Nasza recenzja

Souldier

Jain zdobyła w Polsce popularność dzięki wydanemu przed trzema laty singlowi „Come”, który to w 2015 roku zdobył w naszym kraju status złotej płyty. Wokalistka obecnie uchodzi za jedną z najbardziej wyrazistych i utalentowanych francuskich artystek. O ile debiutancki krążek „Zanaka” nie w pełni ukazywał umiejętności młodej wokalistki, to najnowsze wydawnictwo „Souldier”, prezentuje się bardzo dojrzale i niezwykle  kusząco. Wszystkie zaprezentowane utwory są bardzo zbliżone pod względem jakościowym, jednakże stylistycznie nie sposób je zaszufladkować  w jednej, konkretnej stylistyce. I w tym tkwi duża moc tego albumu – to nie jest kolejny bezbarwny popowy krążek nie wnoszący niczego nowego do muzycznej rzeczywistości, a przemyślany i świetnie nagrany przekrój muzyki, która jest blisko serca francuskiej wokalistki. 

Wydawnictwo rozpoczyna się mocno bujającym, momentami wręcz orientalnym „On My Way”. Na krążku nie brakuje słonecznych, wręcz wakacyjnych hitów, które powinny być wydane nie wczesną jesienią, a przez rozpoczęciem szalonego lata. Mowa tutaj o pogodnych i zwariowanych  utworach „Alright”, a także „Oh Man”. Największe wrażenie robi z kolei kompozycja „Dream”. Niespodziewana ballada prócz subtelnego podkładu muzycznego pokazuje głos wokalistki w pełnej krasie – chyba, żaden inny utwór tak dobitnie nie prezentuje talentu artystki, której wokal robi naprawdę duże wrażenie. Myślę, że warto by Jain w przyszłości, w większym stopniu podążała także w takim, nieco balladowym kierunku. Każdy kto myśli, że to koniec niespodzianek i miłych akcentów na albumie jest w głębokim błędzie. Jain pokazuje, że trudu nie sprawia jej także energiczne rapowanie. Słychać to w szczególności w utworze „Inspecta”. Nieco ociężały, wolny i hipnotyzujący numer w momencie gdy wchodzi w refren, znów zaraża swoim charakterystycznym i pozytywnym nastrojem. Ten mix i lawirowanie pomiędzy wieloma odmiennymi stylistykami może się bez wątpienia podobać.

Album „Souldier” przepełniony jest wszechobecną, niezwykle pozytywną energią i przebojowością. Krążek rozrusza i porwie do zabawy nawet tych, którzy zasmuceni szarą rzeczywistością dnia codziennego nie spodziewają się, że życie może wyglądać zupełnie inaczej. Jain znalazła złoty środek w swojej muzyce, w której przebojowe kompozycje wcale nie muszą oznaczać beznadziejnej, popowej papki, którą jesteśmy każdego dnia obrzucani z różnych źródeł. To nie jest album, którym będziemy się zachwycali przez dziesiątki kolejnych lat, ale bez wątpienia pomoże przetrwać, ocieplić, niczym gorąca, naładowana bateria jesienne, zimne poranki i wieczory.  

Lista utworów
1. On My Way
2. Flash (Pointe-Noire)
3. Alright
4. Oh Man
5. Inspecta
6. Dream
7. Star
8. Feel It
9. Abu Dhabi
10. Souldier

Komentarze: