Nasza recenzja

In Nomine Satanas

Jeden z najbardziej wpływowych metalowych zespołów w historii, brytyjski Venom obchodzi w tym roku czterdziestolecie swojego istnienia. Rocznica zacna, więc wielu fanów przy takich okazjach liczy na wydawniczą niespodziankę od swoich muzycznych idoli. Czy jednak słuchacze tym razem będą usatysfakcjonowani tym co przygotowali dla nich muzycy?

 

Legenda New Wave of British Heavy Metal z okazji swojego święta zaprezentowała jubileuszowy box zawierający aż osiem płyt winylowych, a także podwójne wydawnictwo CD.  „In Nomine Satanas” zawiera 43 kompozycje pochodzące z lat 1980 - 1985. Do krążków dołączona została książeczka w której dziennikarz muzyczny, Dom Lawson opowiada historię zespołu. Trudno się nie zgodzić z wnioskami, które zostały wysunięte przez Lawsona – Venom to niekwestionowana ikona NWoBHM, kapela która wywarła istotny wpływ na kolejne pokolenia młodych muzyków, a swoją mroczną, diabelską i brutalną grą dała początek nowemu stylowi muzycznemu, black metalowi. Na pierwszym krążku usłyszymy największe klasyki w historii zespołu, zaczynając od „Welcome to Hell”, przez „Black Metal”, „Die Hard”, a kończąc na „Nightmare”.

Utwory zostały poddane remasteringowi, odświeżone, odnowione , ale oczywiście nie zmniejszając w żaden sposób brutalności i cieżkości z jaką mieliśmy do czynienia w pierwszych wersjach sprzed blisko 40 lat. Drugi krążek to z kolei zbiór nagrań demo z początku lat 80, w tym niepublikowany prędzej utwór „Sons of Satan”,  a także trzy utwory w wersji live, gdzie słychać ogromną energię sceniczną Venom („The Chanting of the Priests”, „Witching Hour”, „Schizo”). Teraz pozostała odpowiedź na pytanie, dla kogo album „In Nomine Satanas” będzie najbardziej atrakcyjny. Trudno oczekiwać by wydawnictwo było wyjątkową gratką dla dotychczasowych fanów zespołu, którzy od lat fascynują się muzyką brytyjskich muzyków. Dlaczego? Otóż dlatego, że Venom słynie z bardzo częstego wydawania albumów kompilacyjnych, których zaprezentowano już kilkanaście. Czy więc potrzebny jest kolejny krążek typu „Greatest Hits” by spróbować zaspokoić oczekiwania słuchaczy? Problem w tym, że starych słuchaczy się tym nie zaspokoi, ale tegoroczne wydawnictwo jest świetną propozycją dla osób, które z bliżej nieokreślonych powodów do tej pory nie zetknęły się z działąlnością zespołu Venom. Jeśli ktoś uważa się za fana metalu pod jakąkolwiek postacią (oczywiście tą muzyczną), koniecznie musi zapoznać się z twórczością jednych z najważniejszych przedstawicieli światowej sceny tego gatunku.

Gratulujemy 40 lat na scenie i miejmy nadzieję, że kolejne wielkie jubileusze Venom są jeszcze przed nami!

Lista utworów
CD 1
1. Welcome to Hell
2. Angel Dust
3. In League with Satan
4. In Nomine Satanas (Single Version)
5. One Thousand Days in Sodom
6. Bloodlust (Single Version)
7. Black Metal
8. Buried Alive
9. Countess Bathory
10. Teacher's Pet
11. At War with Satan (Intro)
12. Die Hard
13. Stand Up (And Be Counted)
14. Women, Leather and Hell
15. Warhead
16. Lady Lust
17. Woman
18. Manitou
19. Satanachist
20. Too Loud (For the Crowd)
21. Possessed
22. Nightmare

CD 2
1. Sons of Satan (Impulse Demo Recording, Oct 1980)
2. Raise the Dead (Demo Version)
3. Red Light Fever (Demo Version)
4. Angel Dust (Impulse Demo Recording, Oct 1980)
5. F.O.A.D.
6. The Chanting of the Priests (Live)
7. Sadist (Mistress of the Whip)
8. Witching Hour (Live)
9. Dead of the Night
10. Acid Queen
11. Bursting Out
12. Bitch Witch
13. 7 Gates of Hell
14. Dead On Arrival
15. Hounds of Hell
16. Schizo (Live)
17. Leave Me In Hell
18. Senile Decay (Outtake)
19. Snots Shit
20. Aaaaaarrghh
21. Venom

Komentarze: