Nasza recenzja

Fastland

TINA DICO - gwiazda duńskiej sceny muzycznej spod znaku muzyki pop, wypływa oto na szersze - bo europejskie, wody. Wypływa za sprawą podpisanego kontraktu ze słynną wytwórnią płytową BMG, w następstwie którego to powstał nowy - 11 już studyjny album w karierze duńskiej artystki. Album ten nosi tytuł "Fastland" i oferuje nam sobą 10 popowych kompozycji, tak w przebojowym, jak i również bardzo emocjonalnym wydaniu.

Artystka ta stawiała dotąd na prostotę i minimalizm, czyli połączenie swojego mocnego, zmysłowego i pięknego głosu, z dźwiękami gitary akustycznej. W przypadku albumu "Fastland", idzie ona o krok dalej, dołączając do świata swojej muzyki gitarę basową, perkusję i klimatyczne klawisze. Efektem tego kroku jest materiał, który idealnie wpisuje się w charakter nowoczesnej muzyki popowej, czerpiącej jednak przy tym jak najwięcej z klasyki tego gatunku. Klasyki, tak w kontekście warstwy kompozycyjno-aranżacyjnej, jak i też tekstowej.

Tina Dico zaprasza nas tą płytą przede wszystkim do świata pięknych, emocjonalnych i bardzo osobistych ballad o miłości, stracie, tęsknocie i samotności, jaka z niej wynika. I w tych utworach, tak z sprawą niezwykłego i bardzo klimatycznego głosu, ale też i naturalnej ekspresji tej artystki, wydaje się prezentować ona najlepiej. Oczywiście, w bardziej żywiołowych i energicznych utworach również wypada dobrze, ale to już jednak jakby nie to samo. Być może jest to kwestią muzyki, którą w przypadku ballad, cechuje niezwykła aura tajemnicy, zmysłowości, magii... I to właśnie wydaje się być największą siłą Tiny Dico, za którą to pokochały ją tysiące Duńczyków i którą to urzeknie ona z pewnością całą Europę, a potem i świat...

Pięknych utworów jest tu naprawdę wiele, począwszy od otwierającej płytę, znakomicie zaaranżowanej i spowitej aurą niepokoju kompozycji pt. "Not Even Close"; poprzez klimatyczną, ubraną w piękne dźwięki klawiszy, świetnie zaśpiewaną balladę "Parked Car"; a na przebojowym singlu promując tę płytę, czyli energicznej, opatrzonej przyjemną melodią i wpadającym w uchu refrenem piosence pt. "Fancy", skończywszy. To jednak nie koniec znakomitych pozycji na tej płycie, gdyż grzechem byłoby nie wspomnieć tu również o bardzo przyjemnej, poruszającej swym tekstem i zaśpiewanej w niezwykle emocjonalnym stylu kompozycji pt. "Night Out"; kolejno przepięknej, skromnej w środki, ale za to bogatej w emocje, znakomicie zaśpiewanej przez Tinę i w mej ocenie najlepszej na tej płycie balladzie pt. "Change Yourself"; czy też wreszcie o wieńczącym ten album, utrzymanym w folkowym, a nawet i country'owym stylu, a przy tym bardzo przyjemnym w odbiorze kawałku pt. "Something You Can Keep".

Tina Dico to artystka, która ma wszelkie predyspozycje ku temu, by stać się wielką gwiazdą muzyki pop, w tej bardziej ambitnej i przede wszystkim balladowej odsłonie tego gatunku. To piękny głos, wielka wrażliwość i doskonały warsztat instrumentalny z jednej strony, z drugiej zaś inteligencja w odnajdywaniu w muzyce tego, co najciekawsze. I właśnie wszystko to oferuje nam sobą album "Fastland", potwierdzając zarazem fakt, iż mamy do czynienia z naprawdę wyjątkową artystką. Polecam tę płytę miłośnikom pięknej muzyki spod znaku ambitnego popu, którzy to z pewnością odnajdą w niej wszystko to, czego tylko od tego nurtu oczekują. Zapamiętajmy to nazwisko, gdyż z pewnością wkrótce będzie o nim naprawdę głośno...

Lista utworów:

1. Not Even Close
2. Devil's Door
3. Parked Car
4. Fancy
5. Hands
6. Night Out
7. Adams House
8. People Are Strange
9. Change Yourself
10. Something You Can Keep

Komentarze: