Nasza recenzja

Polskie przeboje

MACIEJ MALEŃCZUK - artysta popularny, utalentowany, zdolny, jak i chyba też w największym możliwym stopniu, niepokorny. To artysta, którego albo się lubi, albo wręcz nie znosi za jego sposób - tak scenicznej, jak i naturalnej, ekspresji. Jeśli już jednak zaliczamy się do tej pierwszej grupy rodaków, to z pewnością ucieszy nas ten fakt, iż oto ukazała się właśnie ciekawa, kompilacyjna płyta pt. "Polskie przeboje", na której to znalazły się największe szlagiery naszej rodzimej muzyki rozrywkowej, w wydaniu Maćka Maleńczuka i zespołu Psychodancing.

Na albumie tym znajdziemy piosenki znane, lubiane i tworzące historię polskiej muzyki rozrywkowej, które to na przestrzeni lat 2008 - 2012, ukazały się na trzech kolejnych płytach Macieja Maleńczuka i formacji Psychodancing - "Psychodancing", "Psychodancing vol 2" oraz "Live i Psychocountry". Tym samym też mamy tu do czynienia z nieśmiertelnymi przebojami, poddanymi intrygującej interpretacji Maleńczuka i spółki, która to z jednej strony zachowała naturę i piękno owych evergreenów, z drugiej zaś nadała im świeższego, nowocześniejszego i chyba też bardziej charakternego brzmienia.

Zanim o samej muzyce, warto przyjrzeć się znakomitym utworom, jakie znajdziemy na tym albumie. A są to, jak już wielokrotnie wspominałem, same wielkie, nieśmiertelne i uwielbiane przez nas przeboje. Począwszy m.in. od emocjonalnej i sentymentalnej kompozycji pt. "Jak to  dziewczyna", poprzez ironiczną i zabawną "Cichą wodę", rezolutne i energiczne "Wakacje z blondynką", bigbeatową i charakterną "Alabamę", a skończywszy na pięknej i klimatycznej interpretacji utworu "Bo to się zwykle tak zaczyna", czy też choćby zawsze zjawiskowej i emanującej energią "Płonącej stodole" Czesława Niemena... Wielkie piosenki w bardzo przyjemnej i często zaskakującej interpretacji - oto zawartość tej płyty!

Co do samej muzyki, to artyści ci dali tu naprawdę wielki popis swojego muzycznego, a w przypadku Macieja Maleńczuka, takie i wokalnego kunsztu. Rock, blues, jazz, klasyczny pop z dawnych lat - wszytko to przewija się przez ten muzyczny spektakl, stworzony talentem i sceniczną charyzma panów z  Psychodancing. Co do partii wokalnych, to Maleńczuk daje tu wielki popis swoich możliwości, porywając nas sobą tak interpretacją tanecznych i energicznych kawałków, jak i pięknych, sentymentalnych ballad, w których w mej ocenie czuje się on chyba najlepiej. I choć siłą rzeczy przeboje te bronią się same swoją jakością, to bardzo miłe jest to, iż artyści ci dali tu także wiele od siebie, by mimo wszystko zabrzmiały one nieco inaczej, aczkolwiek nie tracąc przy tym nic ze swej wielkości.

Grzechem byłoby wskazywać tu na najciekawsze i najlepsze kompozycje, gdyż każda z tych 12 piosenek, jest naprawdę wyjątkową. Lekkie, osnute wyjątkowym klimatem orkiestrowego brzmienia i przepełnione wielkimi emocjami w głosem Macieja Maleńczuka "Nigdy więcej"...; kolejno delikatne, swingowe, a do tego obdarzone świetnym rytmem "Absolutnie"...; następnie gitarowa i ciekawie zaaranżowana "Alabama"...; czy też choćby rockowa, żywiołowa i piękna interpretacja utworu Krzysztofa Klenczona pt. "Kronika podróży, czyli ciuchcią w nieznane"... - to tylko kilka losowo wybranych znakomitych propozycji, jakie znajdziemy na tej płycie.

"Polskie przeboje" Maćka Maleńczuka i zespołu Psychodancing, to być może nie genialna, nie wybitna i nie zjawiskowa płyta na polskim runku muzycznym, ale z pewnością płyta przyjemna, ciekawa i niosąca sobą wielkie emocje. I taki też chyba był zamiar jej twórców, by oto z jednej strony dać wyraz hołdu, uznania i szacunku dla polskiej piosenki, z drugiej zaś ukazać intrygujące interpretacje tych wielkich dzieł przez jednego z najbardziej niezwykłych polskich artystów - Macieja Maleńczuka. I to w mej ocenie, w pełni cel ten udało się tu osiągnąć.

Lista utworów:


1. Nigdy więcej
2. Jak to dziewczyna
3. Cicha woda
4. Absolutnie
5. Ballada o Dzikim Zachodzie
6. Wakacje z blondynką
7. Malowana piosenka
8. Alabama
9. Pod Twoim oknem
10. Bo to się zwykle tak zaczyna
11. Kroniki podróży, czyli ciuchcią w nieznane
12. Płonąca Stodoła

Komentarze: