Nasza recenzja

II

Fraktale to działająca od dwóch lat krakowska grupa, w której składzie grają Filip Franczak (gitara), Rafał Rataj (klawisze), Bartłomiej Szumilas (saksofon) oraz Michał Naróg (perkusja). Na koncie zespołu 3 krążki z muzyką, która zawsze zaskakuje swoim rozbudowanie, skromnością i kunsztem. Fraktale wiedzą też jak dowalić do pieca – co potwierdza szereg wyjątkowo udanych koncertów. 

Improwizowany album „I” przyniósł składkowi Fraktale grono zaciekawionych odbiorców. Zespół, jak to sam siebie określa tworzy mantryczne, snujące się, ale ustrukturyzowane improwizacje zawierające elementy jazzu, psychodelii oraz muzyki orientalnej. To również barwy, przestrzeń i emocje. Zgodnie ze swoją nazwą: dążą do nieskończoności, z pozorną niedoskonałością i przypadkowością, a jednocześnie uporządkowaniem.

Na pierwszy plan rzucają się tytuły poszczególnych utworów, które odnoszą się do dzieł filmowych. Mamy zatem ‘Stranger Things’ i ‘Harry Angel’, a także ‘Jezioro Marzeń’. Kompozycje są mroczne i hipnotyczne, to nie jazz ‘sensu stricte’ – w tej muzyce warto poszukać drugiego dna i dokopać się do emocji, które wyzwalają muzycy i pragną przekazać dalej.  Kompozycje w większości oscylują w granicach 7 minut, co pozwala muzykom zerwać z ramami piosenkowości, delikatnie ponieść się szaleństwu, ale i nie znużyć słuchacza. Finałowa kompozycja, wspomniany już utwór ‘Stranger Things’, to 11-minutowy kolos, wręcz mogący być ilustracją do imiennika – serialu, który opiera się na tajemnicy.

Zapoznajcie się z twórczością Fraktali – nadchodzi ich czas!

Tracklista:
1. Jezioro Marzeń (Dawson’s Creek)
2. Harry Angel
3. Abraham
4. Wakan Tanka (Watalata)
5. Stranger Things

Komentarze: