, utalentowani i gotowi na podbój polskiej sceny ludzie, których dzieli wiek, podejście do hip-hopu i osobiste przeżycia - łączy zaś miłość do muzyki. Zapamiętajmy ich, gdyż za kilka lat z pewnością będzie głośno o tych młodych panach...

Dwanaście autorskich numerów oraz dwa wspólne kawałki - oto zawartość tego albumu, na którym to każdy fan hip-hopu znajdzie z pewnością coś dla siebie. Począwszy od świetnie zaaranżowanego, opartego na mocnym bicie i poruszającego swym bezpośrednim tekstem utworu "Nie pytaj" w wydaniu Silesa; poprzez bardzo klimatyczny, dość mroczny w warstwie muzycznej i szczery do bólu w swym słownym przekazie numer pt. "Brak sygnału" z repertuaru Patera; a na znanym nam już wszystkim dobrze, genialnym w swym brzmieniu i intrygującym gorzkim tekstem kawałku pt. "Martwi idole" w wykonaniu Tymka, skończywszy. Ale dobrych kompozycji jest tutaj znacznie więcej, ot choćby przebojowy, świetnie zaśpiewany i porywający nas swym bitem utwór "Młody Hokusai" w wykonaniu Zero; kolejno wpadający w ucho, ciekawie łączący sobą rap z klasycznym śpiewem i opatrzony intrygującej tekstem numer pt. "Biblioteka" w wydaniu Michała Tomasika; czy też imponujący nam swoją oszczędnością środków muzycznego wyrazu utwór "Rzeczy", w brawurowym wykonaniu Jana-rapowanie.

Ciekawie prezentują się tu również dwie wykonane wspólnie przez tych artystów i zarazem promujące tę płytę kompozycje, czyli energiczne, wpadające w ucho, oparte na żywiołowym bicie i takim samie rapie "Nic za darmo", oraz podobna w swym klimacie do poprzedniczki, aczkolwiek opatrzona chyba nieco łagodniejszym tekstem - "Piramida".

Podobnie jak pod względem muzycznym, album ten zachwyca nas również swym bardzo efektownym wydaniem. Niekonwencjonalny kształt i obraz krążka CD, świetna i barwna okładka oraz klasyczne "legitymacje szkolne" każdego z tych młodych muzyków, w tym także i jedna przeznaczona dla nas, która w przyszłości może przynieść nam wiele cennych profitów - to bogactwo formy tego wydawnictwa, które zasługuje tu na szczególne docenienie! I jeśli do tego dodamy tradycyjną jakość brzmieniową, obiektywny i bardzo szeroki wybór artystów oraz całościowy przekrój polskiego hip-hopu pod kątem gatunkowym, to już wiemy, iż po album  "Popkiller. Młode Wilki 6" warto i sięgnąć po prostu trzeba. Ze swej strony mogę jedynie dodać, iż bardzo cieszę się z tego faktu, że projekt ten wciąż trwa, że komuś "chce się" w niego angażować i że na przekór współczesnej komercjalizacji muzyki, nie wszystko jest tylko i wyłącznie dla zysku, o czym dobitnie przekonuje nas ta płyta.

Lista utworów:

1. Popkiller Mlode Wilki 6 - Piramida
2. Popkiller Mlode Wilki 6 - Nic za darmo
3. Siles - Nie pytaj (prod. Supreme)
4. Frosti Rege - Paz O Latido (prod. APmg)
5. Pater - Brak Sygnału (prod. SHD?W)
6. Tymek - Martwi Idole (prod. ADZ)
7. Fejz - Muza (prod. GeezyBeatz)
8. Zero - Młody Hokusai (prod. Leukocytowaty)
9. Zeamsone - 6s (prod. GeezyBeatz)
10. Kamil Pivot - Fajerwerki (prod. Urbek)
11. Michał Tomasik - Biblioteka (prod. Michał Tomasik)
12. White 2115 - Blabla (prod. Friz)
13. Jan-rapowanie - Rzeczy (prod. Holak)
14. Barto'cut12 - GG Allin (prod. Barto'cut12)

Komentarze: