Nasza recenzja

Betonu nie spalą

Dziś chciałbym opowiedzieć wam o bardzo ciekawym, intrygującym i wartym wyróżnienia debiucie płytowym. Debiucie doświadczonej już i znanej z licznych koncertów oraz współpracy z czołówką polskiej sceny rockowej formacji 8 Lat w Tybecie, którą tworzy pięciu młodych, charakternych i kochających mocne brzmienie muzyków. Album ten nosi tytuł "Betonu nie spalą" i oferuje nam sobą zestaw 11 ciekawych kompozycji spod znaku hard rocka i metalu!

Dominik Witoszek (wokal), Dawid Kubeczek (bas ),Wojtek Mazur (gitara), Krzysztof Puda (gitara) oraz Grzegorz Korzeniewski (perkusja) - to właśnie ci ludzie stworzyli tutaj mocną, rockową muzykę, którą dopełniają równie mocne w swej wymowie, a przy tym naprawdę intrygujące teksty. To brzmieniowa klasyka gatunku, czyli piękno gitarowych riffów i ich efektownych solówek, rytm trafiającego w punkt basu oraz wielka energia perkusji, dopełniona ponadto wokalem Dominika, jak i głosami pozostałych muzyków w tle. To także wpadające w ucho refreny, które przybierają bardzo mocną formę, królującą nad całością danej kompozycji. Ciekawe rozwiązania aranżacyjne, bardzo dobry warsztat oraz spójność całego materiału, o którą zadbał tu w zakresie produkcji Leszek Biolik - to wszystko czyni tę płytę bardzo udaną i wartą poznania!

Muzyki - skądinąd naprawdę świetnej w swej rockowej żywiołowości, dopełniają tu również nietuzinkowe teksty. Teksty, wyrażające bunt, sprzeciw, nierzadko też i złość przeciw otaczającej nas rzeczywistości, ale także i zwyczajne życiowe przeżycia, które czasami przybierają smutniejszą formą, czasami zaś nieco lżejszą pod kątem swojego emocjonalnego bagażu. Oczywiście, nie jest to poezja słowa spod znaku tej jak najbardziej ambitnej, ale w kontekście mocnego rockowego brzmienia, teksty te prezentują się naprawdę bardzo ciekawie i udanie, a do tego idealnie dopełniają sobą ów brzmieniowej energii, jaka to wypełnia każdy z tych 11 numerów.

Nie chcę by zabrzmiało to jako zarzut, ale niewątpliwie najsłabszym punktem tej płyty jest wokal. Wokal, który dzięki muzyce, jej szybkości i głośności staje się jednym z elementów, nie zaś głównym motywem, co akurat w przypadku tego albumu wychodzi na dobre frontmanowi zespołu. Nie dysponuje on bowiem nadzwyczajnym głosem, jak i też świetnym warsztatem wokalnym, aczkolwiek na tyle dobrym - by nie rzec w sam raz, dla tej muzyki i dla tej płyty. W tym kontekście bowiem naprawdę przestaje być najważniejsze to, jak brzmi głos Dominika, gdyż liczy się tu całość brzmienia tego rockowego grania.

Spośród zawartych na tym albumie 11 utworów, warto wyróżnić w szczególny sposób tych oto kilka propozycji które w mej ocenie stanowią o jakości tej płyty.

Otwierająca płytę, dość spokojna jak na całościowy charakter tego albumu, jak i też wypełniona przede wszystkim dźwiękami mocnych gitar i bębnów kompozycja pt. "Krzyż na drogę".

Kolejno bardzo przebojowy, bardzo rytmiczny, raz jeszcze wypełniony mocnymi dźwiękami i pędzącym do przody wokalem numer pt. "Po co tyle słów?", który niesie sobą także intrygującą warstwę tekstową.

Pięknymi gitarowymi riffami wita nas bardzo przyjemny i zapadający w pamięci utwór pt. "Król popkultury", czyli dynamiczna, charakterna i naprawdę znakomicie zagrana rockowa propozycja.

Z kolei kawałek pt. "Układ ponad nami", zachwyca nas swoim mocnym i przebojowym refrenem z jednej strony, z drugiej zaś dobrym, gitarowym brzmieniem, a z jeszcze trzeciej i nietuzinkowym tekstem!

Do gitarowego brzmienia należy także z pewnością utwór pt. "Osiem to za mało", czyli bardzo zgrabna, przyjemna, opatrzona "życiowym" i dość odważnym w swej wymowie tekstem kompozycja, która stanowi nieco łagodniejsze oblicze tej płyty.

I na koniec warto wyróżnić tu także dwie dynamiczne i energiczne propozycje - utwory pt. "Pierwsza rocznica" i "Betonu nie spalą", czyli pokaźną porcję dobrego, rockowego grania, ale też i chyba dwa najciekawsze teksty na tym albumie, zwłaszcza ten drugi, który naprawdę mocno porusza...

Debiutancki album formacji 8 Lat w Tybecie, stanowi sobą bardzo ciekawą, solidną pod kątem warsztatowym i obiecującą wiele na przyszłość odsłonę twórczości tego zespołu. To moc brzmienia, wielka energia oraz niebanalne teksty, które idealnie dopełniają tej mocnej muzyki. Dobrze, że formacja ta ma już za sobą fonograficzny debiut, który sprawi, że jej twórczość pozna nie tylko większe grono słuchaczy, ale też i sama ich kariera nabierze rozpędu. Z pewnością warto zapamiętać nazwę tego bandu, jak i też śledzić z ciekawością jego dalsze losy. Na początek zaś polecam wysłuchanie płyty "Betonu nie spalą", która ma sobą wiele dobrego do zaoferowania!

Lista utworów:

1. Krzyż na drogę
2. Bal dla przegranych
3. Po co tyle słów?
4. Król popkultury
5. Królowa jest goła
6. Wszystkie kolory lata
7. Układ ponad nami
8. Osiem to za mało
9. Przemysław N.
10. Pierwsza rocznica
11. Betonu nie spalą

Komentarze: