Nasza recenzja

Equals

KASAI - czyli właściwie Kasia Piszek, to niezwykle utalentowana oraz doświadczona już wokalistka, pianistka, kompozytorka i autorka tekstów, mająca na swoim koncie współpracę z takimi tuzami polskiej sceny, jak Monika Brodka, Artut Rojek, czy też Novika. Teraz przyszedł jednak czas na solowy projekt tej młodej artystki, którego to efektem jest debiutancki album pt. "Equals"!

Płyta za oferuje nam sobą zestaw 11 bardzo różnorodnych i wielobarwnych kompozycji, oscylujących wokół jazzu, folku, ambitnego popu, ale także chociażby i elektronicznego brzmienia, którego tu nie brakuje. Ten świat tworzą zaś subtelne dźwięki pianina, klawiszy, gitar, bębnów, jak i też właśnie elektroniczne formy, poddawane tu bardzo rozmaitym zabiegom. Ogólnie rzecz ujmując, pod kątem muzycznym album ten określiłbym mianem eksperymentalnego, gdyż oto obok tradycyjnych kompozycji, znajdziemy tu również bardzo zaskakujące swym konceptem, aranżem i finalnym efektem dzieła. To wszystko tworzy zaś ciekawy, mimo wszystko spójny pod względem klimatu i niezwykle melancholijny obraz całego albumu, którego odkrywanie sprawia nam dużą przyjemność.

Muzyki - naprawdę intrygującej w swym koncepcie i mocno przestrzennym brzmieniu, dopełnia tu oczywiście wokal Kasi. Otóż dysponuje ona mocnym, perfekcyjnie balansującym pomiędzy wysoką i niską skalą, a do tego także i bardzo przyjemnym, łagodnym i emocjonalnym głosem. To kunszt, świetny warsztat i talent najczystszej wody, którego to możliwość dostrzeżenia w pełni, dostarcza nas właśnie w szczególny sposób charakter muzyki, jaka wypełnia tę płytę. Mówiąc o wokalnej stronie albumu, muszę wspomnieć także o intrygujących chórach w tle, nadających całości bardzo imponującej, w dużej mierze folkowej i pięknej jakości. To także ciekawe, anglojęzyczne i odwołujące się do ludzkich emocji teksty - z miłością, samotnością, ale też i kontemplacją piękna życia i świata, na czele.

Album otwiera bardzo ciekawa, wypełniona delikatnymi i przestrzennymi dźwiękami, imponującym popisem wokalnego chóru oraz subtelnym śpiewem Kasi kompozycja pt. "SKYLINE".

Kolejny utwór - "SELFSERVICE", to piękna, ubrana w rytmiczny bit, jak i przede wszystkim wspaniale zaśpiewana propozycja, mająca w swej warstwie wokalnej coś z orientu. Znakomity utwór, którego słucha się wielką przyjemnością.

Numer trzy na albumie należy do utworu "IMPOSTOR", czyli fortepianowej ballady i wokalnej ekspresji Kasi, która to z każdym kolejnym dźwiękiem nabiera tempa, wzniosłości i spektakularności - tak w kontekście muzyki, jak i śpiewu...

"SUN SPIRIT" - pod tym tytułem kryje się bardzo ciekawa w swej aranżacyjnej formie, korzystająca tak z bogactwa dźwięków żywych instrumentów, jak i łagodnej porcji elektroniki, a do tego raz jeszcze wspaniale zaśpiewana kompozycja.

Kolejny utwór nosi tytuł "EPIPHANY", i zabiera nas swoimi dźwiękami do krainy klasycznej, fortepianowej, wypełnionej wielkim emocjami i brawurowo zaśpiewanej ballady, której słucha się z przyjemnością po wielokroć.

Zupełnie inny charakter ma kolejna z kompozycji - "EYES MADE OF GLASS". To na wskroś nowoczesna, elektroniczna, bardzo popowa i zarazem przebojowa propozycja, ukazująca nam sobą także kolejną z wielu wokalnych twarzy Kasai.

Następna pozycja na płycie, to "SALVAGES" - czyli kolejna porcja intrygujących, elektronicznych dźwięków, dopełniona ciekawą warstwą wokalną i bardzo przyjemnym klimatem...

Jeszcze jedno spotkanie z intrygującą, klimatyczną i zarazem klasyczną fortepianową balladą, oferuje nam kompozycja pt. "VISION QUEST". Kompozycja, w której to palmę pierwszeństwa przejmuje wokal Katarzyny, ukazującej tutaj pełnie swoich wielkich możliwości w tym zakresie...

Pod cyfrą dziewięć kryje się piękna impresja muzyczna na fortepian pt. "SELF - DESTRUCTION MODE", oferująca nam tym razem spotkanie z niezwykłą i wspaniale zaaranżowaną muzyką na ten instrument, oczywiście w autorskim wydaniu Kasai...

Kolejne intrygujące zaskoczenie kompozycyjne kryje się w dźwiękach numeru pt. "QUIBBLE". To nowoczesna, perkusyjna, bardzo rytmiczna w swym charakterze, a do tego dopełniona fajnym wokalem piosenka, która śmiało mogłaby zdobić fale angielskich rozgłośni radiowych!

Album wieńczy zaś ciekawa, klimatyczna, bardzo przestrzenna w swej dźwiękowej formie ballada pt.  "KIM", która idealnie też podsumowuje sobą całościowy charakter i koloryt tego wydawnictwa...

Debiutancki album Kasai, to z pewnością ciekawa, intrygująca i bardzo ambitna w swej formie płyta. Płyta piękna, tak w kontekście samych kompozycji, ich niebanalnych aranżacji oraz wokalnej ekspresji Kasi Piszek. Jej słuchanie niesie nam sobą przyjemność, radość oraz chwile odprężenia i relaksu, które przy tych dźwiękach nabierają wyjątkowego, metafizycznego charakteru. Myślę, że naprawdę warto było czekać tak długo na solowy projekt tej artystki, która to albumem "Equals", podnosi poziom i jakość współczesnej polskiej muzyki rozrywkowej. Ważne wydaje się także to, że Kasia Piszek podąża własną, niełatwą i nie ukierunkowaną tylko na komercyjny sukces drogą, co w dzisiejszych czasach wydaje się godne szczególnego docenienia. Polecam - to piękna muzyka...

Lista utworów:

1. SKYLINE
2. SELFSERVICE
3. IMPOSTOR
4. SUN SPIRIT
5. EPIPHANY
6. EYES MADE OF GLASS
7. SALVAGES
8. VISION QUEST
9. SELF - DESTRUCTION MODE
10. QUIBBLE
11. KIM

Komentarze: