Nasza recenzja

Instrukcja obsługi świrów

O.S.T.R. - czyli Adam Andrzej Ostrowski, powraca z nowym albumem! Ten legendarny już, niezwykle ceniony przez miłośników polskiego hip-hopu i muzycznych krytyków artysta, oferuje nam oto już szesnastą w swoim bogatym dorobku studyjną płytę, na której to znajdziemy pokaźny zestaw 13 intrygujących kompozycji, utrzymanych niezmiennie w charakterze i klimacie typowym dla Adama. Album ten nosi niebanalny tytuł "Instrukcja obsługi świrów" i ukazał się on nakładem Wytwórni Asfalt Records.

Tradycyjnie już jakość tej płyty wyznaczają dwa elementy - klimatyczny podkład muzyczny oraz mocne, wyraziste i mające wiele do przekazania teksty! Tak było w przypadku każdego albumu O.S.T.R.-a, i tak też jest obecnie, gdy oto oferuje nam on dość łagodną, aczkolwiek ubraną często w ciekawe rozwiązania kompozycyjne muzykę, wypełnioną przyjemnym bitem, czy też znakomitą porcją gramofonowych skreczów, za które odpowiada tu DJ Haem. To spokojna muzyka, która dopełnia tekstów i przede wszystkim rapu, nie predysponując przy tym do najważniejszej roli, co często stanowi duży "grzech" współczesnych artystów spod znaku hip-hopu. Całość ta brzmi tak dobrze również dzięki świetnej produkcji, za którą odpowiadają tu Chris Van Rootselaar, Jaap Wiewel i oczywiście sam O.S.T.R.

Jeśli chodzi zaś o teksty tego albumu, to te prezentują się bardzo charakternie, odważnie, jak i ciekawie. To opowieści o codzienności, życiu, obserwacjach nas samych i rzecz jasna - hip-hopie. Otóż obok ważnych spraw, znajdziemy tu wiele odniesień do samej muzyki, jej mocy i siły, czy też choćby życia rapera. I jak zawsze u Adama, tak i tym razem czasami jest bardziej ironicznie, czasami poważniej, ale za każdym razem interesująco, gdy oto kolejna mini opowieść w jego wydaniu, po prostu wciąga nas w swój świat. Naturalnie, nie brakuje tu też i bardzo mocnego słownictwa, które w naprawdę bezpośredni sposób wyraża poglądy, myśli i złość tego artysty, aczkolwiek warto tu zaznaczyć, iż wraz z premierą tej płyty, ukazała się także jej nieco bardziej "ułagodzona" pod tym kątem wersja.

Co do warstwy wokalnej, a raczej raperskiej w tym przypadku..., to otrzymujemy tu 100% O.S.T.R.-a, czyli jego nieco jakby zblazowany, lekki, ale przy tym naprawdę mocny w swym przekazie rap, który cechuje także solidna porcja dobrego warsztatu. To przede wszystkim czysty i wyraźny głos, czyli podstawy jakiekolwiek sukcesu, a do tego emocje i zdolność przekonywania nas do uwierzenia w tekst. Tym samym też można pokusić się o stwierdzenie, że jest dobrze - jak zawsze. Obok Adama usłyszmy tu również kilku ciekawych gości, na czele z takimi artystami jak Cadillac Dale, Green, czy też Nikole Funk...

Spośród zawartych na tej płycie 13 kompozycji, na szczególne wyróżnienie pod względem swej jakości i atrakcyjności dla słuchacza, zasługuje w mej ocenie tych oto kilka pozycji.

Otwierająca płytę, świetnie zagrana, niezwykle klimatyczna za sprawą swojego wstępu, jak i wreszcie oparta na ciekawej polsko-angielskiej warstwie tekstowej propozycja pt. "Arenga", z gościnnym udziałem Cadillaca Dale'a.

Równie intrygująco jawi się nam tutaj kolejny świetny duet - tym razem z gościnnym udziałem Greena, w klimatycznym, ubranym w kołyszące dźwięki i opowiadającym o prawdziwym rapie numerze pt. "Monochrom".

IFrame

Z pewnością warto wyróżnić tu także utwór pt. "Piach z pustyni", który wypełnia fajna muzyka, gorzki tekst o codzienności, jak i też solidna porcja prawdziwych emocji, które siłą rzeczy udzielają się i nam podczas jego słuchania...

Tytułowy numer na tej płycie -  "Instrukcja obsługi świrów", stanowi zaś bardzo mocną w swej warstwie słownej opowieść o pokoleniu początku lat 80-tych, którą z pewnością cechuje wielki naturalizm i prawda. To także bardzo fajna, łagodna i przestrzenne muzyka w tle.

Świetne, bardzo amerykańskie brzmienie odnajdziemy zaś w numerze pt. "Chevy Impala", czyli klimatycznym, przyjemnie wyrażonym rapem i dość nostalgicznym kawałku o dobrych czasach, który wieńczy ciekawa rozmowa...

Dobre i inteligentne poczucie humoru O.S.T.R.-a, oferuje nam sobą ciekawy utwór pt. "E.K.O.", czyli konkretna rozprawa z nowoczesnym "eko" stylem życia, dopełniony naprawdę przyjemną, lekką melodyjnych dźwięków.

Na koniec nie mogę nie wskazać na znakomity numer pt. "ADDICTED", który łączy w sobie tradycyjną hip-hopową warstwę, z bardzo chilloutową muzyką i wokalnym refrenem w wydaniu Nikole Funk. To też swoiste podsumowanie tego albumu, jak i też w jakimś sensie kilkudziesięcioletniej kariery O.S.T.R.-a.

Album  "Instrukcja obsługi świrów", to kolejna znakomita odsłona twórczości jednego z najsłynniejszych polskich artystów spod znaku hip-hopu. Płyta, która z jednej strony kontynuuje jego muzyczną drogę, z drugiej zaś ukazuje także i otwartość na nowe wyzwania, ścieżki rozwoju, pomysły. I to jest bardzo dobre, gdyż dzięki temu sięgając po nową płytę O.S.T.R.-a możemy być pewni dwóch rzeczy - jakości i zaskoczenia. Twe dwa słowa idealnie charakteryzują też ten niniejszy album, który oferuje nam dobry hip-hop w ciekawej i nieszablonowej formie. Oczywiście, czas wszystko zmienia i tym samym sam Adam oraz jego muzyka jest też z pewnością inną niż przed kilkunastu laty, ale w mej ocenie, jest to zmiana bardzo interesująca i chyba też potrzebna na "tu i teraz". Polecam - tak wiernym fanom, jak i ogólnie sympatykom polskiego hip-hopu.

Lista utworów:

1. Arenga
2. Monochrom
3. Wersy w pysk
4. Eden
5. Piach z pustyni
6. Lifetime
7. Instrukcja obsługi swirów
8. Chevy Impala
9. Amaretto
10. E.K.O.
11. ŁDZ zmiennicy
12. 20/20
13. Addicted

Komentarze:

Zobacz również: