Nasza recenzja

Lowlight

Julia Skiba (pianino), Julia Błachuta (skrzypce), Jagoda Kudlińska (śpiew) oraz Paulina Sumera (teksty) - oto skład niezwykle intrygującej formacji muzycznej Lor, którą to cała Polska miała przyjemność poznać po raz pierwszy przed trzema laty, gdy to ukazał się ich wielki przebój pt. "Windmill". Dziś nadszedł czas na pełnoprawny debiut tego niezwykłego zespołu, czyli premierę debiutanckiej płyty "Lowlight", która oferuje nam sobą pokaźny zestaw 15 kompozycji z pogranicza poezji i folku...

Piękne dźwięki fortepianu i skrzypiec, które to dopełnia delikatny i zarazem przestrzenny kobiecy głos - oto kwintesencja tej muzyki i zarazem wizytówka niniejszej płyty, której to strona instrumentalno-wokalna łączy się w perfekcyjny sposób z nieszablonowymi i inteligentnymi tekstami. I tak oto każda z ów czterech młodych artystek dała tu część swojego wielkiego talentu i muzycznej wrażliwości, by w ten sposób powstał niezwykle intymny, intrygujący, czerpiący z folku i poezji, a przy tym jednak i jakże nowoczesny w swej formie album. Album, który imponuje nam swoją prostotą i skromnością użytych środków, dających tak efektowną i niezwykłą całość.

Pod względem muzycznym, mamy tu do czynienia z inteligentnym mariażem dwóch melodyjnych ścieżek - fortepianowej i skrzypiec, które to czasami tworzą dwa odrębne nurty, czasami przeplatające się wzajemnie drogi, a niekiedy i jedną, niezwykłą całość. Całość, która imponuje zarówno pod kątem instrumentalnego warsztatu, jak i też konceptu aranżacyjnego, który wydobywa z tych kompozycji to, co w nich najcenniejszego i najpiękniejszego. Muzyki tej dopełnia zaś niezwykły głos Jagody Kudlińskiej, która to swoją wokalną delikatnością, wysokimi dźwiękami i emocjonalnością  przekazu, toczy iście magiczne i jakże poetyckie, anglojęzyczne opowieści o świecie, jego pięknie natury, niezwykłości życia i tych wszystkich doznaniach, jakie to targają każdym z nas. To swoiste poetyckie bajki i baśnie, które z każdym kolejnym odsłuchem mają nam do przekazania coraz to więcej i więcej...

Na płycie tej znajdziemy 15 intrygujących i spójnych koncepcyjnie kompozycji, spośród których to kilka zasługuje w mej ocenie na szczególne wyróżnienie...

I tak oto do grupy tej należy z pewnością otwierająca album, niezwykle przestrzenna w swej konstrukcji, oparta w głównej mierze na dźwiękach pianina ballada o dość enigmatycznym i smutnym przesłaniu - "Windmill".

Równie efektownie jawi się tu także piękna, czerpiąca z celtyckiej kultury, wspaniale zaaranżowana na skrzypce i fortepian pieśń pt. "Cinnamon", która potwierdza sobą także wielki talent wokalny Jagody.

Zupełnie inny charakter, gdyż zdecydowanie bardziej energiczny, żywiołowy i rytmiczny, przybiera tu sobą piękny utwór pt. "Aquarius", który nie tylko niesie wielką porcję dobrej energii, ale też i jako żyw budzi skojarzenia z twórczością legendy światowej muzyki - Enyą.

Niezwykłą porcję nostalgii, emocji i wzruszeń niesie nam sobą zaś magiczny utwór pt. "Happy Birthday", który m.in. za sprawą zjawiskowych dźwięków skrzypiec, ale też i wokalnej warstwy, sprawia że chce się wracać do niego raz po raz...

Z pewnością warto wyróżnić tu także poetycką, niezwykle łagodną i delikatną w swym całościowym muzycznym kształcie kompozycję pt. "Aberdeen", którą znamionuje w mej ocenie aranżacyjny geniusz...

Ciekawie przedstawia się tu także piękna, przyjemna, należąca tym razem przede wszystkim do instrumentalnej ekspresji w wydaniu pianina i skrzypiec kompozycja pt. "Landscapes", która to kolejny raz uświadamia nam to, z jak utalentowanymi i niezwykłymi artystami mamy tu do czynienia.

I wreszcie na koniec muszę wspomnieć o wieńczącym tę płytę utworze "Machinarium", czyli pięknej, jakże wzniosłej, opatrzonej znakomitym chórem wokalnym w tle i wypełnionej niezwykłą muzyką pieśni, który zamyka tę płytę w wielkim stylu...

Debiutancki album Lor, to płyta niezwykła, piękna, stojąca na najwyższym możliwym poziomie instrumentalno-wokalnym, a przy niosąca sobą wyciszenie, odprężenie i wielkie pokłady relaksu. To bardzo intrygujące utwory, które tworzą magiczny klimat tej płyty, a przy tym potwierdzają wielki talent tych czterech młodych artystek, jakie to tworzą ten zespół. Jeśli zatem ktoś uwielbia mariaż poezji z ambitną muzyką folkową, to bez wątpienia album "Lowlight" będzie dla niego idealnym wyborem. Cieszę się, że taka muzyka powstaje w naszym kraju. Polecam - naprawdę warto!

Lista utworów:

1. Bonum
2. Windmill
3. Matches
4. Cinnamon
5. The King
6. Christmas Morning: Busza's In The Garage
7. Aquarius
8. Happy Birthday
9. Patty Boo
10. Aberdeen
11. Keaton
12. Landscapes
13. Ribbon
14. The Girl With The Flaxen Hair
15. Machinarium

Komentarze: