Nasza recenzja

Radar

FISZ EMADE TWORZYWO - jedna z najbardziej intrygujących, inteligentnych i zarazem wielce popularnych formacji na polskiej scenie około hiphopowej, powraca! Powraca z kolejnym albumem, który tym razem zabiera nas swoją muzyką do świata brzmienia lat 80-tych ubiegłego wieku, doprawionego odpowiednią szczyptą współczesności w zakresie aranżów, tekstów i wokalnej ekspresji. Album ten nosi tytuł "Radar" i oferuje nam sobą zestaw 11 bardzo ciekawych kompozycji.

Muzyka Piotra "Emade" Waglewskiego oraz teksty i ich interpretacja w wydaniu Bartka "Fisza" Waglewskiego - to połączenie znów zadziałało tutaj w 100%, czego rezultatem jest bardzo klimatyczna, nastrojowa, a przy tym także i wielce przebojowa płyta spod znaku hip hopu i połączenia tegoż nurtu z muzyką electro, disco, a nawet i rockiem! To właśnie w tym brzmieniowym tyglu objawia się jakość i wielkość tej muzyki, która już od pierwszych chwil budzi nasze skojarzenia ze złotą epoką lat 80-tych. Budzi za sprawą elektroniki, potężnej dawki syntezatorów, specyficznego i bardzo wyrazistego bitu, jak i też wielce przyjemnych aranżów Piotra, które nadają tej płycie świetnego klimatu i charakteru.

Muzyka jest znakomita - to już wiemy, zatem co z warstwą tekstową...? Otóż przedstawia się tu ona równie barwnie, oferując nam sobą bardzo inteligentne, niezwykle emocjonalne i przemawiające do nas opowieści o współczesnym życiu człowieka, z ukierunkowaniem na miłość i związek dwojga osób. Czasami jest bardziej poważnie, dramatycznie i mocno poruszająco, innym razem zaś nieco mniej patetycznie, za to z przewagą ironii i humoru. Nie da się jednak nie zauważyć, że mamy tu do czynienia z pięknymi, melancholijnymi, ale też i chyba dość osobistymi narracjami Bartka, które mają nam sobą coś bardzo ważnego do przekazania - o nas, o naszej rzeczywistości i tym, co w niej dobre, jak i też, co niekoniecznie jawi się jako coś pięknego...

Muzyka, słowa - czas zatem na wokalną stronę tej płyty. I chyba nie będzie zaskoczeniem dla nikogo to, że powiem właśnie o wokalu, aniżeli o klasycznym rapie. "Fisz" z każdym kolejnym albumem wydaje się bowiem poświęcać więcej uwagi i czasu śpiewowi, aniżeli stricte rapperskiej ekspresji, co jednych cieszy, a innych nieco bulwersuje. Ja jestem gdzieś po środku w tym sporze, gdyż nie da się odmówić temu artyście tego, iż jego sposób wyrażania słów i emocji jest przyjemny, intrygujący, bardzo charakterystyczny i zapewne czyniący w dużej mierze tę muzyką tak dobrą. Aczkolwiek, od czasu do czasu brakuje mi tutaj takiego prostego, od początku do końca rapperskiego numeru, który nieco "od łagodziłby" całość tego albumu, który czasami przybiera tu trochę nazbyt słodką i delikatną formę w kontekście wokalu. Ps - jak zamkniemy oczy i wsłuchamy się w ten głos, to nie sposób ucięć od wrażenia, że w głosie Bartka z każdym kolejnym rokiem słyszymy coraz więcej głosu Wojtka Waglewskiego...
Jedenaście świetnych kompozycji na albumie "Radar", a wśród nich kilka, które w mej ocenie stanowią w największym stopniu o jakości tej płyty.

Pierwszą nich jest z pewnością otwierająca album propozycja pt. "WOLNE DNI", czyli bardzo klimatyczna, rytmiczna w swej formie, utrzymana w dość szybkim tempie i naprawdę fajnie zaśpiewana przez Bartka piosenka.

Kolejny bardzo intrygujący utwór na tej płycie, to tytułowy kawałek pt. "RADAR". Kawałek, wypełniony elektronicznym brzmieniem lat 80-tych, poddany znakomitej aranżacji, a prze to naprawdę klimatyczny w swym rytmie i ponadto opatrzony chyba najbardziej klasyczną formą rapu na całej tej płycie.

Równie przyjemnie i interesująco jawi się tu także numer pt. "SWETER", czyli raz jeszcze porcja elektronicznej muzyki w bardzo wysmakowanej formie brzmieniowej z jednej trony, z drugiej zaś ciekawa, zaskakująca i stojąca na wysokim poziomie ekspresja wokalna Bartka, który to łączy tu ze sobą rap i tradycyjny śpiew w bardzo ciekawą i spójną całość...

Przyjemną, dość klasyczną w swej formie, jak i też przebojową rockową balladę usłyszymy podczas spotkania z utworem pt. "DWA OGNIE". To bardzo fajny, klimatyczny i naprawdę dobrze zaśpiewany numer, którego chce się słuchać raz po raz...

Jednym z najlepszych i moich najbardziej ulubionych numerów na tym albumie, jest utwór pt. "POLITYKA". Mądry, ironiczny w tekście, znakomicie zaśpiewany z charakterystyczną manierą w głosie Bartka, a przy tym też i ubrany w bardzo piękną szatę melodyjną utwór!

Dużym zaskoczeniem jest tu z pewnością także kompozycja pt. "ODWILŻ", czyli spokojna, klimatyczna, momentami wręcz metafizyczna w swej warstwie dźwiękowej, ale też i wokalnej propozycja, którą cechuje potężna porcja melancholii...

Na koniec nie mógłbym nie wyróżnić tu także wieńczącej tę płytę propozycji pt. "BASEN", czyli kołyszącej, łagodnej, ciekawie zaśpiewanej, a przy tym w jakimś stopniu też i orientalnej w swym brzmieniu kompozycji.

Album "Radar", to kolejna udana, ciekawa i bardzo inteligentna płyta w dorobku formacji Fisz Emade Tworzywo! Płyta, zaskakująca z pewnością bardzo pozytywnie kierunkiem swojego brzmienia, czyli złotą erą lat 80-tych, którą to udało się tu tak trafnie oddać Piotrowi. Do tego jak zawsze bardzo intrygująca pod kątem tekstowo-wokalnym, a przy tym też i wielce przebojowa w swoim całokształcie. Cóż tu więcej dodać - to album, który usatysfakcjonuje nie tylko wiernych fanów braci Waglewskich, ale też i miłośników dobrej, ambitnej i nieoczywistej muzyki rozrywkowej w naszym rodzimym wydaniu. Oczywiście, jak najbardziej polecam!

Lista utworów:

1. Wolne dni
2. Jestem w niebie
3. Radar
4. Sweter
5. Morskie lwy
6. Dwa ognie
7. Polityka
8. Melatonina
9. Odwilż
10. Meduzy
11. Basen

Komentarze:

Zobacz również: