Nasza recenzja

Name It

HOPE - pod tą jakże optymistyczną nazwą kryje się ciekawa rockowo-metalowa poznańska formacja muzyczna. Formacja, którą mogliśmy poznać m.in. z występu w telewizyjnym show "Must Be The Music", udziale w Pol’and’Rock 2018, czy też graniu u boku takich sław, jak Limp Bizkit. Dziś mamy okazję poznać kolejną - trzecią już płytę w dorobku tego zespołu, która nosi tytuł "Name It"!

Album ten oferuje nam sobą 12 mocnych, charakternych i bardzo energicznych kompozycji, które idealnie oddają sobą kwintesencję nu-metalowego brzmienia, czyli domieszki  heavy metalu z rockiem, punkiem, hip-hopem, a nawet i elementami funky. Każdy utwór na tej płycie, to przede wszystkim mocne bębny, wyraziste gitary oraz ciekawa porcja konsolowych popisów DJ-ów, których mamy w tej formacji aż dwóch. Muzyki dopełnia zaś równie mocny i charakterny wokal frontmana grupy - "Kroto", który dysponuje ciężkim, odpowiednio zachrypniętym i wyrazistym głosem.

Całość materiału przedstawia się bardzo ciekawie, oferując nam chwytliwe melodie, genialne gitarowe popisy z naprawdę stojącymi na wysokim poziomie riffami i solówkami, jak i też zapadające w pamięci refreny, które zawdzięczają wiele osobie i charyzmie samego "Kroto". I oczywiście - znajdziemy tu porównania, odniesienia i podobieństwa do wspominanego już na wstępie  Limp Bizkit, czy też Korn, tyle że Poznaniacy dodają tu także i coś wyjątkowego od siebie - umiejętność łączenia mocnego brzmienia z innymi muzycznymi światami m.in. motywami muzyki etnicznej oraz delikatnymi porcjami elektroniki, co wypada naprawdę w bardzo intrygującym stylu...

O czym traktują słowa zawartych na tej płycie utworów? Cóż, ogólnie rzecz ujmując o życiu i świecie, w jakim przyszło nam egzystować. Świecie trudnych relacji międzyludzkich, skomplikowanych emocji z miłością na czele, ale też i rzeczami mniej pięknymi - ot, choćby samotnością, zagubieniem, czy też uzależnieniem. Tekstowo jest tu z pewnością mniej spójnie, aniżeli pod względem muzycznym, ale nie oznacza to w żadnej mierze, że mniej ciekawie. To fajne, przyjemne, mające nam sobą coś do przekazania polsko i anglojęzyczne historie, które nie stanowią jedynie tła dla mocnej muzyki, ale jej ważną i wartościową część!

Spośród zawartych tu 12 numerów, z pewnością warto wyróżnić kilka naprawdę udanych i godnych szczególnego uznania pozycji.

I tak oto do tego grona należy zaliczyć z pewnością otwierający płytę, mocny, dynamiczny, charakterny i opatrzony zabawnym tytułem utwór "Most Bida Muzik", który idealnie wprowadza nas sobą w świat i klimat tego albumu... Równie ciekawie jawi się tu także polskojęzyczna kompozycja pt. "Miło", która charakteryzuje się wielką przebojowością, świetnym gitarowym brzmieniem, ciekawym połączeniem z delikatnymi, elektronicznymi partiami, jak i też dobrym tekstem. Z kolei utwór pt. "Tired of Waiting", zaprasza nas w swojej pierwszej części do świata spokojniejszej i łagodniejszej rockowej ballady, by po chwili uderzyć z podwójną, metalową mocą! Zupełnie inny charakter ma kolejna warta wyróżnienia kompozycja - "Alkodisko". To tętniąca rytmem, energią i hipnotyzującym motywem propozycja, która wyróżnia się znacznie na tle pozostałych kawałków. Perkusyjną moc, energię i znakomitą jakość niesie nam sobą ciekawy numer pt. "Nuthin But A Bitch", którego to enigmatyczna i lekka końcówka wprawia nas w duże zaskoczenie... I wreszcie wieńczący całą płytę utwór "Fuego", czyli nawiązujący do etnicznych rytmów, a przy tym rozpędzający się kawałek, który na długo zostaje w pamięci...

"Name It" to dobry, ciekawy i mający sobą wiele do zaoferowania album, którego to słucha się z naprawdę wielką przyjemnością. I choć w ogólnym ujęciu nie ma tu być może wielkich fajerwerków, to jednak całość cechuje równie wysoki poziom, świetny warsztat instrumentalno-wokalny, jak i również dobre teksty, co w przypadku tego rodzaju muzyki, nie jest codziennością. Myślę, że płyta ta zadowoli każdego miłośnika mocniejszego brzmienia w naszym kraju, który to sięgając po nią, nie będzie z pewnością rozczarowany. Najlepsze zaś w tym jest zaś to, iż zespół Hope podąża wytrwale swoją drogą, oferując nam coraz to lepsze próbki swej twórczości, co oznacza jedno - grupa ta wciąż się rozwija. Jeśli zatem macie ochotę na mocne brzmienie w naszym rodzimym wydaniu - to jak najbardziej polecam ten album!

Lista utworów:

1. Most Bida Muzik
2. Sunny
3. Lego
4. Miło
5. Tekken
6. Zero
7. Tired of Waiting
8. Golden Boy
9. Alkodisko
10. Nuthin But A Bitch
11. No War
12. Fuego

Komentarze: