Nasza recenzja

Ania Karwan

Pośpiech nie zawsze jest dobrym doradcą, o czym to przekonało się z pewnością także i wielu z nas we własnym życiu. Prawda ta dotyczy także i artystów, a dokładniej rzecz biorąc ich decyzji o płytowym debiucie, który często wydaje się przedwczesnym, a tym samym nie tak spektakularnym, jak być powinien. Na szczęście przypadek ten nie odnosi się do Anny Karwan, która na swoją debiutancką płytę kazała nam czekać długo, ale dzięki temu efekt finalny jest naprawdę znakomity! Płyta ta nosi tytuł "Ania Karwan" i oferuje nam sobą 12 intrygujących kompozycji.

Przebojowy pop z nutą balladowej nostalgii - to idealna charakterystyka tego albumu, który wypełniają zarówno energiczne i taneczne kompozycji, jak i też subtelne, poruszające i niezwykle klimatyczne ballady. Taka oto mieszanka muzycznych emocji wypełnia te płytę, tworzoną zarówno dźwiękami żywych instrumentów w postaci gitar, perkusji, pianina, a nawet smyczków, jak i też delikatną porcją elektroniki, która króluje w tych bardziej tanecznych partiach na tym albumie. Jednak to nie instrumenty, warsztat muzyków i pomysłowe aranżacje są tu najważniejsze, lecz głos Ani Karwan! Głos bardzo przyjemny, mocny, wyrazisty zwłaszcza w wysokich partiach oraz niezwykle emocjonalny, co słychać tu w każdym z utworów...

Silną stronę płyty stanowią także z pewnością teksty, jakie tu poznajemy. To opowieści o miłości i wszystkim tym, co z nią związane, czyli tęsknocie, zagubieniu, nieporozumieniach, ale też i szczęściu, poczuciu bezpieczeństwa i sile, jaką daje nam druga osoba. To inteligentne, niebanalne, często także wieloznaczne teksty, które mają nam sobą coś do przekazania, a przy tym po prostu nas intrygują oraz fundują moc emocji. I tu raz jeszcze warto podkreślić, że z pewnością nie wybrzmiewałyby one tak mocno i przekonująco, gdyby nie naprawdę niezwykły głos Ani Karwan...

Album ten ma do zaoferowania sobą coś wyjątkowego tak dla miłośników przebojowych rytmów, jak i sympatyków klasycznej popowej ballady. I tak oto wśród tej pierwszej kategorii niniejszych utworów, warto wyróżnić z pewnością: rockowy, świetnie zaaranżowany i wypełniony rytmem porywający numer pt. "3 kilometry w linii prostej"; kolejno nowoczesny, mocno elektroniczny w swej formie, jak i też przebojowy w warstwie refrenowej utwór "Nie boję się"; dalej bardzo przyjemną, lekką oraz opatrzoną znakomitym tekstem kompozycję pt. "Babilon"; czy też wreszcie już bardzo popularny i znany singiel pt. "Głupcy", który cechuje moc, energia i przebojowość!

Z kolei wśród grona spokojniejszych propozycji, na szczególne wyróżnienie zasługują w mej ocenie te oto utwory: otwierająca płytę, bardzo sentymentalna i pięknie zaśpiewana kompozycja pt. "Biały szum"; dalej poruszająca, wypełniona wielkimi emocjami i piękna w swym brzmieniu fortepianowa ballada pt. "Mała miłość"; kolejno klasyczna, ubrana w gitarowe dźwięki i pięknie wyśpiewana propozycja pt. "Wszystko"; następnie wzniosła pieśń pt. "Czarny świt", z pięknymi dźwiękami fortepianu w tle i bardzo wyrazistym refrenem; jak i wreszcie piękna, nastrojowa i łagodna piosenka pt. "Słucham cię w radiu co tydzień", której to nota bene, chce się słuchać częściej, niż raz na tydzień...;)

Debiutancki album Ani Karwan daje nam sobą bardzo ciekawą, przyjemną, niezwykle emocjonalną, jak i też dopracowaną pod każdym względem muzykę popularną. Muzykę popową, ale w jak najbardziej wartościowym i ambitnym wydaniu, która zachwyca nas swoimi dźwiękami, kompozycyjnymi rozwiązaniami, mądrymi tekstami, jak i wreszcie warstwą wokalną, czyli de facto sercem tej płyty. I nawiązując do słów wstępu powiem, że warto była czekać na ten debiutancki album tak długo, gdyż jego wartość i jakość, w pełni nam to wynagradzają. Polecam - to dobra popowa muzyka, którą warto poznać i docenić!

Lista utworów:

1. Biały szum
2. Mała miłość
3. Cud
4. 3 kilometry w linii prostej
5. Five
6. Wszystko
7. Czarny świt (album version)
8. Nie boję się
9. Słucham cię w radiu co tydzień
10. Babilon
11. Głupcy
12. Dzięki tobie

Komentarze: