Nasza recenzja

The Ghost Tales

Krakowski Drown My Day był jedną z pierwszych w Polsce kapel łączących w swojej muzyce metalcore i death metal. Muzycy mają na swoim koncie trzy EP-ki, demówkę i debiutancki album studyjny „Confessions” wydany w 2013 roku. Pomimo, że istnieją na muzycznej scenie od przeszło dwunastu lat, to w tym okresie powstawało i szybko upadało wiele zespołów grających podobną muzykę. Im udało się przetrwać, koncertować i nadal tworzyć swoją autorską muzykę.

16 listopada swoją premierę miał kolejny krążek krakowskiej grupy zatytułowany „The Ghost Tales”. Zaprezentowanych dziesięciu utworów przesłuchałem z wielką ciekawością związaną z tym, w jakiej formie znajduje się Drown My Day. Okazuje się, że najnowszy krążek kapeli brzmi całkiem przyjemnie, ale z drugiej strony nie wybija się ponad przeciętność. Na pewno na uwagę zasługuje świetna okładka, która przyciągając oko, zdecydowanie zachęca do zajrzenia do wnętrza. Wracając jednak do kwestii stritce muzycznych, trzeba przyznać, że zaprezentowany materiał jest bardzo równy. I o ile w pierwszych utworach można to uznać za zaletę, to z każdą kolejną sekundą wspomniana równość przeistacza się w monotonię. Zdecydowanie brakuje tutaj momentów zaskoczenia, poderwania słuchacza w wyższe sfery zachwytu. A przecież w muzykach tworzących zespół Drown My Day drzemie ogromny potencjał i kreatywność – mimo poprawności materiału brakło tego czegość co spowodowałoby, że słuchacza wyrwie z przysłowiowych butów.

„The Ghost Tales” to pędząca maszyna, pędząca ogromnym tempem i swą brutalnością rozjeżdżająca kolejne przeszkody. Od pierwszej do ostatniej sekundy panowie nie zwalniają swojej ostrej jazdy, a niezwykle sprawny wokalista nie tyle dotrzymuje tempa, co często wybija się na pierwszy plan. Za zdecydowanego faworyta tego albumu należy uznać kończący wydawnictwo utwór „You Will Not Get Rid Of Me”. Kompozycja rozpoczyna się miażdżącym brzmieniem bębnów, a słyszalna w tle, hipnotyuzjąca gitara tworzy świetny klimat. Co istotne, otrzymujemy tu to czego zabrakło w innych propozycjach – zmianę tempa, chwilowe odetchnięcie, by po chwili znowu wrócić z swoją ciężką, metalową maszyną.

„Drown My Day” wraca w sposób jak najbardziej poprawny, przyjemny, jednak kluczowe pytanie związane jest z tym, czy po jednokrotnym, dwukrotnym odsłuchaniu materiału, będziemy chcieli do niego wracać ponownie. Bez względu na wszystko nie mam wątpliwości, że nowy materiał będzie zbierał bardzo dobre opinie podczas koncertowych występów. Tym bardziej, że zespół przygotowuje się już do trasy Knock Out Tour, gdzie wystąpią z takimi kapelami, jak: Decapitated, Frontside i Virgin Snatch.

Lista utworów
1. Introvert
2. Nightmare Becomes Reality
3. Land Of Misery
4. Yurei’s Revenge
5. Carnage
6. Devil’s Forest
7. Burn It Down
8. Battle Royale
9. Blue Skin
10. You Will Not Get Rid Of Me

Komentarze: