Nasza recenzja

Colloids

Koloid to niejednorodna mieszanina, zwykle dwufazowa, tworząca układ dwóch substancji, w którym jedna z nich jest rozproszona w drugiej.

Powyższa definicja oddaje klimat przygotowanego przez Walfad albumu „Colloids”, być może najlepszego w ich karierze, począwszy od klimatycznej okładki, poprzez pasujące intro, aż po kompozycje, które bronią się pod kątem treści, kunsztu i progowego sznytu. Czwarty album grupy możemy odsłuchać zarówno w polskiej, jak i angielskiej wersji językowej.

‘W kotle’ ma w sobie dozę mistycyzmu, prowadzony jest przez ciekawie zaaranżowaną gitarę i sprawia, że Słuchacz z zainteresowaniem oczekuje nadchodzących numerów. Utwór jest rozbudowany, ale zachowano idealne tempo – rozwija się w naprawdę monumentalną całość. ‘Synowie Syzyfa’ to podbijająca perkusja w formie ‘marszowej’ i przejmujący śpiew Wojtka Ciuraja. Są tu fragmenty, których na swoich płytach nie powstydziliby się tuzowie prog-rocka pokroju Rush czy ELP. W połowie kawałka przechodzimy w rejony mocniejsze, odrobinę psychodeliczne – bardzo podoba mi się ten zabieg, zasiadając do odsłuchu byłem autentycznie zaskoczony. Numer tytułowy ‘Koloidy’ - to już dziesięciominutowy kolos, zagrany zgodnie ze standardami: spokojny wstęp, aż następuje wejście gitary, która płynie w wyjątkowo pięknych barwach. Otrzymujemy prog w jego bardzo nowoczesnej formie, aż po prawie metalowe zakończenie, które spodziewałbym się znaleźć na albumie chociażby A Perfect Circle. ‘Rdza’ ma w sobie nadzieję, to też kompozycja o bardzo piosenkowej strukturze, do czegoś takiego przyzwyczaili nas ostatnio Riverside. Otrzymujemy też nieśpieszne gitarowe solo. Rejony kosmiczne odwiedzamy w ‘Brudne pisanie’. Jest ciężko, są przejścia perkusyjne, a doskonała produkcja albumu ukazuje, że w tle dzieje się równie dużo, jak na pierwszym planie – są dźwięki, które odkryjemy dopiero po wielokrotnym odsłuchu. Na zakończenie, rozpoczynający się od gitary akustycznej, utwór ‘Chodzić po wodzie’, który moim zdaniem świetnie sprawdzi się na koncertach.

Nazwa zespołu z Wodzisławia Śląskiego to skrót od żartobliwego przekazu – We Are Looking For A Drummer, a skład tworzą: Wojciech Ciuraj – wokal, Paweł Krawiec – gitara, Jakub Dąbrowski – perkusja, Dariusz Tatoj – klawisze, Radosław Żelazny – gitara basowa.

Tracklista:
1. Intro
2. W kotle
3. Synowie Syzyfa
4. Koloidy
5. Rdza
6. Brudne pisanie
7. Chodzić po wodzie

Komentarze: