Nasza recenzja

Humanoid

"HUMANOID" - oto tytuł trzeciej już płyty polskiej, hard rockowej formacji Black River, która powraca po blisko 10 latach milczenia.  Formacji, w skład której wchodzą znakomici i niezwykle doświadczeni artyści, którzy to 2008 roku połączyli swoje siły, tworząc ten wspólny, niniejszy projekt. Najnowsza odsłona twórczości zespołu, oferuje nam sobą pokaźny zestaw 11 intrygujących kompozycji spod znaku bardzo mocnego, charakternego i stojącego na wysokim poziomie grania!

Z pewnością wielu fanów hard rockowej sceny straciło już wiarę i nadzieję na to, że Black River powróci... Oto jednak, ku wielkiemu zaskoczeniu nas wszystkich, ci znakomici i udzielający się w tak wielu projektach artyści znaleźli czas, ochotę i nić porozumienia, by raz jeszcze wejść wspólnie do studia nagrań i stworzyć świetną muzykę. Muzykę, która tak pod kątem samej konstrukcji kompozycyjnej, aranżów, perfekcyjnego warsztatu instrumentalnego i wokalnego oraz jakości tekstów, zachwyca! Album ten daje nam sobą potężną porcję dobrego hard rocka, z wyrazistymi gitarami, energiczną perkusją, rytmicznym basem oraz charakternym wokalem Maćka Taffa, na czele! Co ciekawe, muzykę tę - oczywiście w kontekście hard rocka, można określić także i mianem wielce przebojowej.

Tak, jak wiele dobrego można powiedzieć o muzyce i wokalnej ekspresji frontmana zespołu, który daje tu z siebie naprawdę bardzo wiele, co też doskonale słychać w każdym z kawałków, tak równie ciepłe słowa cisną się na usta w odniesieniu do warstwy tekstowej tej płyty. Otóż te anglojęzyczne teksty  - zgodnie z tytułem albumu, odnoszą się do pytań o nasze człowieczeństwo, o to jacy jesteśmy, jak bardzo zapomnieliśmy o wszystkim tym, co czyni nas ludźmi, a nie tylko nieco inteligentniejszymi bytami od zwierząt. To ciekawe, dające wiele do myślenia, ale też i podane nam w bardzo prosty i zrozumiały sposób kwestie, które w mej ocenie stanowią w bardzo dużym stopniu o jakości tego albumu...

Jedenaście mocnych, dość spójnych w swych charakterze i świetnie zagranych utworów - oto oferta blisko 40-minutowego spotkania z tą płytą. Oczywiście, znajdziemy tu kilka szczególnie wartych wyróżnienia pozycji, które w mej ocenie są tu po prostu najlepsze...

I tak do grona tego należy z pewnością otwierający album numer pt. "Flying High", czyli bardzo wyrazista, wypełniona dźwiękami bębnów, gitar i ich znakomitych solówek, a do tego wielce przebojowa kompozycja, która od razu mówi nam wiele o charakterze całej niniejszej płyty.

Nie gorzej wypada tu także utwór pt. "Revolution" - bardzo dynamiczna, okraszona znakomitym i wpadającym w ucho refrenem, jak i wreszcie świetnie zaśpiewana przez Macieja Taffa propozycja, której słucha się idealnie tak w aucie, jak i w domowym zaciszu.

Nie mógłbym nie wspomnieć również o tytułowym kawałku - "Humanoid", czyli raz jeszcze przebojowej, być może nawet nieco lżejszej w swym rockowym wymiarze i odpowiednio przyspieszonej kompozycji, której słucha się z wielką przyjemnością.

Z kolei utwór pt. "The Rebel", zaskakuje nas tu swoim, powiedziałbym - że wręcz punkowym charakterem, który nadaje całości tego numeru wielkiej energii, mocy, tempa i świetnego brzmienia z jednej strony, z drugiej zaś znakomitej wokalnej ekspresji.

Wielkie wrażenie wywiera tu na nas także bardzo klimatyczna, ciężka w swej brzmieniowej formie, ubrana w znakomite gitarowe riffy i do tego bardzo efektownie zaśpiewana kompozycja o tytule "World In Black"!

Jednym z moich ulubionych numerów na tym albumie jest zaś kawałek pt. "Monster", czyli bardzo żywiołowy, zdominowany dźwiękami perkusji, dopełniony kwintesencją gitarowego brzmienia i niosący sobą przebojowy refren rockowy kawałek...

I wreszcie na koniec warto wspomnieć tu o wieńczącym płytę utworze "R'n'r Hell", czyli zwariowanej, trochę zabawnej, ale i przy tym jakże przyjemnej porcji dobrej, hard rockowej muzyki.

Długo wyczekiwany nowy album zespołu Black River, z pewnością spełnił wszelkie pokładane w nim nadzieje, jak i też potwierdził to, że formacja ta ma nam sobą wciąż bardzo wiele do zaoferowania. Do zaoferowania w postaci ciekawych kompozycji, perfekcji muzycznego rzemiosła i intrygujących tematów do poruszenia, jakie to wypełniają sobą płytę "Humanoid". To przyjemna, energiczna, wprawiająca nas w świetny nastrój i chyba idealna właśnie na tę poru roku muzyka, której chce się słuchać wciąż i wciąż. Tym samym też oceniam tę płytę bardzo pozytywnie, mając jednocześnie wielką nadzieję, że na kolejną odsłonę twórczości Black River, nie przyjdzie czekać nam aż tak długo. Po prostu - polski hard rock potrzebuje tego bandu!

Lista utworów:

1. Flying High
2. Revolution
3. Humanoid
4. H.t. Angel
5. Q
6. The Rebel
7. Abyss
8. World In Black
9. Monster
10. "7"
11. R'n'r Hell

Komentarze: