Nasza recenzja

Up to the Sun

Nadszedł moment w którym warszawska kapela Traces to Nowhere zaprezentowała swój pierwszy, pełny album studyjny. Istniejący od 2010 roku zespół do tej pory miał na swoim koncie dwie EP-ki („Traces to Nowhere” oraz „Back to the Beginning”), natomiast tegoroczne wydawnictwo jest zupełnie nowym rozdziałem w karierze muzyków. Dosyć długa przerwa wydawnicza, która trwała przeszło cztery lata, wpłynęła pozytywnie na twórczność zespołu. „Up to the Sun” stoi w opozycji do stosunkowo nudnych, mało kreatywnych utworów z którymi kapela do tej pory była kojarzona.

Tym razem muzycy nie stawiają przed sobą jakichkolwiek barier, czy hamulców i prezentują dojrzały, odważny i zdecydowanie cięższy materiał. Dwuminutowe „Intro” z nastrojowymi, tajemiczymi i trochę przerażającymi dźwiękami jest jedynie wstępem przed tym co usłyszymy w kolejnych utworach. Przechodząc do „Broken Silence” otrzymujemy długą, bardzo różnorodną kompozycję, zarówno muzycznie, jak i wokalnie.Za całkiem przyjemny należy uznać ten swoisty klimat, trzymający nas w napięciu i powodujący, że każdą kolejną sekundę przeżywany z sporym zaciekawieniem. Karolina Mazurska przentuje swoje szerokie spektrum możliwości wokalnych, od płynnego, melodyjnego śpiewu począwszy, a na ostrych, wręcz wykrzyczanych refrenach kończąc. Bardzo podobnie brzmią także „Corridors of Time”, „(...)”, „Internal Landscapes” i tytułowy „Up to the Sun”. Z kolei na zupełnie przeciwległym biegunie znajdują się takie kompozycje, jak: „Split” i „2 Minutes away from Here”. Oba utrzymane są w stosunkowo subtelnym tonie, z pogodnymi dźwiękami, dominującą rolą harmonicznego basu i wychodzącą na pierwszy plan elektroniką. Cały krążek mimo swojej różnorodności wydaje się być bardzo spójny. Spokojniejsze elementy przeplatane są ostrą, post metalową jazdą, a liczne doom metalowe elementy, z wieloma gitarowymi solówkami, skutecznie wprowadzają nas w walcowaty, nieco dekadencki nastrój.

Pierwszy pełnogrający album studyjny Traces to Nowhere stawia tę kapelę w zupełnie nowym etapie jej rozwoju. Choć trudno nazwać ten debiut wybitnym i nadto fenomenalnym, to pozwala on z nadzieją patrzeć na dalsze losy warszawskiego zespołu. Bez wątpienia decydującym elementem będzie odnalezienie w przyszłości swego własnego, charakterystycznego brzmienia, które odróżni kapelę, od wielu zespołów, które tworzą numery w podobnej stylistyce.

Lista utworów
1. Intro
2. Broken Silence
3. Corridors of Time
4. Split
5. (...)
6. Internal Landscapes
7. 2 Minutes away from Here
8. Up to the Sun

Komentarze: