Nasza recenzja

Noli Me Tangere

Rybicki Pro-Creation to kapela istniejąca na rynku już od blisko dwudziestu lat. Muzycy od samego początku stawiali na liczne koncerty, dzieląc scenę z takimi zespołami jak choćby: Coma, Closterkeller, Hey, Chylińska, czy Lipali. Debiutancki album kapeli pojawił się na rynku dopiero w 2010 roku, a na kolejne wydawnictwo musieliśmy czekać blisko osiem lat. 29 września swoją premierę miała płyta o intrygującym tytule „Noli Me Tangere”.

Krążek to jedenaście spójnych utworów,  wśród których znajdziemy ostre, gitarowe rozpoczęcie w postaci „Intro”, a także niezwykle energiczne, z dominującymi bębnami zamknięcie „Outro”. Muzyka jaką tworzy Pro-Creation jest niezwykle trudna do jednoznacznego sklasyfikowania. Ogólnie można ją scharakteryzować jako solidne metalowe granie z delikatną domieszką wielu jego podgatunków. Bez wątpienia bardzo dobrze wypadają numery w których stopniowane jest napięcie, a przejścia pomiędzy stosunkowo spokojną muzyką, a ostrą jazdą są niezwykle wciągające. Dotyczy to takich utworów, jak: „Modlitwa”, „Dziady”, „Odnawyk”, czy „Pieśń Heretyka”. Dalej znajdziemy także kompozycję „Pamiętam” z długą gitarową solówką, zaskakujący, z recytowanymi, wręcz rapowanymi wstawkami i mięsistym refrenem „Tylko To”. Zupełnie inaczej brzmi z kolei kolejny utwór - „Gleba”, który pochłania swoim ciężkim, walcowatym, wolnym brzmieniem, a także licznymi nastrojowymi solówkami, które bardzo dobrze współgrają z pozostałym instrumentarium i wokalem. Dalej otrzymujemy tytułowy „Noli Me Tangere” i nawiązujący do poprzedniego krążka „Prosiak Is Back”. Na uwagę zaskakuje szczególnie pierwszy z wskazanych utworów, którego początek brzmi wręcz przebojowo, rytmika kompozycji i charakterystyczny śpiew wokalisty idealnie nadają się na koncertowe, szalone pogo.

Pro-Creation po ośmiu latach przerwy wraca w naprawdę dobrym stylu. Na najnowszym krążku znajdziemy dużą dawkę różnorodnego metalowego grania, bez trzymania się jakiś utartych schematów i powtarzających się zagrań. Jest różnorodnie, ale z drugiej strony całość materiału wydaje się być bardzo spójna, a przejścia pomiędzy kolejnymi utworami przemyślane i jednocześnie tworzące jedną kilkudziesięciominutową historię. Słychać, że między muzykami musi panować doskonała atmosfera, gdyż interakcje pomiędzy instrumentalistami i wokalistą są słyszalne już od pierwszych brzmień.

1. Intro
2. Modlitwa
3. Pieśń Heretyka
4. Dziady
5. Pamiętam
6. Odnawyk
7. Tylko To
8. Gleba
9. Noli Me Tangere
10. Prosiak Is Back
11. Outro

Komentarze: