Nasza recenzja

Zapomnij całe zło

TUG BOAT - pod tą nazwą kryje się bardzo ciekawa hard rockowa kapela z Jasła i okolic, która to już od ponad 10 lat tworzy swoją mocną, charakterną i z roku na roku coraz to lepszą muzykę. Dowodem na to stwierdzenie jest najnowsza i zarazem trzecia już płyta zespołu pt. "Zapomnij całe zło", na której to znajdziemy  zestaw 12 mocnych, intrygujących i stojących na wysokim poziomie kompozycji.

Marcin Czarnecki, Maciek Ochałek, Leszek Ochałek, Bartek Jedziniak - czyli panowie tworzący skład kapeli, zaoferowali nam tą płytą ponad godzinną muzyczną ucztę spod znaku hard rocka, heavy metalu i metalu progresywnego, która emanuje mocą, energią, warsztatową jakością, jak i też  emocjonalnością przekazu. Muzycznie królują tu oczywiście wyraziste gitary i bębny, które w różnych konfiguracjach tworzą to mocne brzmienie, poddane ciekawym i pomysłowym aranżom. Oczywiście, nie ma tu żadnej rewolucji w tym względzie, a raczej mamy do czynienia z klasyką gatunku i czerpaniem z niej dobrych wzorców, co wydaje się zawsze lepszym rozwiązaniem, aniżeli pójście w ryzykowne i zazwyczaj nie do końca udane poszukiwania nowego stylu. Muzycznie jest dobrze, energicznie i głośno - czyli tak, jak w tym nurcie być powinno!

Muzyki - naprawdę przyjemnej i kilkukrotnie nas sobą porywającej, dopełnia tu równie efektowna warstwa wokalna Marcina Czarneckiego. Otóż dysponuje on mocnym, odpowiednio zachrypniętym i co ważne - potrafiącym przebić się przez kawalkadę gitarowych i perkusyjnych dźwięków głosem, co w tym gatunku jest nie łatwe. Tu doskonale słyszymy Marcina, dajemy się porwać jego wokalnej ekspresji, jak i też możemy docenić w pełni jego talent wokalny. Ponieważ polska muzyka - zwłaszcza ta spod znaku mocniejszego brzmienia, nie cierpi na nadmiar dobrych, męskich głosów, to wypada tylko i wyłącznie cieszyć się z tego faktu!

Jeśli chodzi zaś o teksty, to te nie wyłamują się również z gatunkowych ram tej muzyki, traktując o raczej pesymistycznej wizji naszego życia, codzienności i otaczającego nas świata, jak i też zła w nim panującego... To zarówno polskie, jak i angielskojęzyczne teksty, które to w obu przypadkach brzmią dobrze, choć siłą rzeczy bliżej mi do tych pierwszych. Emocje, ludzkie zagubienie, wątpliwości co do naszej przyszłości - oto główne motywy tych opowieści, które z całą pewnością mają nam sobą coś do przekazania, jak i też nie stanowią jedynie tła dla muzyki, ale jej nieodłączną i ważną część.

Płyta oferuje nam sobą bardzo interesujące kompozycje, z których to kilka zasługuje na szczególne wyróżnienie. Jedną z nich jest z pewnością otwierająca album propozycja pt. "Początek końca", czyli jedna ze spokojniejszych, opatrzona pięknymi gitarowymi dźwiękami i ciekawie zaaranżowana pozycja z intrygującym tekstem. O wiele mocniejsze i energiczniejsze dźwięki wypełniają zaś utwór "Odbierz to, co mam", który opiera się na mocnej i wyrazistej melodii, rytmie i przebojowym wokalu, który łatwo zapada w naszej pamięci. Dla miłośników samej muzyki warto wyróżnić tu świetną impresję instrumentalną - "Apus", która znamionuje sobą doskonały warsztat tych muzyków. Kolejny przebojowy, charakterny, inteligentnie zaaranżowany i zmienny w swej formie numer na tej płycie, to przyjemny i świetnie zaśpiewany kawałek pt. "Podzielony". Jeszcze więcej o możliwościach wokalnych Marcina Czarneckiego, mówi nam utwór "Kryształowy sen", który z znakomity sposób przekazuje sobą emocje drzemiące w tekście tego kawałka. I wreszcie warto wskazać tu także na świetnie brzmiący, żywiołowy, ale też i niosący w sobie pewną wzniosłość anglojęzyczny utwór pt. "Oblivion", który mógłby śmiało promować twórczość zespołu poza granicami naszego kraju.

Album "Zapomnij całe zło", to z pewnością ciekawa, solidna i przyjemna w słuchaniu odsłona mocnego, metalowego grania w naszym rodzimym wydaniu. Świetne brzmienie, naprawdę dobry warsztat instrumentalno-wokalny, jak i wreszcie interesujący pomysł na muzykę, który czerpie dużo z klasyki, ale przy tym i dokłada także swoją własną, twórczą cegiełkę. To także dobre i mądre teksty, które w mej ocenie dają bardzo wiele tej muzyce, podnosząc tym samym jej jakość. Reasumując - to kolejny ważny i ukierunkowany we właściwą stronę krok zespołu Tug Boat na ich muzycznej drodze, która rysuje się coraz ciekawiej. Polecam - to jedna z lepszych polskich metalowych płyt ubiegłego roku!

Lista utworów:

1. Początek Końca //127
2. Slipvola
3. Odbierz To, Co Mam
4. Apus
5. Zapomnij Całe Zło
6. Bez Odwrotu
7. Podzielony
8. Kryształowy Sen
9. Ocean
10. Lustra
11. Oblivion
12. Satellite

Komentarze: