Nasza recenzja

Blooming

Wrocławski zespół Strain od końca 2011 roku skrupulatnie buduje swoją pozycję na polskim rynku muzycznym. Efektem dotychczasowej działalności jest liczba ponad dwustu występów koncertowych, podczas których panowie mieli okazję dzielić scenę z tak wielkimi zespołami, jak choćby: TSA, Lady Pank, Saxon, czy Black Label Society. Przed dokładnie trzema laty na półkach dobrych sklepów muzycznych pojawił się debiutancki album „Strain”, który zebrał bardzo dobre recenzje krytyków muzycznych. Na początku maja tego roku zespół po raz kolejny dał o sobie znać za sprawą nowego wydawnictwa zatytułowanego „Blooming”.

Muzycy mimo wierności rytmom, które mogliśmy usłyszeć na debiutanckim albumie, pełni inspiracji i kreatywności otwierają kolejne drzwi, w których znaleźć można nowe pokłady energii i emocji. Już rozpoczynający wydawnictwo utwór „Ain't Nothing but Love” pokazuje, że Strain czerpie swoją inspirację z najbardziej korzennego Bluesa Delty. Surowe akustyczne dźwięki i pełne nieskrępowanych emocji wykonania zabierają nas w niesamowitą podróż przepełnioną pasją, harmonią i melodyjnością. Na krążku znajdziemy dwa polskojęzyczne utwory. Zarówno „Ucieczki”, jak i „Szybowiec” stosunkowo mocno odróżniają się klimatem od anglojęzycznej części albumu – nie jest to jednak zarzut, gdyż zrozumiałym jest, że przekazanie emocji w tak odmiennych językach kompletnie się od siebie różni. Sporą atrakcją jest także gościnny występ Marka Piekarczyka, który urozmaicił „Ucieczki” charakterystycznym dla siebie, mocnym i zadziornym głosem. Strain za każdym razem pokazuje swoją dojrzałość muzyczną, czego efektem są różnorodne elementy stylistyczne wplatane w poszczególne utwory. W porównaniu do albumu sprzed trzech lat, teraz otrzymujemy sporą dawkę funkujących rytmów, z mocnym rockowym brzmieniem („Steady”, „Dog Without a Bone”). Zostało to przygotowane w taki sposób, że nie odnosimy wrażenia przeskakiwania pomiędzy różnymi stylistykami, a odnajdujemy łagodne przejścia, które ostatecznie wprowadzają nastrój nieprzewidywalności i zaskoczenia. Jeszcze innym razem muzycy raczą nas amerykańskim, pędzącym i wręcz przebojowym „Friend”, pełnym buntu i gitarowych, ostrych riffów „Everybody Dead”, czy niezwykle klimatycznym, mocno bluesowym „Misery”.

Strain nie pozwala nam o sobie zapomnieć. Album „Blooming” został nagrany w perfekcyjny sposób i nie sposób odnaleźć tu jakichkolwiek niuansów, których mógłbym się przyczepić. Mam nieodparte wrażenie, że kolejne sukcesy wrocławskiego zespołu są tylko kwestią czasu, polecam także obserwować terminy zbliżających się koncertów, by móc usłyszeć działalność Strain na żywo!

Lista utworów
1. Ain't Nothing but Love
2. Talking Boy
3. Ucieczki
4. Steady
5. Misery
6. Friend
7. Szybowiec
8. Ocean Calls
9. Dog Without a Bone
10. Little Thunderstorms
11. Everybody Dead

Komentarze: