Nasza recenzja

Remind Me Tomorrow

Sharon Van Etten ma na swoim koncie już kilka longpejów, ale to tegoroczny ‘Remind Me Tomorrow’ jest jej najbardziej dojrzałym dziełem. Sądzę, że wokalista ma spore szanse stanąć obok m.in. Cat Power w panteonie bogiń. Songwriterka debiutowała w 2009 roku krążkiem ‘Because I Was in Love’, ale warto też zwrócić na nagrania ‘Trump’ i ‘Are We There’.

‘Remind Me Tomorrow’ brzmieniowo różni się od poprzednich płyt – tutaj dominują syntezatory, a w warstwie lirycznej jest mrocznie, chociaż ogólny wydźwięk jest pozytywny. Cóż, wokalistka wybrała taki, a nie inny sposób na opisanie otaczającej ją rzeczywistości.

Płyta zaczyna się przejmującym ‘I Told You Everything’, który to utwór zostaje z nami na dłużej i zapada w pamięci. Częściowo sprawia to mocne podkreślenie basów. Kompozycje są w większości zwarte, ale zdarzają się też formy trochę bardziej energetyczne („No One’s Easy to Love”) i psychodeliczne („Memorial Day”). Wybitne jest natomiast „Comeback Kid”, które zdecydowanie może stać się hitem. Całości dopełnia mroczne „Jupiter 4”, które znajdziemy zaraz po „Comeback”. Singlowe „Seventeen” mam nadzieję, że jest już powszechnie znane, bo to kolejny świetny numer z tej płyty, a jednocześnie trochę rozliczenie się Sharon z przeszłością. Na zakończenie odpływamy w mistycznym i balladowym „Stay” – ale chciałoby się zostać z płyta na dłużej.

Liczę, że Sharon stanie się w naszym kraju postacią rozpoznawalną – zdecydowanie na to zasługuje, a jej liryczne płyty sprawiają, że dzień staje się lepszy.

Tracklista:
01. I Told You Everything
02. No One’s Easy to Love
03. Memorial Day
04. Comeback Kid
05. Jupiter 4
06. Seventeen
07. Malibu
08. You Shadow
09. Hands
10. Stay

Komentarze: