Nasza recenzja

Walk Through Fire

Brytyjska scena muzyczna co rusz zaskakuje nas kolejnymi wspaniałymi debiutami artystów, którzy w bardzo szybkim czasie zdobywają popularność w całej Europie. Jednym z najnowszych odkryć w tym względzie jest z pewnością osoba Yolandy Quartey (posługującej się artystycznym pseudonimem Yola) - wokalistki z bogatym bagażem doświadczeń na brytyjskiej scenie, która to jednak dopiero teraz stawia swoje pierwsze, solowe kroki. A tym najważniejszym z nich jest premiera debiutanckiej płyty pt. "Walk Through Fire"!

Dana Auerbach - to właśnie ten znany i ceniony muzyk z formacji The Black Keys, poznał, docenił, a następnie zajął się produkcją płyty Yoli, odkrywając w jej głosie, scenicznej charyzmie i kompozycyjnym talencie to coś, co ma szansę zachwycić cały świat. I tak też powstał ten wielobarwny album, na którym to znajdziemy elementy muzyki gospel, bluesa, soulu, country, a nawet i reggae. Muzyki, tworzonej przez pokaźny zestaw instrumentów - od gitar począwszy, poprzez bas, perkusję i klawisze, a skończywszy na instrumentach smyczkowych. To właśnie one, wraz z perfekcją aranżacyjnego kunsztu, tworzą niezwykle subtelną, łagodną i balladową twarz tej płyty, której najważniejszym przesłaniem są emocje płynące z zawartych tu słów i dźwięków.

Wielkość tej płyty stanowi tak naprawdę jednak warstwa wokalna, czyli niezwykle głęboki, mocny i bardzo emocjonalny głos Yoli, która potrafi oczarować nas nim bez reszty, zwłaszcza w wydłużonych partach refrenowych. I słuchając tej artystki - w dowolnym z utworów, od razu zaczynamy rozumieć to, co urzekło w tej osobie Dana Auerbacha... W mej ocenie tym czymś jest właśnie moc i magia tego wokalu, który ma w sobie coś z pięknego głosu Arethy Franklin... Tu warto wspomnieć także o warstwie tekstowej tego albumu, którą to tworzą opowieści o ludziach, targających nimi emocjach - z miłością na czele, czy też wreszcie  o samotności. To proste historie o życiu, które to jednak potrafią nas zaciekawić i sprawić, że chcemy je poznawać po wielokroć...

Album ten oferuje nam sobą zestaw 12 ciekawych i świetnie wykonanych kompozycji, spośród których to jednak kilka zasługuje na szczególne wyróżnienie.

I tak oto do tego grona należy z pewnością otwierający płytę, ciekawie zaaranżowany i zachwycającą nas swoim wzniosłym refrenem w brawurowym wykonaniu wokalnym przez Yolę, numer pt. "Faraway Look"; kolejno utrzymany w stylu country, gitarowy i niezwykle klimatyczny kawałek pt. "Ride Out In The Country"; dalej bardzo bluesowy i mocno folkowy utwór "Walk Through Fire" z gościnnym udziałem Vince'a Gilla; czy też piękna, spokojna i delikatna w brzmieniowej formie ballada pt. "Deep Blue Dream"...

Oczywiście, muzycznych perełek na tej płycie jest znacznie więcej, by wspomnieć chociażby o tanecznym, tętniącym rytmem, ale i nie tracącym nic z muzycznej łagodności tej płyty, utworze pt. "Still Gone"; kolejno bluesowo-soulowej  i ukazującej pełnię wokalnych możliwości Yoli, kompozycji pt. "Keep Me Here"; czy też wieńczącym ten album numerze pt. "Love Is Light" - folkowej uczcie dźwięków, mądrych słów i pozytywnych emocji...

Debiutancka płyta Yolandy Quartey, to spotkanie z piękną, żywą i jak najbardziej prawdziwą muzyką spod znaku bluesa, soulu i gospel. Spotkanie niezwykłe za sprawą samych kompozycji, ich ciekawych aranżacji, perfekcji warsztatu, jak i przede wszystkim głosu tej wyjątkowej wokalistki, o której to z pewnością usłyszy wkrótce cały świat. Tymczasem zaś polecam sięgnięcie po tę płytę wszystkim miłośnikom dobrej, ambitnej i wysmakowanej w swej formie muzyki w naszym kraju, którzy to z pewnością nie będą rozczarowani spotkaniem z albumem "Walk Through Fire"...

Lista utworów:

1. Faraway Look
2. Shady Grove
3. Ride Out In The Country
4. It Ain't Easier
5. Walk Through Fire
6. Rock Me Gently
7. Love All Night (Work All Day)
8. Deep Blue Dream
9. Lonely The Night
10. Still Gone
11. Keep Me Here
12. Love Is Light

Komentarze: