Echa

Przyjemna, melodyjna, ambitna i do tego przebojowa warstwa muzyczna w postaci intrygującego mariażu indie pop i alternatywnego rocka - oto wizytówka, charakterystyka i oblicze zielonogórsko-wrocławskiej formacji Echa, która wydała właśnie swoją znakomitą, debiutancką płytę. Płytę, oferującą zestaw jedenastu interesujących kompozycji, o których postaram się opowiedzieć nieco więcej w poniższej recenzji.

Pięciu młodych muzyków, klasyczny zestaw instrumentów (gitara, bas, perkusja, syntezatory) oraz potężna dawka dobrej energii - to w najkrótszych słowach opis zawartości albumu "Echa", który oferuje nam sobą przebojową, melodyjną, ciekawie zaaranżowaną i bardzo dynamiczną muzykę. Muzykę, w którym prym wiodą wyraziste dzięki gitar, dynamiczne bębny i syntezatorowe pobrzmienia w tle, dopełnioną oczywiście także ciekawą warstwą wokalną - tak w postaci pojedynczego głosu, jak i chórków. I tak, jak mówią słowa wstępu, nie zabrakło tu potężnej porcji motywów indie, ale też i od czasu do czasu daje znać o sobie naprawdę mocne i wyraziste rockowe uderzenie, które z kolei łagodzi elektronika. Efektem jest klimatyczna i wielokrotnie bardzo zróżnicowana muzyka, czyli to, co zawsze jest najciekawsze!

Jak już wspomniałem, tej niezwykłej warstwy muzycznej dopełnia również barwny wokal. Wokal w wydaniu znanego nam z formacji Bezsensu - Krzysztofa Garbaciaka, który dysponuje łagodnym, przestrzennym, nieco manierycznym i bardzo emocjonalnym głosem, który w tym konkretnym gatunku muzycznym, sprawdza się idealnie. Jego śpiew sprawia, że każda z zawartych tu piosenek nabiera dodatkowej energii, siły, ale też i prawdy, która objawia się w wyrażanych za pomocą tych słów, emocji. I przyznam szczerze, że dawno już nie spotkałem się z tak ciekawym męskim głosem na polskiej scenie, który to w mej ocenie w największym stopniu czyni tę płytę tak intrygującą.

Jeśli chodzi o warstwę tekstową albumu, to ta oferuje nam niebanalne, inteligentne, mające coś ważnego do przekazania i przepełnione wielką wrażliwością historie o życiu, ludzkich doznaniach i nastrojach, które czasami odnoszą się do szczęście i miłości, innymi razem do strachu i lęku o przyszłość, a jeszcze niekiedy zagubienia we współczesnej, polskiej rzeczywistości. Czasami jest poważnie i poruszająco, innym razem lżej i zabawniej, ale za każdym razem równie efektownie i interesująco. Dla mnie album ten oferuje opowieści, w które wierzę, które mnie ciekawią i o których nie zapomnę po kilku minutach od zakończenia słuchania tej płyty, a to znaczy już naprawdę wiele...

Wśród zawartych tu 12 propozycji warto wyróżnić kilka tych, które czynią ten album tak udanym w największym stopniu.

I tak oto do tego grona należy z pewnością otwierająca sobą płytę, imponująca w zakresie swojej wielobarwności i inteligentnej aranżacji, ciekawie zgrana i porywająca mocnym  oraz świetnie zaśpiewanym refrenem kompozycja pt. "CZY MASZ DLA MNIE CZAS?"...

Równie intrygująco jawi się tu także dynamiczna, tętniąca tanecznym rytmem, jak i też tym razem zdecydowanie bardziej elektroniczna w swej brzmieniowej formie propozycja pt. "LOGOTYPY", której największym atutem jest jej niezwykły klimat.

Inne emocje oferuje nam z kolei przebojowy, świetnie zaaranżowany, wypełniony przyjemną melodią i przede wszystkim zachwycający wspaniałym tekstem utwór pt. "POLSKA NA SUPEŁ", który ma potężną moc oddziaływania na nasze myśli...

Nie mógłbym nie wspomnieć tu także o klimatycznym, przyjmującym tu postać swoistej ballady, wypełnionym pięknym tekstem i wielkimi emocjami, numerze pt. "STRACH", który cechuje również świetny wokal!

Podróż do krainy już stricte balladowej, metafizycznej i przestrzennej muzyki oferuje nam sobą kompozycja pt. "ODSŁOŃ", czyli piękna, w dużej mierze gitarowa i niezwykle klimatyczna piosenka o tym, co kryje się za warstwą sztuczności.

Dynamikę, energię, żywiołowość i ekspresję funduje nam z kolei bardzo przebojowa pozycja o tytule "BEZTROSKA BLOND", czyli perkusyjna energia, taneczny rytm i rockowa wolność w każdym calu!

Na koniec zaś wskażę na piękną, emocjonalną, łagodną balladę pt. "WRACAJCIE LATA", która porusza nas swoim tekstem o tęsknocie za przeszłością, jak i przede wszystkim wokalną ekspresją Krzysztofa, który daje tu absolutny popis swoich możliwości. To w mej ocenie najlepszy utwór na całej płycie!

Panie i Panowie - powitajmy, cieszmy się i zapamiętajmy ten album, który to stanowi początek wielkiej kariery formacji Echa! Bardzo bym chciał, aby tak właśnie było, gdyż zespół ten i ich muzyka wnoszą naprawdę wielki powiew świeżości, energii  i jakości na naszą polską scenę, jakiej nie dane nam było uświadczyć od lat. To bardzo ciekawa, inteligentna, nowoczesna i zarazem przebojowa płyta, która stanowi jedną z najlepszych premier pierwszej połowy tego roku. Polecam z jak największym przekonaniem, jak i również zachęcam do jak najszerszej promocji tej muzyki, którą powinna poznać cała Polska!

Lista utworów:

1. Czy masz dla mnie czas?
2. Logotypy
3. Zwykły dzień
4. Jaki?
5. Polska na supeł
6. Robi mnie to
7. Strach
8. Odsłoń
9. Beztroska blond
10. Wracajcie lata
11. Postanawiam

Komentarze: