Nasza recenzja

Aura

MROZU - czyli Łukasz Mróz we własnej osobie, należy bezsprzecznie do grona najbardziej intrygujących artystów młodego pokolenia na polskiej scenie muzycznej. Artystów, którzy łączą swoją twórczością przebojowość z jakością, czego najlepszym potwierdzeniem był poprzedni album pt. "Zew". Dziś, dwa lata od premiery tamtej znakomitej płyty, mamy okazją poznać najnowszą odsłonę twórczości Łukasza - album pt. "Aura", na którym znajdziemy zestaw 11 intrygujących kompozycji.

Najogólniej rzecz ujmując, płyta ta stanowi kontynuację drogi tego artysty, jaką to rozpoczął on przed dwoma laty. Kontynuację, czyli ponowną współpracę z muzycznym producentem - Marcinem Borsem, która zaowocowała potężną dawką dobrej, ambitnej, niezwykle wysmakowane i przebojowej muzyki spod znaku rocka, bluesa i soulu. Ktoś by powiedział, że to rzecz ryzykowana we współczesnym, polskim muzycznym świecie, ale tak, jak udało się to poprzednim razem, tak i teraz efekt jest zniewalający. To energiczna, wypełniona dźwiękami żywych instrumentów - na czele z gitarami, basem, perkusją, trąbką, saksofonem i klawiszami, a do tego fantastycznie zaaranżowana muzyka. Muzyka, którą trudno jednoznacznie zaszufladkować gatunkowo, gdyż odnajdziemy tu także elementy folku, country, a w jednym przypadku nawet i szczyptę reggae.

Oczywiście, tej dobrej muzyki dopełnia serce tego albumu, czyli wokal Mroza. Wokal niezwykle czysty, jak i jednocześnie w niektórych momentach odpowiednio przybrudzony, a do tego jakże charakterystyczny w swym przestrzennym i przeciągłym zaśpiewie, który tak dobrze sprawdza się w tej bluesowo-rockowej kolorystyce. Co więcej, nie można uciec od przeświadczenia, że z każdą kolejną płytą Mrozu śpiewa po prostu jeszcze lepiej i bardziej charakterystycznie, co czyni też jego muzykę bardzo rozpoznawalną i naprawdę wyjątkową.

Niewątpliwie bardzo silną stroną tej płyty są z pewnością teksty zawartych na niej utworów. Teksty, które przybierają postać intrygujących opowieści o znanych ludziach, o błędach młodości, czy też wreszcie skomplikowanym świecie ludzkich emocji, z miłością, tęsknotą i pożądaniem na czele. To zamknięte, bardzo inteligentne i mające na sobą wiele do przekazania historie, które nie tylko porywają na czas tych kilku minut rozbrzmiewania, ale też i zostają w naszej pamięci na długo po dobrnięciu do końca tej płyty. Nie wiem co prawda, czy strona tekstowa tego albumu dorównuje genialnym tekstom z poprzedniej płyty Mroza, ale z pewnością cechuje ją wielka jakość!

Każda z owych 11 kompozycji na tej płycie jest ciekawą, barwną i stojącą na bardzo wysokim, muzycznym poziomie, aczkolwiek kilka z nich zasługuje na szczególne słowa wyróżnienia...

I tak oto do tego grona należy z pewnością otwierająca płytę, niezwykle klimatyczna w swej najpierw bluesowej, a następnie bardziej rockowej oprawie, wspaniale zaaranżowana i bardzo efektownie zaśpiewana pieśń o miłości pt. "CHCĘ DO CIEBIE WRÓCIĆ"!

Równie ciekawie jawi się tu energiczna, ubrana m.in. we wspaniałe dźwięki trąbki, tętniąca rytmem i wokalną ekspresją kompozycja pt. "Pablo E.", która nawiązuje swoim inteligentnym i wieloznacznym tekstem do losów słynnego króla narkotykowego biznesu.

Pod tytułem "NAPAD" kryje się znany nam już wszystkim singiel i zarazem wielki przebój radiowy, który porywa nas swoim klimatem, wpadającym w ucho refrenem i piękną bluesową aurą. To także świetny tekst i oczywiście perfekcja wokalu Łukasza!

Nie mógłbym nie wspomnieć tu także o tytułowej propozycji - numerze pt. "AURA". To kolejna porcja wielkiej energii, żywiołowości, porywającego do tańca rytmu i refrenu, który ma w sobie to coś, co każe nucić go pod nosem. Bardzo dobry i pretendującymi do miana kolejnego wielkiego hitu, utwór.

Moim ulubionym numerem na tej płycie jest zaś piękny, wypełniony klasycznym bluesem, świetnie zagrany i oferujący sobą spotkanie z tajemniczym i przejmującym tekstem utwór pt. "3:33", który nie byłby jednak tak niezwykłym, gdyby nie popis wokalnego kunsztu Mroza...

Świetnym, orkiestrowym i jakże wyrazistym graniem wita nas numer pt. "LEK". Wita, i porywa w swoją dość mroczną i enigmatyczną całość brzmienia, jak i też niezwykłą tekstową opowieść o poszukiwaniu ratunku i pomocy. Wielki plus za wokal!

Na koniec muszę wskazać tu także na rockową energię w starym stylu, czy tętniący dźwiękami, rytmem i wokalną mocą utwór pt. "SYSTEM", który porywa nasze ciała do ruchu, niczym najlepsza rockowo-punkowa propozycja. Fajny kawałek, do którego wraca się z przyjemnością po wielokroć.

Cóż można powiedzieć o najnowszej płycie Mroza, co nie stanowiłoby jedynie rozwinięcia określenia - znakomita...? Trudno to sprawa, gdyż album ten cechuje wielka klasa, dobry smak, perfekcja w wydaniu instrumentalno-wokalnym, jak i przede wszystkim świetny pomysł na muzykę, której w naszej kraju nie ma wcale, albo jest jej bardzo mało. Mrozu udowadnia tą płytą to, że przebojowe piosenki mogą być także ambitnymi i wysmakowanymi dziełami, które sięgają sobą do źródeł muzyki - bluesa. To kolejna udana odsłona twórczości Łukasza Mroza, który w przeciągu ostatnich lat stał jednym z najlepszych i najoryginalniejszych artystów na polskiej scenie Polecam - album "Aura", to pozycja obowiązkowa!

Lista utworów:

1. Chcę do Ciebie wrócić
2. Zapnij pas
3. Pablo E.
4. Napad
5. Aura
6. Feniks
7. Gdybym wiedział
8. 3:33
9. Lek
10. System
11. D.

Komentarze: