Nasza recenzja

Basta!

Kiedy nieco ponad rok temu cały kraj obiegła wiadomość o zawieszeniu działalności zespołu HEY, wielu zadawało sobie pytanie, co dalej...? Co dalej z muzykami i Katarzyną Nosowską? Cóż, na drugi człon tego pytania doskonałej i wyczerpując odpowiedzi udziela nam dziś najnowsza solowa płyta tej artystki - album pt. "Basta", który w mej ocenie zwiastuje nowy i bardzo intrygujący kierunek artystyczny na muzycznej ścieżce kariery Kasi Nosowskiej...

Siódmy już solowy album w karierze tej charyzmatycznej artystki, oferuje nam sobą zestaw 11 ciekawych, inteligentnych i odważnych kompozycji spod znaku - uwaga: stricte elektronicznego brzmienia, w którym na próżno jest doszukiwać się choćby elementów rocka. Odwaga z warstwie muzycznej - skądinąd świetnie zaaranżowanej przez Michała "Foxa" Króla, idzie w parze z odwagą tekstową, objawiającą się w bezkompromisowej, mocnej i mówiąc kolokwialnie - "nie owijającej w bawełnę" refleksji nad tym, co w życiu nas Polaków, jest złe, podłe i godne pożałowania. I tak, to coś nowego, innego i bardzo zaskakującego dla miłośników twórczości Katarzyny Nosowskiej!

Wracając do muzyki, to warto tu zwrócić uwagę na świetne, przyjemne i wpadające w ucho linie melodyczne, oparte na elektronice, klawiszach, jak i też rytmicznym bicie. To nowoczesne, bardzo klimatyczne i efektowne brzmienie, które charakteryzuje cały ten album. Ciekawe jest to, że muzyka ta oscyluje swoim anturażem wokół R'n'B, co w przypadku polskich muzyków, a już zwłaszcza Kasi Nosowskiej, jest czymś bardzo, ale to bardzo rzadkim i niezwykłym. I choć momentami chciałoby się usłyszeć tu brzmienie żywych bębnów i wiązankę gitarowych riffów, to obiektywnie trzeba przyznać, że całość prezentuje się spójnie, dobrze i zachęcająco do tego, by wracać do tej płyty po wielokroć.

Słowa - to jednak one królują i decydują o jakości tego albumu. A są one bardzo odważne, mocne, często nie uciekające od przekleństw i epitetów, przez co też nie rzadko szokujące, ale za każdym razem ważne i zmuszające nas do zastanowienia się nad ich sensem. Nosowska rozprawia się tu m.in. z piekłem domowej przemocy - tak tej fizycznej, jak i psychicznej, z chamstwem, ludzką znieczulicą i szarością życia nas Polaków, którzy to nie chcemy zauważać tego, jacy jesteśmy. To złe i brzydkie rzeczy, o których to artystka opowiada tu bez żadnej taryfy ulgowej, co mi osobiście bardzo imponuje. I jeszcze jedna myśl - to w pewnym sensie także bardzo feministyczna płyta, gdyż większość tekstów odnosi się do sytuacji, życia i losów polskich kobiet, które często są naprawdę nie do pozazdroszczenia.

I głos Kasi... - jak zawsze przyjemny, lekko zachrypnięty, emanujący pewnością siebie w zakresie wokalnego, albo raczej hip-hopewgo w tym przypadku rzemiosła, ale przy tym idealnie oddający emocje - w tym wypadku głównie złość, sprzeciw i bunt, dzięki czemu wierzymy w te teksty i te odczucia, jakie niesie sobą wokal Katarzyny Nosowskiej.

Ciekawych utworów jest tu dokładnie 11 - czyli cała zawartość tego albumu, aczkolwiek kilka z nich zasługuje na szczególne wyróżnienie...

"GOŃ" - pierwsza pozycja z tego grona, to dynamiczna, niepokojąca i przejmująca opowieść o codzienności życia w domowym piekle, zaśpiewana tu - albo raczej "wyrapowana" przez Katarzynę Nosowską w zjawiskowy stylu. I choć nie jest to pierwsze zetknięcie się tej artystki z rapem, to chyba jednak żadne z dotychczasowych nie stało na tak wysokim poziomie...

"BOJĘ SIĘ" - to klimatyczna i tematyczna kontynuacja powyższego utworu, tyle tylko że tym razem podana nam tu w wokalnym duecie Nosowska & Łona, przez co całość nabiera jeszcze bardziej hip-hopowego charakteru. Duże brawa należą się także za ciekawe, dźwiękowe i elektroniczne rozwiązania aranżacyjne.

"JA PAS!" - to energia, dynamika, przebojowość i świetny refren, który za nic nie może opuścić naszej głowy. Ta kompozycja potwierdza sobą także to, iż ta artystka nieustannie wciąż nas zaskakuje, a tym kawałkiem udowadnia, że jej nie łatwa przecież i nie zawsze lekka muzyka, może zdobywać czołówki list przebojów!

"DO CZASU" - ciekawa, inteligentnie skonstruowana pod kątem wokalnym (ciche zwrotki i głośny motyw refrenowy, powtarzany co kilka zdań), jak i też raz jeszcze perfekcyjnie zaaranżowana w swoim elektronicznym brzmieniu propozycja. To również siła i moc buntowniczego tekstu!

"BRAWA DLA PAŃSTWA" - kolejny muzyczny majstersztyk, który łączy w sobie mocny tekst ze świetną linią melodyczną i charakternym wokalem Nosowskiej, która to mówiąc kolokwialnie - daje tu czadu, za sprawą świetnego połączenie klasycznego śpiewu, z hip-hopem!

"NAGASAKI" - to w mej ocenie absolutnie numer jeden na tym albumie! Numer jeden za sprawą muzyki, wokalnej ekspresji i tekstu, który mówi więcej o szaleństwie naszego świata, aniżeli setki książek i naukowych rozpraw. To utwór, który ma o wiele więcej twarzy i obliczy, aniżeli może nam się początkowo wydawać...

"MÓWIŁA MI MATKA" - i jeszcze jedna ciekawa, przyjemna, a przy tym poruszająca trudny problem relacji na linii rodzice - dziecko, kompozycja. To także udana kooperacja wokalna Kasi z Mikołajem Nosowskim, która nadaje tej piosence jeszcze większego charakteru i emocjonalnej siły przekazu...

Album BASTA!,  to bez wątpienia jedna z najciekawszych polskich płyt tego kończącego się powoli roku. To nowy rozdział w karierze Katarzyny Nosowskiej, jej kolejne zaskakujące muzyczne oblicze, a przy tym mistrzostwo w zakresie elektronicznego brzmienia, jak i zmuszających do przemyśleń tekstów. I jeśli rok temu zastanawiałem się, co dalej z karierą tej artystki i czy decyzja o zawieszeniu działalności zespołu HEY była dobrym pomysłem, tak dziś mogę powiedzieć z pełnym przekonaniem, że Nosowska "jeszcze nie zginęła" i ma się bardzo dobrze, a ten odważny krok w jej karierze, był ze wszech miar uzasadnionym. Jeśli bowiem tylko jej kolejne solowe projekty będą tak udane jak ten, to niechaj się tak dzieje...!

Lista utworów:


1. Goń
2. Boję się
3. Ja Pas!
4. Takie to przykre
5. Kto ci to zrobił?
6. Lanie
7. Do czasu
8. Brawa dla państwa
9. Nagasaki
10. Mówiła mi matka
11. Dosyć

Komentarze:

Zobacz również: