Nasza recenzja

JazzArt Underground

Już na wstępnie chciałbym przejść do konkretów: Ciśnienie to skład z Katowic – skład o tyle wyjątkowy, że już pierwsze chwile z ich najnowszym dokonaniem „JazzArt Underground” wzbudziły u mnie emocje, począwszy od zaintrygowania, przez zdziwienia, aż do uwielbienie. Na przysłowiowe ‘dzień dobry’, otrzymujemy dźwięki tajemnicze, jazzujące i zahaczające o przypadkowość. To wielka zmyła. Ciśnienie stworzyło dzieło przejmujące, łamiące bariery, i po prostu: świetne!

Posmak post-rocka dodaje całości charakteru, sprawia, ze słuchacz nie chce przerywać swojego odsłuchu, a jednocześnie wprowadza w wyjątkowo refleksyjny nastrój. Wyrazy zachwytu dla poszczególnych muzyków, jest kunszt i pasja! Wspólną cechą kompozycji jest ich ogrom – zaczynamy niewinne, po czym następuje eksplozja dźwięków i łamanych rytmów. 

Marszujące „Same Trupy” to smaczek sam w sobie, szczególnie gdy w połowie utworu (trwającego 16 minut!) robi się naprawdę gęsto.
Utwory „Fratres”, „Rawa” i „Same Trupy” zostały zarejestrowane podczas JazzArt Festival 2018, a kompozycja „Ego” to wypadkowa jednego podejścia w  Music Hub w Katowicach.

Ciśnienie to: Maciej Klich – skrzypce, Kacper Kowalczuk – perkusja, Michał Paduch – bas oraz Michał Zdrzałek – waltornia, klawisze i wokale.

Cóż, kończąc – album jest świetny. Posłuchajcie, bo niespełna godzinny krążek zawiera nieskończoną liczbę uniesień ducha.

Tracklista:
1. Fratres 17:52
2. Rawa 11:20 
3. Same Trupy
4. Ego

Komentarze: