Nasza recenzja

Double Soul

Nikt jej nie widział, większość w nią wierzy, mają ja niektóre instrumenty... Dusza - to coś co ma sprawiać, że każdy z nas jest inny. Dusza uważana jest za esencje człowieczeństwa i indywidualności. „Double Soul”, w dosłownym tłumaczeniu - podwójna dusza, taki tytuł nosi najnowszy, siódmy album grupy, założonej przez Pawła Ruraka-Sokale, Blue Cafe. Grupa, która w tym roku obchodzi 20-lecie istnienia postanowiła świętować swój jubileusz wydając krążek z premierowym materiałem, co już jest warte podkreślenie. Powszechnym i niejako naturalnym bowiem jest, że takie jubileusze są pretekstem do wydawnictw typu The Best Of… bez wysilania się na premierowe wydawnictwa.

„Double Soul” to kolekcja 12 utworów. Płyta została podzielona na dwie części, część polskojęzyczną i angielskojęzyczną. Całość otwiera instrumentalne intro, którego zadaniem wydaje się być wprowadzenie słuchacza w muzyczny klimat całego krążka, co jest moim zdaniem zabiegiem zbędnym i nic nie wnoszącym do całego wydawnictwa. Zaraz po intro dostajemy kawałek zatytułowany „Impuls”. Typowa popowa piosenka z delikatnym brzmieniem generowanym przez elektroniczne instrumenty i mocniejszym refrenem, może przypaść do gustu fanom zespołu. Owszem, piosenka ta jest poprawna, ale nie zasługuje na jakąś głębszą uwagę. Następny utwór, a zarazem pierwszy singiel promujący płytę zatytułowany „Między Nami” jest kompozycją wznoszącą się na wyższy poziom w porównaniu od poprzedniego kawałka. Oczywiście, nie ma nic tu nowatorskiego. Dalej jest to typowy dla Blue Cafe pop, ale wielowymiarowość produkcji, akustyczny riff gitary w zwrotce czy ciekawe rozwiązania rytmiczne w refrenie sprawiają, że kawałka słucha się bardzo przyjemnie. Da się zauważyć dążenie zespołu do dźwięków akustycznych, żywych instrumentów, dzięki którym można odnieść wrażenie, że muzyka ta ma duszę. Taka jest też następna, balladowa kompozycja zatytułowana „Niebo” – akustyczny kawałek z sekcją smyczkową może nie powala na kolana aranżacją, ale jest miłym wytchnieniem po naszpikowanych elektronikom poprzedniczkach. Trzeba też przyznać, że soulowa barwa głosu Gawędy idealnie tu harmonizuje z akustycznymi dźwiękami.

Druga, ta anglojęzyczna część płyty jest znacznie spokojniejsza i spójniejsza od części pierwszej. Wokal Dominiki w połączeniu z melodyjnością języka angielskiego doskonale współgra z soulowo-popowymi aranżacjami, co sprawia, że ta druga odsłona płyty wydaje się być znacznie bardziej dopracowana brzmieniowo i refleksyjna.

W piosence "Journey" gościnnie zaśpiewał znany z programów telewizyjnych Nick Sinckler. Barwy obu głosów, Dominiki i Nicka doskonale ze sobą współgrają, uzupełniając się nawzajem. Całość wydawnictwa zamyka utwór zatytułowany "Reflection" i moim zdaniem jest to najmocniejsza część albumu. Soulowa, melodyjna, refleksyjna kompozycja o oszczędnej ale przemyślanej aranżacji stanowi idealne zamknięcie.

Najnowsze dzieło grupy Blue Cafe nie jest na pewno niczym odkrywczym. Nie jest też milowym krokiem do przodu. "Double Soul" to płyta solidna z wieloma odniesieniami do dotychczasowej twórczości zespołu. Płyta, która cementuje wysoką pozycje grupy na rodzimym rynku muzycznym i stanowiąca doskonałe podsumowanie tych ostatnich 20 lat działalności zespołu.

Spis utworów:
1. Intro
2. Impuls
3. Między nami
4. Niebo
5. Jak to
6. Bezpowrotnie
7. Zatrzymaj
8. Silence and Pain
9. Take It Slow
10. Double Soul
11. Journey
12. Reflection

Komentarze: