Nasza recenzja

Nienawiść 100%

To, że muzyka punkrockowa ewoluuje, nikt nie ma wątpliwości. Nadaremno szukać w niej prostych, surowych, tnących powietrze niczym brzytwa riffów przesterowanej gitary. A i pod względem lirycznym gatunek ten staje się coraz to bardziej rozbudowany. Nie inaczej jest z najnowszym wydawnictwem grupy Dezerter, bezwątpienia prekursora polskiego nurtu punkrocka.

Najnowsze wydawnictwo formacji zatytułowane „Nienawiść 100%” to krótka, bo licząca zaledwie trzy kompozycje, kolekcja. Nowe piosenki Roberta Matery i spółki ewoluowały w stronę melodyjności, a dopieszczona produkcja dodała im nowoczesności na miarę XXI wieku. Pomimo nowoczesnej produkcji zespół nie zatracił jednak ducha lat 80.

Epkę otwiera kawałek zatytułowany „Nienawiść 100%”, który doskonale oddaje klimat albumu. Kompozycja wprowadza słuchacza w muzyczny świat Dezertera A.D. 2019. Trzeba zauważyć, że sterylna produkcja odrobinę tłumi punkową energię, niemniej jednak dalej słuchać tu klasycznego Dezertera. Podobnie jest w następnej kompozycji zatytułowanej „A jeśli nie ma jutra”. Tu również zabiegi produkcyjne łagodzą brzmienie kapeli. Z kolei w zamykającym epkę utworze „Nic się nie dzieje” nowofalowa produkcja ustępuje miejsca surowym, punkowym dźwiękom, co sprawia, że temu utworowi najbliżej jest do charakterystycznego brzmienia kapeli z lat 80. czy 90.

Jedno jest pewne, Dezerter tworzą dojrzali faceci, a ich muzyka dojrzała wraz z nimi. Dorośli ludzie poruszają dorosłe problemy tego świata. Być może Dezerter nie jest już tak punkowy, jaki był na początku swojej działalność, ale wciąż nie brakuje mu gniewu, wściekłości i energii.
„Nienawiść 100%” to doskonała propozycja dla słuchaczy, którzy dorastali wraz z Dezerterem i ich muzyką. Szkoda tylko, że to zaledwie 3 kawałki. Ja z niecierpliwością czekam na pełnowymiarowe wydawnictwo formacji.

Spis utworów:

1. Nienawiść 100%
2. A jeśli jutra nie ma
3. Nic się nie dzieje

Komentarze: