Nasza recenzja

Radio-hedonistycznie. Live At wytwórnia

Nie od dziś wiadomo, że najlepsze prezenty to te, które cieszą zarówno osobę obdarowaną, jak i obdarowującego! Ta mądra i sprawdzona wielokrotnie prawda przyświecała z pewnością także znakomitej wokalistce jazzowej - Monice Borzym, która to sprawiła sobie i swym fanom niezwykłą niespodziankę, nagrywając intrygującą, koncertową płytę z własnymi interpretacjami największych kompozycji jej ukochanego zespołu - Radiohead. Album ten nosi tytuł "Radio-hedonistycznie. Live At wytwórnia" i oferuje nam sobą pokaźny zestaw 11 znakomitych utworów z pogranicza jazzu i soulu...

Monika Borzym i jej niezwykły głos oraz Nikola Kołodziejczyk i jego wielki talent aranżacyjny - to filary tego pięknego albumu, na których to oparł się sam zamysł jego powstania, perfekcyjne wykonanie i niepowtarzalne emocje zeń płynące. Nie da się ukryć, że już sam pomysł przeniesienia na pole jazzu i solu twórczości formacji Radiohead, był raczej z kategorii "mission impossible" i dokonać tego mogliby tylko najwięksi z największych... - i dokonali.

Nikola nadał tej muzyce szlachetności, ogłady, niezwykle wyrafinowanego brzmienia w oparciu o pianino, perkusję, gitary, kontrabas, klarnet i waltornię, które to instrumenty w rękach wspaniałych muzyków zaproszonych do tego projektu - m.in. "Trio stryjo", nadały tej materii niezwykłej formy. Z kolei Monika dopełniła tej muzyki swoim wyjątkowym, pięknym, głębokim i zarazem delikatnym głosem, stojącym na najwyższym możliwym poziomie warsztatowym. Ado tego..., a do tego jest to koncertowe wykonanie na żywo, co dodatkowo czyni tę płytę jeszcze bardziej intrygującą. I tak oto powstał album "Radio-hedonistycznie. Live At wytwórnia"!

Spotkanie z tą płytą jest intrygującym z dwóch powodów. Po pierwsze, oferuje nam sobą piękną jazzową, soulową, a momentami też i funkową muzykę z najwyższy półki, która cieszy nas swoimi dźwiękami, inteligencją aranżów oraz niezwykłym klimatem, jaki tworzy. Po drugie zaś album ten dotyka wszakże rockowej magii formacji Radiohead, przenosząc jej moc i piękno na zupełnie inne pola muzycznej twórczości. Co więcej, nie czyni tego w stosunku 1:1, lecz poddaje naprawdę poważnej metamorfozie, dając nam tym samym nierzadko zupełnie nowe i zarazem wielce interesujące oblicze słynnych utworów brytyjskiego bandu!

W mej ocenie największe słowa uznania należą się tym oto kompozycjom:

Otwierający płytę, świetnie zaaranżowany i pięknie zaśpiewany, a do tego utrzymany w bardzo klimatycznym nastroju z zaskakującą brzmieniową niespodzianką w końcowej swej fazie numer pt. "15 Step"; kolejno poruszająca nas swoimi emocjami, niezwykle subtelna w muzycznej przestrzeni i wielce metafizyczna kompozycja pt. "Faust Arp"; dalej przebojowy, dynamiczny, wspaniale zaaranżowany na perkusję i oferujący sobą potwierdzenie ogromu wokalnego talentu Moniki Borzym utwór "Little By Little"; czy też choćby porywający swym klimatem i wokalną ekspresją w postaci duetu Moniki i Marcina Januszkiewicza numer pt. "I've Seen It All", który prezentuje się równie udanie, jak oryginał wykonaniu Thomasa Yorke i Bjork.

"Radio-hedonistycznie. Live At wytwórnia", to piękny, intrygujący, wypełniony wielkimi emocjami i zapadający w pamięci koncertowy album Moniki Borzym i jej gości. Album, którego nie sposób nie docenić, nie wyrazić uznania względem jego kompozycyjnej i warsztatowej jakości, jak i też nie dać porwać się mu bez reszty na ten ponad godzinny czas naszego spotkania z zaskakującą i niezwykłą muzyką. Cóż - wypada zatem podziękować Monice za tak okazały i trafiony muzyczny prezent, licząc tym samym, że za rok zaskoczy nas ona równie udanym i niezwykłym podarkiem. Polecam - to po prostu piękna muzyka, której poznania nie warto sobie odmawiać...

Lista utworów:

1. 15 Step
2. Wieliczka
3. Faust Arp
4. Backdrifts
5. Stryjo wieczorowy / Polyamide Song'
6. Glass Eyes
7. Little By Little
8. I've Seen It All
9. Weird Fishes/Arpeggi
10. A Reminder
11. Optimistic

Komentarze: