Nasza recenzja

Versiform. Part 1

Protoculture - pod nazwą tego projektu kryje się niezwykle popularny, ceniony i wielce doświadczony już producent muzyki klubowej - Nate Raubenheimer. Ten pochodzący z Południowej Afryki DJ i producent, zachwycał nas swoimi wspaniałymi płytami, singlami, koncertami na scenach całego świata i współpracą z największymi gwiazdami gatunku, a dziś oto możemy poznać najnowszą odsłonę jego studyjnej twórczości. Odsłonę w postaci albumu pt. "Versiform. Part 1", na którym to znajdziemy zestaw 9 intrygujących kompozycji.

Album ten wypełnia niezwykle efektowna w swej formie, inteligentna w zakresie aranżacyjnym i emanująca energią muzyka trance. Muzyka, oparta na wzniosłych, efektownych i bardzo przestrzennych melodiach, dopełnianych w kilku przypadkach równie brawurowym wokalem w żeńskim wydaniu Sue McLaren, którą to zaprosił do współpracy nad tą płytą Nate Raubenheimer. To piękno dźwięków, złożoność melodyjnej ścieżki i moc żywiołowego bitu w jednym, czyli kwintesencja twórczości tego artysty. Protoculture wydaje się powracać także tą płytą do swych korzeni i źródeł, gdy oto po wieloletnich eksperymentach z różnymi nurtami klubowego brzmienia, powraca do kwintesencji tej muzyki - czyli klasycznego gatunku trance.

Energia, moc, muzyczny żywioł - do tych elementów należy ta muzyką, która jest bardzo dynamiczna, taneczna i efektowna w swej formie. Nie uświadczymy tu bowiem spokojniejszych melodii z balladowymi refrenami, a jedynie przebojowe i bardzo energiczne kawałki. Kawałki, w zdecydowanej mierze wyłącznie muzyczne, aczkolwiek w dwóch przypadkach z gościnnym wokalem Sue McLaren, której mocny i piękny głos, idealne oddaje charakter i klimat tej muzyki. I można chyba pokusić się tu o uwagę, iż  Nate Raubenheimer znajduje się obecnie w absolutnie najwyższej możliwie twórczej formie!

Najlepsze utwory na tej płycie? - oto i one: klimatyczny, przestrzenny w swym brzmieniu i chyba też najłagodniejszy na całym albumie numer pt. "Leaving Earth"; kolejno przebojowa, bardzo dynamiczna i opatrzona pięknym wokalnym refrenem Sue McLaren kompozycja pt. "Superhuman"; dalej świetnie zaaranżowany, opatrzony wyraźnym "mocnym" centralnym motywem brzmieniowym i przy tym bardzo taneczny kawałek pt. "Valley Of The Red Gods"; czy też wreszcie druga wokalna pozycja na tej płycie - wyrazisty, bardzo czysty w brzmieniu i przy tym zapadający w pamięci utwór pt. "Secret Weapon". Ponadto warto wskazać tu także na wieńczącą ten album kompozycję pt. "Thirty Three South", czyli klasykę w postaci mocnego, energicznego i żywiołowego kawałka trance!

 "Versiform. Part 1", to - jak sam tytuł wskazuje, dopiero pierwsza odsłona tego projektu. Odsłona ciekawa, intrygująca, stojąca na bardzo wysokim poziomie kompozycyjno-aranżacyjnym, którą z pewnością warto poznać i dać się jej porwać. Porwać melodii, dźwiękom, wokalnym partiom i energii, jaka wypełnia nasze blisko godzinne spotkanie z tym albumem. Jeśli chodzi zaś o samego Nate'a Raubenheimera, to z całą pewnością potwierdza on tą płytą fakt, iż niezależnie od tego pod jakim szyldem występuje, należy on bezsprzecznie do najlepszych obecnie producentów muzyki trance na świecie!

Lista utworów:

1. Leaving Earth
2. Superhuman
3. Sanctuary
4. Valley Of The Red Gods
5. The Descent
6. Secret Weapon
7. Pale Blue Dot
8. Saisei
9. Thirty Three South

Komentarze: