Nasza recenzja

Anthem Of The Peaceful Army

Rockowe objawienie amerykańskiej sceny muzycznej - tak oto rozpisują się media za wielką wodą o formacji Greta Van Fleet! Formacji, której to debiutancki album pt. "Anthem Of The Peaceful Army" trafił właśnie do powszechnej sprzedaży na całym świecie, w tym i do nas. Przekonajmy się zatem sami, czy powszechne porównania tego młodego zespołu do legendarnego  Led Zeppelin są na miejscu, czy też jednak zdecydowanie przed wczesne...

Muzycy z tego bandu - Jake Kiszka, Sam Kiszka, Josh Kiszka i Danny Wagner, zaoferowali nam swoim debiutanckim krążkiem nowoczesne spojrzenie na klasykę rockowej muzyki, w której nie brakuje także ducha bluesa, soulu, a momentami nawet i szczypty hard rocka. Muzycznie dominują tu świetne gitarowe riffy, mocne i energiczne bębny oraz rytmiczny bas, zaś całość spaja bardzo charakterystyczny, płomienny, i co tu dużo mówić - przypominający złotą erę rocka lat 80-tych głos Josha Kiszki, który ma w sobie to "coś", co czyni tę muzykę ciekawą. Do tego należy dodać ciekawe aranże, nie najgorszy i do tego odpowiednio "przybrudzony" warsztat instrumentalny, jak i wreszcie udane teksty, by móc powiedzieć o efekcie finalnym, że jest bardzo udanym!

Co do tekstów właśnie, to jako że ten rodzinny band składa się z ludzi młodych, traktują one o kwintesencji tego czasu w życiu człowieka, a więc zabawie, pierwszych miłościach, marzeniach i wierze w to, że cały świat stoi u ich stóp. I w przypadku tego zespołu i ich debiutanckiej płyty można pokusić się o stwierdzenie, iż faktycznie muzyczny świat może zostać wkrótce zdobyty przez tę amerykańską młodzież..., choć w mej ocenie droga ku temu jest jeszcze długa, a przynajmniej wymagająca co najmniej kilku lat "dojrzałości i dorosłości", które to - jak uczy nas historia wielu innych zespołów, może zmienić bardzo wiele.

Na albumie tym usłyszmy 10 ciekawych, fajnie zagranych i emanujących rockową energią kawałków, z których kilka prezentuje się naprawdę znakomicie. Do tego grona należy z pewnością otwierająca płytę, bardzo energiczna, porywająca nas swoją melodią i okraszona świetnymi gitarowymi solówkami kompozycja pt. "Age of Man"! Klasykę - tę jak najlepszą rockową klasykę, odnajdziemy także w numerze pt. "When The Curtain Falls", w którym poczujemy znów magię gitarowych riffów... Pełnię talentu i możliwości wokalnych frontmana zespołu, uświadczymy zaś w utworze pt. "Lover Leaver (Taker Believer)"! Na tym tle wyróżnia się bardzo rockowa i co ważne akustyczna ballada pt. "The New Day", którą słucha się z wielką przyjemnością. Na koniec warto wyróżnić tu także perfekcyjną pod kątem aranżacji i muzycznego warsztatu kompozycję "Brave New World", która idealnie oddaje sobą cały charakter tego rockowego albumu.

"Anthem Of The Peaceful Army" to bardzo rockowa, klimatyczna i owszem - przypominająca w pewnym stopniu twórczość Led Zeppelin płyta! Naturalnie, to jeszcze nie ten poziom i kunszt, ale mimo wszystko muzyka ta ma w sobie to coś, za co kochaliśmy i wciąż kochamy muzyka zeppelinów. Wracając jednak do zespołu  Greta Van Fleet, to z pewnością formacja ta ma w sobie ogromny potencjał, jak i też talent, który czyni ich muzyką bardzo wyróżniającą się na tle współczesnego rocka. Myślę, że jeśli tylko głowa i cierpliwość tych młodych ludzi pozwoli, to mogą osiągnąć oni na muzycznej scenie bardzo, bardzo wiele. Polecam ten album szczególnie fanom klasycznego rocka!

Lista utworów:

1. Age of Man
2. The Cold Wind
3. When The Curtain Falls
4. Watching Over
5. Lover Leaver (Taker Believer)
6. You’re The One
7. The New Day
8. Mountain of the Sun
9. Brave New World
10. Anthem

Komentarze: