Nasza recenzja

Sambal

Na zimową porę nie ma z pewnością lepszej muzyki, aniżeli reggae! Te gorące, kołyszące, wypełnione dobrą energią i pozytywnymi emocjami rytmy sprawią w jednej chwili, że znów poczujemy powiew  gorącego lata... Z tego też względu z wielką przyjemnością powitajmy najnowszą i zarazem piątą już płytę zespołu Tabu, która to nosi tytuł "Sambal"! Płytę, oferującą nam sobą zestaw 10 intrygujących kompozycji w bardzo reggae'owych klimatach...

Jak wskazuje sam tytuł tego albumu (przyp. - sambal to ostro-kwaśny sos z domieszką słodkiej nuty), tak i płyta ta jest bardzo różnorodna, otwierająca się na inne muzyczne nurty, jak i wreszcie często zaskakująca nas kolejnymi utworami. To dobrze znane i lubiane przez nas brzmienie zespołu, oparte na przyjemnych, kołyszących i klimatycznych melodiach, które wprawiają nas w doskonały nastrój. Instrumentalnie królują tu oczywiście gitary, bębny, klawisze, jak i wreszcie piękne instrumenty dęte, która nadają charakteru tej muzyce. To one tworzę lekkość, moc i inteligencję tego materiału, poddanego pomysłowym aranżom i dopełnionego równie klimatycznym wokalem Rafała Karwota.

Tak jak i muzyka, tak i równie dobrze przedstawia się warstwa tekstowa tej płyty, traktująca o przewrotności ludzkiego życia, w którym zawsze ścierają się ze sobą dwie przeciwności - m.in. dobro i zło, radość i smutek, czy też działanie i bezsilność. Oczywiście, króluje tu pozytywny, dobry i napełniający nas nadzieją przekaz, motywujący do wierzenia w to, że wszystko i zawsze jest tylko i wyłącznie w naszych rękach. To dobre, ciekawe, czasami zabawne, czasami zaś bardziej poważne, ale za każdym razem mające nam sobą coś do przekazania teksty. Ze swej strony mogę powiedzieć, iż przesłuchanie tego albumu działa lepiej, aniżeli jakiekolwiek inne "polepszacze nastroju", w rozmaitej, używkowej postaci...

Album ten przedstawia się także znakomicie pod kątem wokalnym, czyli śpiewie Rafała Karwota i Marcina Suchego z jedne strony, z drugiej zaś w postaci gościnnego udziału Kamila Bednarka, Kuby Kawalca, Jr Streesa i Leny Romul. To znakomici artyści, którzy swoimi głosami, sceniczną charyzmą, jak i też niewątpliwe talentem, czynią każdy z zawartych tu kawałków, ciekawym. Co do frontmana zespołu - Rafała Karwota, to jego lekki, przyjemny i lekko zachrypnięty głos wciąż zachwyca nas z taką samą mocą, jak przez te wszystkie lata istnienia formacji Tabu!

Dziesięć kompozycji, wśród których znajdziemy tak i taneczne utwory, jak kołyszące ballady. A wśród nich warto wyróżnić kilka naprawdę świetnych reggae'owych propozycji...

Pierwszą z nich jest z pewnością otwierająca płyta piosenka pt. "Głowa do góry", czyli energiczna, żywiołowa, poprowadzona w świetnym rytmie i opatrzona wpadającym w ucho refrenem propozycja z gościnnym udziałem Kamila Bednarka.

Równie ciekawie jawi się tu także kołysząca ballada pt. "Dopóki świat", czyli przebojowa porcja pozytywnych dźwięków i optymistycznych słów o nas i naszej wierze we własne siły. Świetny numer, którego można słuchać bez końca...

Kolejny warty szczególnego wyróżnienia utwór na tej płycie, to gitarowy, świetnie zaaranżowany, perfekcyjnie zagrany i przyjemnie zaśpiewany numer pt. "Pogadajmy", będący piękną opowieścią o planach i marzeniach z dawnych lat...

Nie można nie wspomnieć tu także o przebojowym, bardzo złożonym w swej konstrukcji i wzbogaconym świetnymi wokalnymi chórkami w tle utworze pt. "Kiedyś będę sam", którego tekst stanowi w znacznej mierze o sile tej kompozycji.

Z kolei utwór pt. "Jachty", zaprasza nas swym kołyszącym rytmem do opowieści o marzeniach, która z jednej strony nas bawi, a z drugiej napawa pewną refleksją nad naszym życiem. Tu także plus dla świetnego gitarowego brzmienia oraz gościnnego udziału Juniora Stressa!

Równie dobrze wypada tu także wokalna kooperacja z Kubą Kawalcem, która ma miejsce w utworze "Nie mam już sił". Utworze, będącym ciekawą, klimatyczną, świetnie zagraną - zwłaszcza w partiach instrumentów dętych, i emocjonalną w swym przekazie kompozycją z najwyższej półki.

Na koniec wskażę również na zabawny utwór pt. "Kasia", który co prawda nie jest raczej z moich klimatów..., ale dowcipu, energii i optymistycznego spojrzenia na życie, odmówić mu nie można!

Zespół Tabu świętuje właśnie 15-lecie swojego istnienia, i czyni to za sprawą tej płyty w naprawdę świetnym i widowiskowym stylu! Trudno bowiem o lepsze obchodzi tak zacnej rocznicy, aniżeli za sprawą dobrego, przebojowego i inteligentnego albumu z udziałem wspaniałych gości, a takim właśnie jest "Sambal". Znajdziemy tu bowiem znakomite utwory, poczujemy moc reggae'owej wolności, jak i wreszcie damy się porwać emocjom, bijącym z mądrych tekstów i ich doskonałej, wokalnej interpretacji. Można by rzec, że to kwintesencja twórczości zespołu Tabu, której to naprawdę nie sposób się oprzeć. Dla miłośników polskiego reggae - pozycja jak najbardziej obowiązkowa!

Lista utworów:

1. Głowa do góry
2. Dopóki świat
3. Łap te chwile
4. Mam w sobie lwa
5. Pogadajmy
6. Kiedyś będę sam
7. Jachty
8. Jose Maria
9. Nie mam już sił
10. Kasia

Komentarze: