Nasza recenzja

Ballady

Miłośników legendarnej formacji Lady Pank, ale także i sympatyków dobrej polskiej rockowej muzyki, spotkała oto nie lada niespodzianka, jaką jest premiera albumu "Ballady"! Znajdą tam oni bowiem zestaw 16 najpiękniejszych, najpopularniejszych i najlepszych rockowych ballad w wydaniu tego zespołu, jakie to powstały na przestrzeni 35 lat działalności bandu, plus jedną premierową kompozycję!

Jako słowo się rzekło, tak i na płycie tej usłyszymy wielkie przeboje Lady Pank, m.in. na czele z takimi perłami polskiej muzyki rozrywkowej, jak "Zawsze tam gdzie ty", "Mała wojna", "Wenus Mars", "Młode orły", czy też "Wciąż bardziej obcy". I tu wielkie słowa uznania należą się za świetny wybór piosenek na tę kompilację, które obejmują sobą całościowy przekrój balladowej twórczości zespołu - od debiutanckiego albumu począwszy, a skończywszy na tych najnowszych. Całości wspaniałego efektu dopełnia zaś znakomita premierowa propozycja - gitarowy, klimatyczny, opatrzony mądrym i poruszającym tekstem o marzeniach utwór pt. "Niepoprawni"...

Muzycznie, album oferuje nam kwintesencję twórczości Lady Pank, czyli znakomite gitarowe riffy, wyraziste bębny oraz rytmiczny bas, spięte następnie w efektowną całość ciekawym aranżacjami. Muzyki dopełnia tu oczywiście charakterystyczny, mocny, przestrzenny i odpowiednio zachrypnięty głos Janusza Panasewicza. To pokaźna porcja dobrej, świetnie wykonanej pod kątem warsztatowym i bardzo przebojowej, rockowej muzyki, która ma w sobie moc, energię, zapadający w pamięci refren. Niby rzecz prosta, ale osiągalna tylko przez największych - dokładnie takich, jak Lady Pank...

Wielki przebój za wielkim przebojem - oto twarz tej płyty, aczkolwiek znajdziemy tu także kilka świetnych numerów, które od lat - nie wiedzieć czemu, nie goszczą już na falach polskich rozgłośni radiowych, a dzięki tej kompilacji, mam niebywałą szansę sobie je przypomnieć. Ot, wystarczy wspomnieć tu choćby przebojowy, gitarowy i zagrany w stylu lat 80-tych utwór pt. "Siedmioramienna tęcza"; kolejno oparty na świetnej linii melodycznej i bardzo klimatyczny kawałek pt. "To jest tylko Rock And Roll"; dalej bardzo energiczny w swym refrenie, wpadający w ucho i świetnie zaśpiewany przez Janka Panasewicza numer "Nie omijaj mnie"; czy też choćby zaskakujący swoją aranżacyjną formą kawałek pt. "Minus 10 w Rio". Te kompozycje odsłaniają sobą inną i chyba też nieco zapomnianą już twarz Lady Pank, której nie uświadczymy w radiu i na koncertach, a o której to z pewnością warto pamiętać.

Album "Ballady", to z pewnością bardzo przyjemna, intrygująca i dla wielu także sentymentalna sposobność spotkania z jakże efektowną i przebojową twórczością zespołu Lady Pank. To wielkie przeboje, niepowtarzalne emocje oraz znakomita zabawa, jakiej nie sposób jest się tu oprzeć. Oczywiście, jak to ma miejsce w przypadku każdej składanki, nieco irytujące wydają się tu słyszalne różnice w zakresie jakości nagrań, które pochodzą z różnych epok. Niemniej, to tylko mały drobiazg, nie mający wpływu na bardzo pozytywną ocenę całości wydawnictwa. Dla fanów zespołu Lady Pank - pozycja jak najbardziej obowiązkowa, zaś wszystkich innych słuchaczy - co najmniej godna polecenia!

Lista utworów:

1. Zawsze tam gdzie Ty
2. Siedmioramienna tęcza
3. Mała wojna
4. To jest tylko Rock And Roll
5. Zabić strach
6. Dobra konstelacja
7. Wenus, Mars
8. Latać może każdy
9. Nie omijaj mnie
10. Choćby nie wiem co
11. Minus 10 w Rio
12. Nie chcę litości
13. Otul mnie
14. Młode orły
15. Gwiazdkowe dzieci
16. Wciąż bardziej obcy
17. Niepoprawni

Komentarze: