Nasza recenzja

Potwory

Łukasz Drapała & Chevy to nazwa muzycznego projektu starego-nowego wokalisty zespołu Chemia i towarzyszących mu kilku wielce doświadczonych artystów, którzy to postanowili stworzyć wspólnymi siłami intrygującą formację z pogranicza rocka i popu. Pierwszą odsłoną twórczości tego bandu jest płyta pt. "Potwory", która oferuje nam sobą ciekawy zestaw dwunastu przebojowych, ale też i niosących ważne treści kompozycji.

Muzykę tą tworzy klasyczny zestaw instrumentów w postaci gitar, basu i perkusji, które tworzą przyjemne, oparte na chwytliwej melodii, jak i też znakomitych gitarowych riffach utwory, wśród których to znajdziemy zarówno energiczne i żywiołowe w swej rockowej formie kawałki, jak i kilka bardzo klimatycznych ballad. Do tego należy wspomnieć o ciekawych aranżacjach, przebojowych refrenach i bardzo dobrym wokalu Łukasza Drapały, który dysponuje mocnym, odpowiednio zachrypniętym i emocjonalnym głosem, jak i też o licznym udziale wspaniałych gości – m.in. z Grzegorzem Skawińskim, Zbigniewem Hołdysem, Janem Gałachem i Borysem Sawszkiewiczem, na czele. Tym samym też płytę tą można określić mianem przyjemnej, ciekawej i ukazującej sobą kwintesencję tego, czym jest i być powinno inteligentne połączenie rocka z muzyką popularną.

Muzyki tej dopełnia tu także intrygująca warstwa tekstowa, która za sprawą swojego poetyckiego, enigmatycznego i wieloznaczeniowego charakteru, przenosi nas sobą do świata niezwykłych emocji. Emocji, które odwołują się do miłości z jednej strony, z drugiej zaś do o wiele mroczniejszych akcentów naszej duszy, czyli zagubienia, wątpliwości, pytań o sens istnienia. To ciekawe, inteligentne, bardzo ambitne i wypełnione szczerością teksty, które za każdym kolejnym razem wydają się nam mówić sobą więcej i więcej. Myślę, że można pokusić się tu o stwierdzenie, iż to właśnie owa warstwa tekstowa stanowi w dużej mierze o jakości tego albumu.

Na płycie tej znajdziemy 12 ciekawych utworów, spośród których to jednak warto wyróżnić tych kilka, które w mej ocenie dają sobą tej płycie najwięcej. Do tego grona należy z pewnością otwierająca album, już wielce popularna wśród miłośników polskiego rocka, mocna w swym gitarowo-perkusyjnym charakterze i opatrzona świetnym tekstem kompozycja pt. "KRÓL"!

Równie efektownie jawi się tutaj przyjemna, nieco łagodniejsza w swej formie, ciekawie zaaranżowana i opatrzona emocjonalnym tekstem ballada pt. "LILITH", która to zachwyca nas także swoim wokalnym wykonaniem.

Podobny – balladowy charakter, ma także numer pt. "ŚWIT", który to jednak porusza swoim tekstem zupełnie inne, bardziej mroczne i niepokojące emocje. To także ciekawie budowane napięcie, które uchodzi w mocnej i bardzo gitarowej końcówce rozbrzmiewania tego utworu.

Nie mógłbym nie wspomnieć tu także o bardzo fajnie zagranym, przyjemnie zaśpiewanym, odpowiednio dynamicznym i na wskroś rockowym kawałku pt. "MOJA MAŁA", z gościnnym udziałem Borysa Sawszkiewicza i Jana Gałacha, który opatrzył ten utwór wspaniałym dźwiękami skrzypiec.

Jednym z moich ulubionych utworów na tej płycie jest z pewnością bardzo klimatyczny, wypełniony gitarowym brzmieniem w swej bardzo dynamicznej i perfekcyjnej warsztatowo formie, a do tego  pięknie zaśpiewany numer pt. "ZIELONE", z bardzo ważnym i efektownym gościnnym udziałem Grzegorza Skawińskiego.

Kolejną świetną kompozycją jest utwór pt. "CONTRA", czyli rockowa klasyka w znakomitym brzmieniowym i wokalnym wydaniu, z mocnym i przebojowym refrenem oraz gitarowymi riffami z najwyższej półki! Do tego trzeba wspomnieć o gościnnym udziale Zbyszka Hołdysa.

Na koniec warto wyróżnić tu także tytułową i zarazem wieńczącą całą płytę propozycję pt. "POTWORY", czyli efektowne połączenie rockowej ballady z naprawdę mocnym, wypełnionym perkusyjną energią i gitarową mocą brzmieniem, które porywa nas sobą i zapada na długo w naszej pamięci.

Debiutanckie dzieło formacji Łukasz Drapała & Chevy, to pokaźna porcja dobrego, rockowego grania z delikatną nutą balladowej łagodności. Słuchając tej płyty znajdziemy tu bowiem wszystko to, czego tylko od tej muzyki moglibyśmy oczekiwać, a więc przebojowe kompozycje, inteligentne rozwiązania aranżacyjne, perfekcję instrumentalnego i wokalnego warsztatu oraz teksty, które mają nam sobą coś ważnego do przekazania. To wszystko sprawia, że tego albumu słucha się z wielką przyjemnością, ciekawością i przekonaniem, że to muzyka z duszą i podana od serca. Polecam - naprawdę warto!

Lista utworów:

1. Król
2. Nienawidzę
3. Lilith
4. Świt
5. Farbowane lisy
6. Moja mała
7. Przyjdź po mnie
8. Niedopowiedzenia
9. Zielone
10. Homini
11. Contra
12. Potwory

Komentarze: