Nasza recenzja

Patterns In Parallel

Choć początkowo Pale Mannequin powstał jako jednoosbowy projekt za którego powstaniem stał Tomek Izdebski, to bardzo szybko skład zespołu zaczął się powiększać. W ten sposób do wspomnianego lidera, dołączyli perkusiści Jakub Łukowski i Amek Krebs, basista Dariusz Goc, a także gitarzysta i okazjonalnie wokalista („Lunatic Pandora”) Grzegorz Mazur. Debiutancki krążek, który pojawił się na rynku przed dokładnie miesiącem jest konsekwencją różnorodnych zainteresowań muzycznych członków zespołu. Tomek Izdebski i spółka nie boją się eksperymentować, nie boją podążać wyznaczoną przez siebie ścieżką. I choć debiut jest zawsze bardzo trudny i wymagający, trzeba z czystym sumieniem przyznać, że wychodzi im to całkiem dobrze.

„Patterns In Parallel” to zbiór siedmiu, bardzo spójnych kompozycji, które zabierają nas w ponad czterdziesto minutową podróż nasiąkniętą melancholią i klimatycznym nastrojem. Duży szacunek dla muzyków, że nie próbowali na siłę dopychać albumu większą liczbą utworów, tylko dla samego faktu ich istnienia – niestety jest to często spotykany proceder, także wśród bardziej doświadczonych kapel. Pamiętajcie, że czasem mniej, znaczy więcej. Debiutancki krążek warszawskiego zespołu tworzy piękną, progresywno rockową historię, zabarwioną dodatkowo alternatywnymi dźwiękami i wspomnianym już prędzej, nostalgicznym, melancholijnym nastrojem, który bez dwóch zdań jest spoiwem wszystkich siedmiu zaprezentownaych utworów. Choć przeważająca część krążka zbudowana jest na tajemniczości, subtelnych, wciągających gitarach i lekko przybrudzonym głosie wokalisty, to nie brakuje także zdcecydowanie ostrzejszych momentów. Genialnym tego przyokładem jest zdecydowanie najdłuższy na albumie, ponad dziesięciu minutowy utwór „Lunatic Pandora”. Ostrzejszy klimat, bardzo duża ilość gitarowych solówek, a również bardziej zadziorny głos wokalisty budują wyjątkowy klimat, momentami przypominający dokonania legendarnego Alice in Chains. Pale Mannequin nie boi się eksperymentować, ale przed kolejnymi albumami warto pomyśleć o czymś co skuteczniej wyróżni kapelę na rynku – coś co spowoduje, że słysząc kolejne utwory będziemy myśleli nie o inspiracjach, zainteresowaniach muzyków, tylko właśnie o warszawskiej kapeli.

„Patterns In Parallel” to intrygującą propozycja, która daje także ogromne nadzieje co do dalszych poczynań Pale Mannequin. Muzycy zespołu bez dwóch zdań wiedzą czego chcą i jaką drogą chcą w swojej twórczości podążać – i ta dojrzałość, świadomość muzyczna jest gwarancją sukcesu.

Lista utworów
1. In Parallel I
2. That Evening
3. Some Dawn
4. Lunatic Pandora
5. Now Here Comes The Tide
6. In Parallel II
7. The Wheel

Komentarze: