Nasza recenzja

Queen of the Night

Gdy myślimy o rasowym Rock'n'Rollu przychodzą na myśl amerykańska albo brytyjskie zespoły. Tymczasem w kraju, który, jak by się mogło wydawać, nie ma zakorzenionych tradycji związanych z muzyką R'n'R powstał zespół, który zaproponował słuchaczom właśnie takie mocne, gitarowe, amerykańskie granie.

 

Kapela, o której mowa nazywa się Captain Morgan's Revenge i powstała, jak sami o sobie piszą, przy sobotnim grillu w 2015 roku w słoweńskim mieście Novo Mesto. Początkowo było to trio, ale gdy do formacji dołączył basista, ich muzyczna kariera nabrała rozpędu. W ciągu zaledwie sześciu miesięcy ich muzyka zawitała na największe słoweńskie sceny.

Członkowie grupy nie są muzycznymi nowicjuszami. Wszyscy od wielu lat są aktywni w innych zespołach. Captain Morgan's Revenge w początkowym etapie działalności tworzyli:  Rok Žurga alias Jim Morgan (Necrotik) - wokal i gitara rytmiczna, Aljoša „Ozy” Hrastar (Necrotik, ex Condemnatio Cristi, ex Sarcom) - gitara prowadząca i chórki, Nejc „Smiley” Godec (Ice on Fire) - gitara basowa oraz Maksim Špelko ” Mad Max ”(HBWC, Kormorana, Generator, USIL) – perkusja.

Pod koniec kwietnia 2017 roku zespół musiał pożegnać się z Aljošą, ale w ciągu kilku dni pojawił się Žiga „Sigi” Vovko, który przyniósł do muzyki formacji nowe blues-rockowe brzmienie.

18 maja zeszłego roku zespół wydał swój debiutancki krążek zatytułowany "Queen Of The Night". Na wydawnictwo to składa się 10 brudnych, gitarowych kawałków. Jeżeli miałbym dokładniej określić granie bałkańskiej formacji, to nazwałbym je mianem Hard Blues-Rock, ale można tu usłyszeć też Stoner Rock czy miękkie, melodyjne dźwięki.

Wydawnictwo otwiera motoryczny riff będący intrem do piosenki zatytułowanej "Don't Let The Rock'n'Roll Die". Kawałek ten jest doskonałą zapowiedzią tego, co możemy spodziewać się w dalszej części albumu. Podobną rock'n'rollową energią muzycy raczą nas w następnych kawałkach - " Blue Note" i " Wet Bed".

Po tej potężnej dawce mięsistych riffów przychodzi czas na klasyczną hard rockową balladę. Utwór zatytułowany " Say You'll Be Mine" ukazuje bardziej liryczne oblicze Jima Morgana i jego współtowarzyszy.

Ta sielanka nie trwa jednak długo, bo już następny kawałek – "Get Sum" wstrzykuje w żyły słuchacza kolejną dawkę czystej adrenaliny, która przyspiesza bicie serca. Nie inaczej jest dalej. Tytułowy "Queen of the Night" czy "Same Fools" to także rockery w czystej postaci. Przed końcem albumu dostajemy jeszcze jedną balladę – "Down", która jednak w kulminacyjnym momencie nabiera rozpędu i rockowej mocy.

Przyznam, że nie wiem, z jakiego powodu i na kim Kapitan Morgan się mści, ale biorąc pod uwagę, z jaką mocą to robi, za sprawą riffów wystrzeliwanych z gitar i salw perkusyjnych, to zemsta ta musi być naprawdę słodka.

"Queen of the Night" to kawał dobrego Rock'n'Rolla. Polecam!

Spis utworów:

01. Don't Let the Rock'n'Roll Die
02. Blue Note
03. Wet Bed
04. Say You'll Be Mine
05. Get Sum
06. Queen of the Night
07. Same Fools
08. Down
09. XXX
10. H.R.

Komentarze: