Nasza recenzja

Freenology

Freenology to trzech muzyków z Lublina grających muzykę mieszczącą się w szeroko rozumianej jazzowej stylistyce. Ich debiutancka płyta, zatytułowana po prostu „Freenology” ukazała się w grudniu 2018 roku i zawiera 8 barwnych, jazzowych, instrumentalnych kompozycji.

Pomimo tego, że stylistyką przewodnią albumu jest jazz, muzycy dodają swoim kompozycjom rockowego pazura w postaci mocnych, przesterowanych dźwięków gitary elektrycznej. Tak jest m.in. w utworze „Frenol”, gdzie gitara tworzy drapieżny, a zarazem wzbudzając niepokój klimat.

„Yoyo” to z kolei produkcja ocierająca się o klimaty pop rockowe z mocnym, jednostajnym bitem perkusyjnym i ciekawą, gitarową melodią. Można też zauważyć w kompozycjach tria elementy folkloru. Przykładem tutaj może być utwór zatytułowana „Eden”, gdzie artyści bardzo zręcznie, do typowej rockowo-jazzowej produkcji, wplatają folklorystyczne przyśpiewki, które tworzą tu bardzo ciekawy klimat.

Wydawnictwo lubelskiego tria to doskonała propozycja dla słuchaczy gustujących w bardziej ambitnych produkcjach. Kompozycje na płycie są aranżacyjnie rozbudowane, z licznymi przełamaniami i zmianami tempa, a struktura utworów miejscami jest nieco skomplikowana, co wymaga od odbiorcy skupienia i zastanowienia.

Propozycja grupy Freenology na pewno nie należy do tych łatwych, lekkich i przyjemnych, ale bez wątpienia jest warta zauważenia i poświęcenia odrobiny czasu, aby się z nią zapoznać.

Spis utworów:
1. 6,66 MB
2. Yoyo
3. Głód
4. Mustasz
5. Frenol
6. Misery
7. Włodawa
8. Eden

Komentarze: