Nasza recenzja

MTV Unplugged: Brodka

Wspaniała i wypełniona sukcesami kariera, możliwość tworzenia takiej muzyki, jakiej pragnie oraz życie z pracy, która niesie przyjemność i radość - to tylko niektóre ze spełnionych marzeń Moniki Brodki, czyli jednej z najbardziej intrygujących i cenionych artystek na współczesnej, polskiej scenie muzycznej. Dziś może ona także dopisać do tej listy kolejne ze spełnionych marzeń - udział w kultowym projekcie „MTV Unplugged"! Projekcie w postaci pięknego, magicznego i wyjątkowego koncertu, którego zapis został uwieczniony na albumie  „MTV Unplugged: Brodka”!

12 kwietnia 2018 - to właśnie tego dnia zgromadzona we wnętrzu lubelskiego Centrum Spotkania Kultur  publiczność, miała przyjemność wysłuchać najpopularniejszych, ale też i najbliższych samej Monice kompozycji z jej bogatego dorobku twórczego, ukazanych naturalnie w konwencji "bez prądu", jak i też niejednokrotnie z bardzo zaskakujących aranżacjach. Nie zabrakło tu także niespodzianek w postaci intrygującej coverowej wersji jednego z przebojów legendarnej Nirvany, jak i również gościnnego występu znakomitych przyjaciół ze sceny - Dawida Podsiadły i Krzysztofa Zalewskiego!

Zgodnie z ideą tego koncertu, usłyszymy tu piękne akustyczne instrumenty, na czele z gitarami, mandoliną, perkusjonaliami, ale też i chociażby fletami, cymbałami, czy też instrumentami smyczkowymi... To ich dźwięki, wyczarowywane talentem 12 osobowego zespołu, dały ten magiczny koncert. Koncert, zachwycający swoim klimatem, spójną całością oraz wielobarwnością w postaci prezentowanych naprzemiennie spokojniejszych numerów, jak i też naprawdę bardzo energicznych kompozycji. Tym samym słuchając tej płyty jest się nad czym zastanowić, wzruszyć, dotknąć sentymentalnych wspomnień, jak i również, co jakiś czas energicznie "tupnąć nogą" oraz dać porwać się tej muzyce do spontanicznego ruchu, do czego zresztą gorąco namawia nas sama Monika poprzez wokalną interpretację, naturalną spontaniczność i góralski charakter!

Jeśli chodzi zaś o warstwę wokalną, to pod tym względem nie mogłoby być tu inaczej, aniżeli naprawdę efektownie. Artystka ta zachwyca nas swoim energicznym, przyjemnym i charakterystycznym głosem, dając wyraz emocjom w spokojniejszych, a żywiołowości w szybszych utworach. Koncert ten i tym samym niniejsza płyta, ukazuje też długą drogę Moniki Brodki w zakresie postępu warsztatowego, który dziś osiągnął już naprawdę wielce wysoki poziom. To również koncertowa energia i radość, które tak bardzo słychać w wokalu tej artystki, jak i też zaproszonych przez nią gości w osobach Krzysztofa  i Dawida.

Trudno jest omówić każdą z 15 kompozycji, jakie wybrzmiewają na tym albumie, dlatego też skupię się na tych kilku utworach, które wywierają tu na nas największe wrażenie. I tak oto do tego grona należy z pewnością piękna, klimatyczna, ubrana w łagodne dźwięki cymbałów i niezwykle emocjonalna ballada pt. "HORSES".

Równie wielkie emocje budzi w nas niepokojąca swym charakterem, znakomicie zaaranżowana i genialnie zagrana przez całą gamę akustycznych instrumentów, a do tego wyśmienicie zaśpiewana przez Monikę metafizyczna kompozycja pt. "FUNERAL".

Nie sposób nie wspomnieć tu także o wielkim przeboju tej artystki - "VARSOVIE", podanym nam tym razem w bardzo efektownej, zaskakującej swym aranżem i zaśpiewanej przez Monikę z werwą w głosie formie! Piękny numer!

Nie mniej piękne, choć zupełnie inne doznania, budzi w nas piosenka pt. "W PIĘCIU SMAKACH", podana nam tu oczywiście z bardzo odmiennej od oryginału formie, jak i też w nieco skróconej wersji, ale za to wydobywającej z tego utworu to, co w nim najlepsze i najpiękniejsze!

Kto wie, czy najciekawszym utworem na tym albumie nie jest znakomity, porywający, genialnie zaśpiewany przez duet Moniki i Krzysztofa Zalewskiego numer pt. "SYBERIA"! To piękna aranżacja, znakomite dźwięki gitary i mandoliny, dwa wspaniałe głosy i niepowtarzalne emocje...

Mocniejsze uderzenie niesie nam sobą energiczny, pędzący do przodu, a przy tym zaskakujący nas kilkoma nowymi rozwiązaniami wielki przebój Moniki Brodki pt. "GRANDA", który w tym wydaniu wydaje się być jeszcze bardziej intrygujący, niż oryginał!

Ciekawie jawi się kolejny duet na tym albumie, czyli kompozycja pt. "SANTA MUERTE", w wydaniu Moniki i Dawida Podsiadły. To folkowe brzmienie, emocjonalny wokal oraz poczucie obcowania z niezwykle intymnym światem doznań i przeżyć...

Nie mógłbym nie wyróżnić tu także coveru zespołu Nirvana - "HEART-SHAPED BOX", który swoją klimatyczną, intymną, wręcz duszną interpretacją Moniki, zaskakuje, ale też i wielce intryguje...

I wreszcie na zwieńczenie tej płyty utwór, który tak naprawdę dał początek wielkiej karierze tej artystki, czyli numer pt. "TEN".  To z jednej strony ten sam utwór, ale poddany tak wielkiej przemianie pod kątem formy, tempa, wokalnej interpretacji, iż w zasadzie możemy traktować go jako zupełnie nową, naprawdę interesującą i raz jeszcze - przynajmniej w mej ocenie, lepszą od oryginalnej wersji kompozycję!

Album  „MTV Unplugged: Brodka”, to kolejne spełnione marzenie Moniki Brodki. Marzenie, oferujące jej sposobność uczestnictwa w tak zaszczytnym i legendarnym projekcie, a nam przyjemność poznania akustycznej i zaskakującej twarzy jej największych przebojów. A podziwiać jest naprawdę co, gdyż oprawa muzyczna tego wieczoru była naprawdę magiczna, co też słychać i podczas wsłuchiwania się w ten jego płytowy zapis. Wspaniałe kompozycje, ich zaskakujące aranżacje, perfekcja instrumentalno-wokalnego warsztatu oraz niepowtarzalne emocje - to wszystko niesie nam sobą spotkanie z tym albumem, który oczaruje tak wiernych fanów Moniki Brodki, jak i też sympatyków ambitnej, współczesnej polskiej muzyki rozrywkowej!

Lista utworów:

1. Can’t Wait For War
2. Horses
3. Funeral
4. K. O.
5. Haiti
6. Varsovie
7. W Pięciu Smakach
8. Up In The Hill
9. Syberia
10. Krzyżówka Dnia
11. Granda
12. Santa Muerte
13. Heart-Shaped Box
14. Dreamstreamextreme
15. Ten

Komentarze: