Nasza recenzja

Sucker Punch

Debiutancki krążek szwedzkiej wokalistki o pseudonimie Sigrid nosi tytuł „Sucker Punch”. Premiera albumu miała miejsce 8 marca 2019 roku nakładem wytwórni Island Records.

Gdy po bardzo interesujących EP-kach zatytułowanych „Don’t Kill My Vibe” oraz „Raw” ukazał się wreszcie pełny studyjny, a zarazem debiutancki album szwedzkiej wokalistki Sigrid, miałem wobec niego spore oczekiwania. Zupełnie nie zgadzałem się z opiniami niektórych ekspertów muzycznych, którzy stwierdzali, że wokalistka to tzw. Artystka jednego przeboju. I nie pomyliłem się, ponieważ na swoim debiucie fonograficznym artystka potwierdziła to, do czego wcześniej przyzwyczaiła swoich oddanych fanów. Warto posłuchać tego albumu, żeby na własne uszy się o tym przekonać…

Na pierwszy "rzut ucha" można mieć wrażenie, że Sigrid to wokalistka popowa. Według mnie nic bardziej mylnego. Jej wokal, moim zdaniem, doskonale sprawdza się zarówno w emocjonalnych balladach („Don’t Kill My Vibe”), elektronicznych kawałkach („Never Mine”), jak również w utworach, gdzie to właśnie wokal gra pierwsze skrzypce („Dynamite”). Warto również wspomnieć, że artystka całkiem dobrze radzi sobie również w kompozycjach z towarzyszeniem bitów.

Jeśli chodzi o najlepsze kawałki na tej płycie, to moją szczególną uwagę przykuły numery „Strangers” i „In Vain”. Pierwszy z nich na pewno znacie z czołowych polskich rozgłośni radiowych, gdzie swego czasu hulał niemalże kilka razy dziennie i co więcej za każdym razem brzmiał kapitalnie, prawda? Z koli drugi przywołany przeze mnie utwór pokazuje jak doskonale współgra wokal Singrid z brzmieniem gitary elektrycznej. Tylko zwrócicie na to uwagę. Z kolei najgorszym utworem na tym wydawnictwie, w  mojej opinii jest „Business Dinners”. Jakoś mnie nie porwał, pomimo połączenia elektronicznego brzmienia i wstawek reggae, co więcej, według mnie, nie wyszło to tej piosence na dobre.

Zapewne nie tylko ja odniosłem wrażenie, że momentami można było złudnie pomyśleć, że słuchamy krążka Ellie Goulding czy innej szwedzkiej wokalistki Robyn. Być może artystka się nimi inspirowała, więc siłą rzeczy pojawia się takie skojarzenie. Co o tym myślicie? Reasumując, bardzo zachęcam Was do muzycznej lektury tego wydawnictwa, jeśli jesteście fanami piosenek z wokalem na naprawdę wysokim poziomie.

Lista utworów:
1. Sucker Punch
2. Mine Right Now
3. Basic
4. Strangers
5. Don’t Feel Like Crying
6. Level Up
7. Sight of You
8. In Vain
9. Don’t Kill My Vibe
10. Business Dinners
11. Never Mine
12. Dynamite

Komentarze: